contador gratis Skip to content

Czy możemy PROSIMY o przywrócenie „zabawy” w przedszkolu?

swobodna zabawa jest ważna w przedszkolu
Sergey Novikov / Shutterstock

Wyobraź sobie, jeśli chcesz: przedszkole około 1977 roku. Szafki na akta w kolorze awokado, dzieciaki w kwiatowych spodenkach odpoczywają na workach z fasolą, przeglądając strony prawdziwych książek (bez przesuwania ekranów), prawdziwe tablice i w każdym kącik, jakiś rodzaj centrum nauki wypełnionego dziećmi gra. GRA.

W każdym z tych ośrodków nie trzeba nic podłączać, z wyjątkiem tego dużego magnetofonu odtwarzającego wersję audio „Jedna ryba, dwie ryby, czerwona ryba, niebieska ryba”. Zamiast tego dzieje się zabawa. Czysta, nieprzerwana, nieograniczona, nieprzerwana, (w większości) wolna gra bez nadzoru.

To było moje doświadczenie z przedszkola. Spędzaliśmy czas w zabawnej kuchni i centrum sztuki i spędzaliśmy godziny w przerwach na wymyślaniu gier, zamiast mówić nam, w co i jak się bawić na placu zabaw. Bawiliśmy się stołami z wodą i piaskiem, szperaliśmy w garderobie, układaliśmy gigantyczne drewniane klocki do sufitu iz tyłu i bez końca używaliśmy naszej wyobraźni, aby rozpalić społeczne interakcje i uzupełnić program nauczania.

Teraz wyobraź sobie dzisiejszą salę przedszkolną. Jasne, jest jasne i lśniące, ale jest też ułożone po skrzela z wirtualnym wszystkim. Tablice inteligentne, komputery stacjonarne, iPady, tablety do czytania, biblioteki klasowe wypełnione książkami z rozdziałami (co się stało ze wszystkimi książkami z obrazkami?) I indywidualne biurka, przy których powinno siedzieć sześć godzin dziennie. (5-latek nie może usiąść przy biurku dłużej niż 10 minut, ale oczywiście, posadźmy go przy biurku i oczekujmy, że będzie swobodnie pisać w swoim dzienniku przez 20 minut.) I żebyśmy nie zapomnieli, przedszkole wtedy był tylko pół dnia, a jednak jakimś cudem udało mu się wyłonić pokolenie inteligentnych, wykształconych i innowacyjnych ludzi.

Nie tylko ja twierdzę, że w przedszkolu skoczył rekin.

W ciągu ostatnich kilku lat pedagodzy w całym kraju narzekali, że teraz oczekujemy, że 5-letnie dzieci przybędą do przedszkola samodzielnie, czytając na poziomie znacznie przekraczającym ich wiek i pewnie pisząc pełne zdania. Według badacza edukacji Christophera Browna, badania pokazują, że „pięciolatki spędzają więcej czasu na zajęciach akademickich prowadzonych przez nauczyciela niż na zabawach, które ułatwiają badania inicjowane przez dzieci i wspierają rozwój społeczny wśród rówieśników”.

Brown, który obserwował i badał nowoczesne sale lekcyjne w przedszkolu, zauważa, że ​​przeciętnie uczniowie w przedszkolu są zaangażowani w 15 różnych zajęć akademickich dziennie, z zaledwie 15-minutową przerwą. Mówi, że nauczyciele przedszkolni zgadzają się, że to zbyt dużo pracy dla ich uczniów i że zarówno uczniowie, jak i nauczyciele odczuwają presję, aby pracować na wyższym poziomie akademickim.

Ze względu na lokalne i państwowe zadania edukacyjne, nauczyciele są pod ogromną presją, aby stale oceniać różne obszary wyników w nauce ucznia, przy czym w przedszkolu wymagane są obecnie obszerne oceny matematyczne i umiejętności czytania i pisania. Przedszkole.

Dlaczego więc musimy przywrócić darmową grę? Dlaczego to takie ważne?

Ponieważ zabawa w tym wieku jest kamieniem węgielnym nauki, a płynące z niej korzyści od dawna potwierdzają badania. Programy nauczania oparte na zabawie i zajęcia edukacyjne zorientowane na dziecko w tym wieku pokazały, że umiejętność czytania i pisania u małych dzieci można promować w środowisku skupionym na zabawie, a zabawa zależy od ich uczenia się.

Zabawa nie neguje nauki. Grać jest uczenie się.

Oczywiście chcemy, aby nasze dzieci były wyzwaniem i odnosiły sukcesy w nauce, a jednocześnie zdobywały miłość do nauki. Ale wyrządzamy naszym przedszkolakom wielką krzywdę, zastępując przerwy i zabawę stresującym środowiskiem do nauki. W jakiś sposób musimy znaleźć bardziej zrównoważony poziom nauczania we wczesnych latach edukacji – zanim wszyscy skończymy z 5-7-latkami z niepokojem szkolnym i wypaleniem.