contador gratis Skip to content

Czego nie wiesz o „tej” mamie

Rzeczywistość mojego macierzyństwa: Jestem TA Mamą
wk1003mike / Shutterstock

Wszyscy ją widzieliście. Spotkałeś ją w sklepie spożywczym, w parku, bibliotece, na stacji benzynowej, a nawet masz ochotę usiąść w lokalnej, przyjaznej rodzinie restauracji. Jest mamą, której towarzyszy (zwykle) więcej niż jedno małe dziecko. To mama, której brakuje makijażu i której włosy przypominają niechlujny kok ułożony gdzieś na głowie. Jej ubrania są pokryte nieznaną substancją i Jeśli pasują, to dobry dzień. Możesz pomyśleć, że to opisuje większość kobiet zmagających się z macierzyństwem i miałbyś rację. Co sprawia, że że mama wyróżnia się histerycznym, krzyczącym dzieckiem (dziećmi), które są z nią.

Widzi, jak obserwujesz. Obserwuje spojrzenia, które emanują oceną. Jest boleśnie świadoma reakcji otaczających ją osób, próbując rozproszyć swoje dziecko. Słyszy to, co mówisz do osoby, która jest z tobą… nawet jeśli myślisz, że nie może nic usłyszeć przez wrzaski i płacz dochodzący tuż obok niej. Jej twarz jest czerwona jak burak z frustracji i zażenowania. A jeśli myślisz, że wyglądają jak łzy w jej oczach, możesz być pewien, że tak.

Z całych sił stara się, aby jej temperament nie wyciągnął z niej tego, co najlepsze. Kiedy słodka starsza para przestaje rozmawiać z nią i krzyczącym dzieckiem, starając się pomóc (co nieuchronnie pogarsza sytuację), wymusza uśmiech uznania. Ona robi doceniam to, wiesz. Ale obecna sytuacja jest w najlepszym razie przytłaczająca. Ludzie, którzy chcą dobrze, mówią rzeczy w stylu „jest lepiej” lub „byłem tam” i spotyka się z odpowiedzią autopilota, ponieważ to wszystko, na co może się zdobyć. Potrzeba jej wszystkiego, by nie rzucać się na ludzi, którzy głośno kwestionują jej rodzicielstwo i zachowanie jej dzieci. Nie mają pojęcia, co się dzieje. Przez jej głowę przebiega milion rzeczy. Na pierwszym planie jest ucieczka z miejsca, w którym się obecnie znajduje, niezależnie od wózka pełnego artykułów spożywczych, posiłku pozostawionego bez kęsa czy planów, które mogła mieć.

Widzi cię z twoimi dziećmi i uderza ją zazdrość. Kiedy twoje ciche, grzeczne, anielskie maluchy patrzą ze zmieszaniem na twarzach, ona patrzy na twoją rodzinę, która patrzy na nią i cicho cię urazi. Uważa, że ​​prawdopodobnie jesteś jedną z tych matek PTA, robiąc domowe smakołyki dla drużyny baseballowej swojego dziecka i prowadząc doroczną imprezę posezonową, jednocześnie doskonale równoważąc macierzyństwo, pracę i dom. Chciałaby być bardziej podobna do ciebie, a sprawy mogłyby być takie proste.

Wiele lat temu spacerowaliśmy z mężem po centrum handlowym. Nasze zakupy przerwał nagle przeraźliwy krzyk młodej dziewczynki. Jej matka była pochylona i bardzo spokojnie próbowała ją pocieszyć, ale im bardziej się starała, tym dziecko stawało się głośniejsze. Wchodzą nastolatki – trójka. Jedna z nich wzięła na siebie bardzo głośne narzekanie swoim przyjaciołom na to irytujące dziecko i na to, że nie powinna być publicznie dostępna, jeśli tak się zachowuje. W ciszy obserwowałam, jak twarz matki zmienia kolor na czerwony, na pewno nie mógłbym być naturalny. Szybko złapała córkę i skonfrontowała się z grupą, pytając nastolatkę, czy ma problem z córką. W tym momencie mój mąż i ja staraliśmy się powstrzymać śmiech, gdy nastolatka nieśmiało zwiesiła głowę i nie odpowiedziała. Po kilku chwilach matka zabrała córkę i zniknęli w korytarzu.

Rozmawialiśmy o wydarzeniach podczas lunchu, śmiejąc się z reakcji nastolatka na wezwanie. Naprawdę smutne jest to, że faktycznie zgodziliśmy się z tym, co powiedziała. (Nie wieszaj mnie jeszcze do wyschnięcia!) Dlaczego ludzie pozwalają swoim dzieciom zachowywać się w ten sposób? To musi być kiepskie rodzicielstwo. Przysięgliśmy, że nasze przyszłe dzieci nigdy nie będą się tak zachowywać. Wiedzieliby lepiej. Bylibyśmy lepszymi rodzicami niż to.

Dzisiaj jestem że mama. Jestem kobietą, na którą się gapisz, gdy moje dziecko to traci. Jestem mamą, która z całych sił stara się pocieszyć moje dziecko, jednocześnie utrzymując razem siebie i inne dzieci. To ja boję się wszelkich publicznych wystąpień, ponieważ wiem, że szanse na krach są ogromne. To także ja siedzę w samochodzie z głową w kierownicy po skazanej na porażkę wycieczce do sklepu spożywczego, walcząc ze łzami i próbując się przegrupować. Teraz mogę żyć w rzeczywistości, którą oceniłem zbyt surowo.

Moja prośba do ciebie jest taka: zanim założysz, że jest złym rodzicem, zanim osądzisz jej dzieci i ją, zanim zobaczysz wariata przed sobą i pomyślisz o tym musi brak dyscypliny, poświęć chwilę na rozważenie innych możliwości. Być może dziecko, które rzucasz, jest nadmiernie zmęczone, głodne lub ma uzasadniony problem, który może wpływać na takie przypadki. Może są rzeczy, których nie możesz zobaczyć. Może nie chodzi o to, że matka pozwala swoim dzieciom na to, co chcą.

Nie mogę mówić w imieniu wszystkich, ale wiem, że nie jestem sam. Jedno z moich trojga dzieci ma zaburzenia ze spektrum autyzmu i zaburzenia przetwarzania sensorycznego. Widzisz dziecko, które bez wyraźnego powodu zaczęło krzyczeć w kolejce do kasy. W rzeczywistości coś tak prostego, jak nieruchomy wózek, może spowodować stopienie epickich rozmiarów. Patrzysz na mnie, jakbym miał trzy głowy, bo masuję swoje histeryczne dziecko na podłodze. Używam głębokich ucisków, aby „zresetować” moje dziecko i pomóc mu się przegrupować. Zakładasz, że moje dziecko źle się zachowuje z powodu braku rodzicielstwa – kiedy w rzeczywistości doświadcza rzeczy, które są poza jego kontrolą i mną. Nawet typowe dziecko nie jest pozbawione opanowania. Freak-out nie jest specyficzny dla ASD lub SPD, chociaż idą w parze.

Więc następnym razem, gdy zobaczysz tę mamę, daj jej spokój. Nie zakładaj, że jest złym rodzicem. Załóżmy, że stara się jak najlepiej. Wszyscy mamy złe dni, nawet dzieci. Niektórzy mają o wiele więcej niż inni. Kiedy widzisz, jak z całych sił staram się przejść przez trudny moment, po prostu wiedz, że robię wszystko, co w mojej mocy.

A jeśli nalegasz na osądzającego osła, który uważa, że ​​mógłby zrobić lepiej, możesz wrzucić tę opinię prosto do siebie. Zapraszam do chodzenia w moich butach. Dopóki tego nie zrobisz, nie masz pojęcia, jak to jest być tą mamą.