contador gratis Skip to content

Czego nauczyłem się w szkole, a co nie dotyczy rodzicielstwa

Czego nauczyłem się w szkole, a co nie dotyczy rodzicielstwa
mrdoomits / iStock

„Cóż, to była strata edukacji”. Słyszałem to od ludzi. Sam o tym myślałem.

Ukończyłem college z tytułem licencjata w zakresie grafiki i projektowania stron internetowych. Świetnie się bawiłem, robiąc to przez sześć lat, a potem dwa lata po urodzeniu pierwszego dziecka. Czy moja edukacja opłaca się zostać w domu? Nie całkiem. Rzadko wykorzystuję swoje umiejętności dyplomowe – chyba że liczysz na projektowanie fotoksiążek i ogłoszeń o urodzeniu – czego tak naprawdę nigdy nie robiłem.

Tak więc technicznie rzecz biorąc, nie używam tych umiejętności w codziennych czynnościach. Nie często moje dzieci potrzebują przewodnika po stylu marki lub animowanych banerów reklamowych zaprojektowanych dla ich witryny internetowej. Nikt nie potrzebuje logo ani wizytówek, tylko woda, trochę krakersów i 47 opasek na malutki, malutki krój, którego może nawet nie być.

A teraz zajęcia w liceum – to zupełnie inna historia. Jasne, musiałem brać udział w zajęciach, w których nie chciałem brać udziału, kwestionując ich znaczenie: „Kiedy kiedykolwiek będę używać tych rzeczy?” Teraz, troje dzieci i ponad 20 lat później, wszystko w końcu nabiera sensu.

Oto zajęcia, które okazały się przydatne w rodzicielstwie:

Podstawowa matematyka: Nazywany także tworzeniem i przestrzeganiem budżetu. Nie możesz tego zrobić, jeśli nie znasz podstaw matematyki. Nawet jeśli jesteś podobny do mnie i wszystko, co możesz zrobić, to liczyć na palcach, to nadal się liczy. Nie mam problemów ze staniem w sklepie spożywczym i liczeniem na palcach, ile pieniędzy zostanę, jeśli kupię tę pieczoną polędwicę na obiad – aby moje dzieci mogły powiedzieć: „Ew, Chcę masło orzechowe i keczup na obiad ”.

Chemia: Właściwie jest odpowiednia ilość octu do sody oczyszczonej, której potrzebujesz, aby skutecznie usunąć zapach siku z materaca. Może nie używam palnika Bunsena ani probówek, aby to wszystko wymieszać, ale niech mnie diabli, jeśli wszystko, co mówi o zasadach i kwasach, nie jest przydatne. Jeśli to wszystko wydaje się teraz bardzo odległe i nieistotne dla ciebie, poczekaj, aż twoje dziecko wymyśli, jak usunąć swoje podciągnięcia w „łatwy” sposób, a następnie zapomnij powiedzieć ci, że sikają do łóżka przez cztery dni.

Język angielski: Bez niego nie potrafię czytać bajek moich dzieci na dobranoc. Nie mogę też pomóc im nauczyć się liter, sondowania słów, fonetyki i czytania. Co najważniejsze, bez tego nie mogę pomóc im nauczyć się pisać.

Gotowanie: Nie mogę ugotować jajka na łatwym, świętym piekle w koszyku, ludzie. Nie mogę odwrócić tego cholerstwa bez zniszczenia go. Z tego powodu nie zdałem egzaminu w klasie Foods. To było ponad 20 lat temu i wciąż to pamiętam za każdym razem, gdy próbuję. Mimo to pamiętam wystarczająco dużo o lekcjach gotowania, aby przeważnie utrzymać nas przy życiu i nakarmić, a nie szczęśliwie karmić rozgotowanymi kotletami wieprzowymi, które mają taką samą konsystencję i smak jak drewno balsy. Poważnie, jeśli widziałeś program Naga i przestraszona, stawia termin „zły kucharz” z zupełnie nowej perspektywy. Na przykład nigdy nie jedliśmy pieczonego kebabu ze szczura na obiad – nie żebym był w stanie z powodzeniem ugotować szczura. Pal tak, gotuj, nie.

Sztuki piękne: Jedną z najcenniejszych rzeczy, które zabrałem z kariery do pozostania w domu z dziećmi, jest nauczenie ich rysowania. Każdy rysunek zaczyna się od kształtów. Następnie przechodzi w kolory i odcienie. Sztuka to technika i piękno, ale przede wszystkim perspektywa i ekspresja. Jest to zdecydowanie jedna z moich ulubionych rzeczy, które miałem zaszczyt wychowywać u swoich dzieci.

PE: W pierwszych pięciu latach życia swoich dzieci będziesz robić więcej sprintów, podnoszenia ciężarów i gry w dwa ognie niż kiedykolwiek w ósmej do dwunastej klasie razem wziętych.

Odżywianie: Nie używam tego na sobie tak często, jak powinienem, ale robię to na moich dzieciach. W naszym domu każdy poniżej 1,5 metra wzrostu musi jeść porcję owoców lub warzyw przy każdym posiłku – z wyjątkiem kotów. Nie jestem pewien, co jest w ich jedzeniu. Na szczęście, ze względu na moją klasę żywieniową, oznacza to, że na talerzach lądują rzeczywiste marchewki, a nie kukurydza.

Przemówienie i debata: Jeśli kiedykolwiek próbowałeś negocjować z dzieckiem coś, co ich pasjonuje – na przykład noszenie spodni do sklepu – to rozumiesz siłę, która kryje się za tym, czego nauczyłeś się na tych zajęciach.

Pisanie na maszynie: To jest już moje jedyne połączenie ze światem zewnętrznym. Pisanie do was wszystkich, teraz, w tej sekundzie i łączenie się z kimkolwiek w mediach społecznościowych odbywa się tylko i zawsze poprzez pisanie. I SMS-y. To też pisze. Całkowicie się liczy, nawet jeśli możesz użyć tylko jednego kciuka. Albo kostkę. To zrobiłem.

Fizyka: Obiekt w ruchu pozostaje w ruchu z tą samą prędkością i w tym samym kierunku, chyba że działa na niego niezrównoważona siła. Zwykle mogę dowiedzieć się, jak daleko ktoś może poślizgnąć się po dywanie po potknięciu się na ciężarówce Tonka na podstawie ich prędkości, więc wiem, gdzie muszę stanąć i stanąć na ich drodze, aby ich zatrzymać.

A oto zajęcia, które okazały się mało przydatne dla rodzicielstwa:

Fizyka: Obiekt w stanie spoczynku pozostaje w stanie spoczynku. Chyba że to maluch. Małe dzieci nigdzie nie zostają, zwłaszcza jeśli chodzi o odpoczynek.

Algebra: Nigdy nie chodziłem do sklepu x ilość chleba ponad y puszki zupy zawsze. Jedyne równania liniowe, jakie kiedykolwiek musiałem rozwiązać, dotyczą tego, kto wyrzucił kawałki arbuza ze stołu w kuchni na kanapę w salonie.

Mitologia: Mitologia grecka, mimo że była interesująca, była najbardziej bezużyteczną lekcją, jaką brałem w liceum. Meduza nie jest osobą, z którą regularnie się stykamy. Dlatego uważam, że im mniej mówimy o kobiecie, która ma węże zamiast włosów, tym lepiej.

Rozwój dziecka: W liceum zajmowałem się rozwojem dziecka, w tym pracą w sąsiednim przedszkolu na terenie kampusu. Nasz program nauczania obejmował poznawanie różnych etapów rozwoju i tworzenie zajęć dla małych i dużych zdolności motorycznych. Te zajęcia nie przygotowały mnie na rzeczywisty rozwój dziecka, jak obracanie dziecka jak kurczaka z rożna, tak aby jego głowa zmieściła się w kapeluszu. Albo jak sobie radzić z napadami złości w przejściu z zabawkami w Target.

Szycie: Byłoby to niezwykle przydatne, gdybym zwrócił na to uwagę. Wysyłam wszystko do teściowej.

Geografia: Do tej pory jedyną rzeczą, do której to wykorzystałem, jest wskazanie kierunku, w którym żyje babcia. Gdyby Góry Skaliste były mniej widoczne, nie wiedziałbym, w którym kierunku zmierzam. Pogórze jest moją latarnią morską w nocy i jedyną rzeczą, która oddziela mnie od wiedzy, która droga jest na zachód i bycia kompletnym nawigacyjnym idiotą.

Astronomia: Najbardziej ktokolwiek kiedykolwiek pytał na ten temat jest następujący:

Maluch: Co to za rzeczy tam na górze Ja: Gwiazdy Maluch: Czy mogę dostać cukierki Ja: Nie.

Geometria: Nie musimy znajdować pola trójkąta, ponieważ nie widzieliśmy trójkąta od miesięcy. Prawdopodobnie ze wszystkimi brakującymi pojedynczymi skarpetami.

Hiszpański: Wiele osób podchodziło do mnie z pytaniem, czy mówię po hiszpańsku. Pytają, bo wyglądam na Latynosa, bo ja jestem Hiszpanie, ale nie mówię po hiszpańsku. Niestety, jedyny powód, dla którego ten bardzo przydatny temat jest dla mnie bezużyteczny, to fakt, że spędziłem całą tę lekcję nie zwracając uwagi.

Więc następnym razem, gdy ktoś zapyta Cię o Twój zmarnowany stopień naukowy lub zadasz sobie pytanie, czy marnujesz wykształcenie, pomyśl o wszystkim, czego nauczyłeś się od pierwszej klasy do miejsca, w którym się zatrzymałeś. Obiecuję, że każdy ma umiejętności, które może przekazać swoim dzieciom, aby mogły się rozwijać i rozwijać. Może nie umiesz rysować, albo prędkość nie jest twoją rzeczą, ale gotowanie jajka jest łatwe? Masz to!