contador gratis Skip to content

Czuję, że zawodzę jako mama

zawodzi jako mama
Resolution Productions / Getty

Patrzę w lustro, kiedy myjemy zęby. Twoje idealne małe szylkretki osiadły w piance z pasty. Patrzysz na mnie, uśmiechając się tymi idealnie owalnymi orzechowymi oczami. Twoje maleńkie, pulchne, doskonale zaprojektowane cyfry wirują wokół dołu mojej koszulki.

Patrzę na ciebie i nie mogę pojąć, że cię stworzyłem. Że krew, która płynie w twoich anielskich żyłach, jest moja. Kości, które trzymają twoją kruchą strukturę, zostały wykute w moim łonie. Fragmenty twojego DNA na zawsze pozostaną w moim sercu. Możemy być oddzielnymi istotami, ale nigdy nie będę patrzeć na ciebie jak na nic innego, jak tylko przedłużenie mojej duszy.

Przepraszam.

Nigdy nie będę godny miłości, którą mi okazujesz. Nigdy nie mogę zrównać się z osobą, na którą zasługujesz.

Nie wiem, jak się tu dostałem. Nie jestem pewien, czy kiedykolwiek byłam lub mogłabym być gotowa na ciebie. Chociaż cię stworzyłem, nie wiedziałem, co robię. Nie przyszedłeś z instrukcją obsługi. Urodziłeś się, mówiąc do mnie w obcym języku i nie jestem pewien, czy kiedykolwiek się go nauczę.

Patrzę na ciebie i zasługujesz na gwiazdy w słoiku. Jesteś godzien wielkości, jaką mogę sobie tylko wyobrazić. Ten świat nie jest odpowiedni dla marzyciela takiego jak ty. Żadna doskonała bańka, którą stworzę, nie byłaby bezpieczna, silna ani wystarczająco wzmocniona, abyś był tak doskonały, jak w tej chwili.

Przepraszam.

Tracę do ciebie cierpliwość. Nie mogę pojąć, dlaczego podejmujesz decyzje. Nie rozumiem, dlaczego zdecydowałeś się zrobić wszystko sam, skoro ja oferuję to dla ciebie. Ja krzyczę. Dużo. To moja frustracja, gdy uczysz się być indywidualnością. Moja niezdolność do dostosowania się do zmian, przez które przechodzi twoje ciało, teraz, gdy nie ma cię już we mnie.

Przepraszam.

Żądam, abyś siedział spokojnie, słuchał, postępował zgodnie ze wskazówkami i przestrzegał arbitralnych reguł i poleceń, których nie rozumiesz. Proszę cię o wykonanie zadań, które są o wiele mniej interesujące niż przygody, które budzisz w swoim sercu każdego ranka. Stawiam ci stopę, kiedy wszystko, co chcesz zrobić, to latać.

Kocham cię w jedyny sposób, w jaki potrafię. Chociaż dałem ci życie, wyrastając z najmniejszej komórki, nie wiedziałem, co to oznacza. Nadal nie mogę pojąć, że ta istota, która otacza mnie najpotężniejszymi uściskami, do której byłam dosłownie przywiązana przez dziesięć miesięcy, teraz chce być swoją własną osobą. Jak mogłem być w tej sytuacji?

Przepraszam.

Jakoś utknąłeś ze mną. Przeciętna kobieta, która zmaga się z rozwikłaniem tej mamy. Bardzo się staram, żebyś pozostał w jednym kawałku. Odkąd cię stworzyłem, twoje przetrwanie zostało powierzone mnie. Moim jedynym zadaniem każdego dnia jest upewnienie się, że staniesz się człowiekiem, z którego możesz być dumny.

Czuję się kompletnie nieudolna w byciu twoją matką. Czuję, że zawodzę na tak wiele sposobów, że powinienem być doskonały. Żałuję, że nie trzymałem cię dłużej jako dziecko. Że nie przeszkadzały mi cztery, a czasem więcej, nocne przebudzenia czy setki próśb dziennie o wykonanie podrzędnego zadania. Desperacko pragnę przetrwać tylko jeden dzień, nie podnosząc głosu i nie zamykając przez sąsiadów okien. Dla Ciebie chcę być osobą tak wspaniałą.

Przepraszam.

Mój opis stanowiska i brak gotowości oznacza, że ​​będziemy się kłócić. Mam zamiar powstrzymać cię od robienia rzeczy, które uważam za śmieszne (nawet jeśli uznasz to za dopuszczalne). Poproszę cię dziesięć razy i nadal będę krzyczeć jedenastą, abyś się ubrał lub założył buty. Ukarzę cię, a czasem będę twoim największym wrogiem, aby zapewnić ci bezpieczeństwo. Nie zawsze będziemy widzieć oko w oko.

Przepraszam.

Będę pchać huśtawkę, aż bolą mnie ramiona, ale zawsze będę cię też naciskać, żebyś w życiu bardziej się starała. Jestem i na zawsze będę Twoim największym fanem. Będę cię kibicował w każdym wyzwaniu, jakie przyjmiesz w życiu. W każdym osiągnięciu będę pławić się w chwale, jak gdyby była moja. W każdym smutku będę płakać Twoimi łzami. Całkiem indywidualny, wyruszysz w niesamowite przygody, podejmiesz monumentalne decyzje i pewnego dnia, z woli Pana, będziesz miał okazję stworzyć życie samemu, ale wiedz, że nawet w tych chwilach, nawet jeśli jestem daleko ode mnie, zawsze będziesz Część mnie.

Zawsze będę się starał. Zawsze zrobię, co w mojej mocy, aby być osobą, której potrzebujesz, ale nawet to nie będzie tym, na co zasługujesz. Zawsze będę czuł, że brakuje mi wielkości, o której gwarantujesz. Pragnienie bycia lepszym, wina moich niedociągnięć, będą moją siłą napędową. Przykro mi z powodu mojej nieudolności, ale wiem, że nikt nigdy nie pokocha Cię bardziej. Jesteś najwspanialszą częścią mnie i za to nigdy nie przeproszę.