contador gratis Skip to content

Czy naprawdę powinniśmy odrabiać lekcje?

Czy naprawdę powinniśmy odrabiać lekcje?
istock / BrianAJackson

W sierpniu tego roku Brandy Young, nauczycielka z drugiej klasy, napisała notatkę do rodziców swoich uczniów, że nie poprosi ich o odrabianie lekcji. Stwierdziła w nim: „Badania nie były w stanie udowodnić, że prace domowe poprawiają wyniki uczniów. Raczej proszę, abyś spędzał wieczory na robieniu rzeczy, co do których udowodniono, że mają związek z sukcesami uczniów. Zjedz kolację z rodziną, czytajcie razem, bawcie się na zewnątrz i wcześnie kładźcie dziecko do łóżka ”.

Jestem ojcem dwójki dzieci w wieku podstawowym, jednego w drugiej klasie, a drugiego w czwartej. Sam jestem też pedagogiem na poziomie college’u. Zacząłem współpracować ze studentami jako asystent w Minnesocie w 2009 roku. Obecnie pracuję w Oregonie i przez lata pracowałem na wielu różnych stanowiskach (wszyscy na uniwersytetach stanowych).

Byłem instruktorem, pracowałem jako doradca akademicki i koordynator zasobów edukacyjnych. Koordynowałem wiele letnich programów przejściowych, które wypełniają lukę między liceum a college’em. Pracowałem również z szerokim gronem uczniów, od osób o niskich dochodach do pierwszego pokolenia i z wyższych sfer, po sportowców studenckich i niedostatecznie reprezentowanych, i mogę powiedzieć, że zauważyłem trend.

Każdego roku wydaje się, że coraz więcej pierwszaków, z którymi pracuję, zmaga się ze zrozumieniem wymagań związanych z pracą poza salą wykładową. Właściwie powiedziałbym, że wielu studentów, z którymi pracowałem w ciągu ostatnich kilku lat, ma w ogóle problem z ideą pracy.

W tym miejscu chciałbym powiedzieć, że nigdy nie przeprowadziłem wymiernych badań na ten temat. Wszystko to opiera się na pracy z wieloma studentami i obserwowaniu ich przez kilka lat. Jest to po prostu opinia pedagoga, który martwi się, że jego dzieci nie opuszczą publicznego systemu edukacji z umiejętnościami potrzebnymi do osiągnięcia dobrych wyników w college’u, a większość tego niepokoju wynika z obserwowania, jak wielu studentów idzie na studia i walczy, nie dlatego, że nie są wystarczająco inteligentni, ale dlatego, że zmagają się z tym, ile wysiłku muszą włożyć w swoje zajęcia na uczelni, aby dobrze sobie radzić.

Nie zamierzam odrzucać tego, co powiedziała pani Young w swoim liście: „Badania nie były w stanie udowodnić, że praca domowa poprawia wyniki uczniów”. Z mojego zrozumienia, wśród uczniów klas podstawowych, jest to prawda. Mam również świadomość, że niektóre badania pokazują, że praca domowa w młodym wieku może powodować zmęczenie fizyczne i emocjonalne, podsycać negatywne nastawienie do nauki i ograniczać czas wolny dzieci.

Ale wiem też, że sprawy wyglądają inaczej niż wtedy, gdy byłem dzieckiem. Wychowałem się w latach 80. w środkowym stanie Utah na jednym akrowym skrawku ziemi obok farmy wołowej mojego dziadka. Dorastanie oznaczało spędzenie dwóch godzin na koszeniu trawnika. Czasami oznaczało to naprawianie płotów. Czasami oznaczało to wypas bydła. Bez wątpienia było dużo do zrobienia. Dorastając, otaczali mnie ciężko pracujący ludzie. Mogłem wyjrzeć przez okno w kuchni i zobaczyć, jak dziadek pielęgnuje wodę irygacyjną, a pot moczący przód jego poliestrowej koszuli i rondo jego kowbojskiego kapelusza. I za każdym razem, gdy zapraszano mnie do pracy jako młody człowiek, w szkole podstawowej, średniej lub innej, doświadczałem negatywnego nastawienia i ograniczonego czasu wolnego. Opisałbym siebie jako leniwe dziecko. Ale myślenie wstecz, bycie zmuszonym do pracy jako dziecko pomogło mi nauczyć się pracować jako student i osoba dorosła.

Ale na tym polega problem z moimi dziećmi. Mieszkamy na przedmieściach na ósmym akrze. Nie hodujemy zwierząt. Mamy mały ogródek. Dzieci mają obowiązki domowe. Mamy kota, do którego mają skłonność. Sprzątają pokoje i odkurzają furgonetkę. Sprzątają i wyrywają chwasty oraz pomagają zbierać warzywa jesienią, ale w porównaniu z moim dzieciństwem nie ma dla nich zbyt wiele do roboty. Żadne z moich dzieci tak naprawdę nie wie, co to znaczy pracować rękami lub robić to, co mój dziadek nazwałby „prawdziwą pracą”.

Ale rzeczywistość jest taka, jaka jest „prawdziwa praca” ich czasów? Czy to działa na polach? Kiedy mój ojciec dorastał, college nie był aż tak ważny, ale silna etyka pracy była. Bardzo ważne było dla niego nauczenie się zawodu, biegłość w nim i codzienna, długa i ciężka praca rękami. Ale teraz college jest niezwykle ważny w zarabianiu na życie.

Ale gdzieś w trakcie przejścia od pracy z rękami po szkole do pracy nad umysłem, zastanawiam się, czy coś straciliśmy. Jeśli stracimy, co to znaczy ciężko i długo pracować.

A kiedy o tym myślę, szczerze się zastanawiam, czy usuwanie prac domowych, niezależnie od wieku, to dla dzieci najlepsze posunięcie.

Nie oznacza to, że nie walczę z moimi dziećmi o odrabianie lekcji. Obecnie moja córka jest po prostu profesjonalistą w kopaniu po piętach. Ale jej argumenty są bardzo podobne do tych, które miałem z rodzicami, gdy ścięłem trawę lub pomogłem mojemu dziadkowi wypalić i wyhodować nową dostawę bydła. Nie chciałem tego robić. Chciałem oglądać telewizję.

Teraz moje dzieci chcą grać na swoich tabletach.

Powiem z całą szczerością: nie wiem, ile pracy domowej to za dużo dla dzieci ze szkoły podstawowej. Może to być zasada 10 minut. To może być coś więcej. Ale wiem, że niepokoi mnie ustawienie poprzeczki na zero – szczególnie gdy myślę o liczbie studentów, z którymi pracowałem, oraz o tym, że niektórzy potrzebują więcej czasu niż inni, aby opanować koncepcję.

Wszystko to sprawia, że ​​martwię się, że moje dzieci pójdą do college’u jeszcze mniej przygotowane do pracy poza salą wykładową niż pierwsi studenci, z którymi teraz pracuję.

W czasach, w których ceni się męstwo, chcę, aby moje dzieci wiedziały, jak pracować. Chcę, żeby wiedzieli, jak się ugiąć i skupić. Chcę, żeby wiedzieli, jak radzić sobie z problemem. Chcę, żeby wiedzieli, że tak niewiele sukcesów akademickich ma związek z inteligencją, ale raczej ciężką pracą. A co najważniejsze, chcę, aby w pełni zrozumieli, że nauka nie kończy się, gdy dzwoni dzwonek w klasie. Kończy się opanowaniem koncepcji. Aby to zrobić, chcę, aby moje dzieci odrobiły pracę domową.

[free_ebook]