contador gratis Skip to content

Czy rodzicielstwo to naprawdę niewdzięczna praca?

Rodzicielstwo to czasami niewdzięczna praca, ale nie zawsze
AleksandarNakic / iStock

Mówią, że rodzicielstwo to niewdzięczna praca.

W rzeczywistości rodzicielstwo to praca, w której praca jest często wykonywana, gdy nikt nie patrzy. Jest to praca, w której praca często pozostaje niezauważona w momencie jej wykonywania.

Zaczyna się, gdy się rodzą. Wiemy, że nigdy nie będą pamiętać karmienia, zmiany pieluch i przytulania się w nocy. Ale zaspokojenie ich potrzeb przychodzi naturalnie. Jesteśmy do tego zmuszeni i wynagradza nas to, że dobrze się rozwijają, a od tych pierwszych dni nasza praca jest niezmienna.

Czyta w kółko tę samą książkę – taką, której rymów nigdy nie zapomnisz, ale wkrótce to zrobią.

Tęskni za pierwszym jedzeniem.

Gdy są chore, co godzinę przez całą noc ustawia alarm, abyś nie spał, sprawdzając ich temperaturę i przyjmując potrzebny Tylenol i Motrin.

To stresujące i pytające lekarza o każdy kamień milowy.

Zdaje sobie sprawę, że kamienie milowe przychodzą i odchodzą zbyt szybko.

Każdej nocy zakrada się do ich sypialni, by delikatnie całować ich policzki i słuchać, jak oddychają.

To artykuł po artykule o tym, jak nauczyć ich szczodrości, jak sprawić, by się ze sobą dogadali, jak dyscyplinować w najbardziej skuteczny i pełen miłości sposób.

Chowa się w łazience i płacze, gdy minął długi dzień lub gdy ty i twój małżonek pokłóciliście się.

Osusza łzy i wywołuje uśmiech, zanim wyjdziesz, by zaśpiewać kolejną piosenkę, zagrać w inną grę lub wytrzeć kolejny tyłek.

To układanie ubrań na pierwszy dzień w szkole.

Zetrzyj galaretkę z podłogi, nawet po tym, jak przysięgali, że „tak dobrze posprzątali, mamo”.

Pakuje obiady.

Pozostaje do wczesnych godzin porannych, sklejając ich szkolne projekty z powrotem lub piecząc babeczki na przyjęcia.

W końcu kładzie ich do łóżka, a potem zaczyna kolejną godzinę lub dwie pracy w domu.

W końcu dostaje tę długo wyczekiwaną przerwę, trochę czasu dla siebie, a potem spędza go na zastanawianiu się, czy wszystko w porządku i dobrze się bawią.

To radzenie sobie z presją stresu w pracy, a następnie powrót do domu i przejście od razu do kolejnego zestawu obowiązków.

Słyszy reakcję szefa lub współpracowników, gdy wzywasz lub prosisz, abyś mógł być przy „Matematyka z mamami” lub „Tato i pączki”.

Podąża za sobą z dyscypliną i trzymaniem się granic, nawet jeśli w tej chwili byłoby o wiele łatwiej tego nie robić.

To ustalanie priorytetów i pozostawianie niektórych rzeczy cofniętych, abyś mógł je przenosić z tego sportu do następnego iz powrotem.

Mija lata bez kupowania sobie nowych ubrań lub pomijania tej jednej rzeczy, na którą oszczędzałeś, abyś mógł kupić im instrument i usłyszeć, jak grają niewłaściwe nuty, aż w końcu go zrozumieją.

Siedzi do późna w nocy, zastanawiając się, czy dobrze się bawią podczas pierwszego noclegu.

Pozostaje późno w nocy, zastanawiając się, czy dokonują właściwych wyborów na swojej pierwszej randce.

To nawiązywanie kontaktów ze wszystkimi, których znasz, aby pomóc im znaleźć pracę lub dostać się do programu studiów, którego chcą.

To pozwala im wyjść za drzwi, wiedząc, że zamierzają ułożyć własne życie i pragnąc, aby wszystkie ich marzenia się spełniły… i modląc się, abyś zawsze był dla nich domem.

Mówią, że rodzicielstwo to niewdzięczna praca.

W rzeczywistości nie jest to całkowicie niewdzięczne, chociaż jest bezinteresowne. Jest bezinteresowna, nie tylko dlatego, że wymaga wiele z siebie, ale często wymaga tego w tajemnicy.

Są dzięki. Czasami naprawdę pojawia się w prostym „Dziękuję mamo” lub „Doceniam to, tato”.

Ale częściej pojawia się jako wypełnienie ciężkiej pracy, którą kiedyś włożono – dni, miesiące, a nawet lata później.

Kiedy wskazują na tę często powtarzaną książkę i po raz pierwszy mówią „Mamo, przeczytaj”…

Kiedy sennie cię dotykają, gdy sprawdzasz, co z nimi późno w nocy…

Kiedy widzą, że jesteś zestresowany i mówią: „Tato, pomogę”…

Kiedy promienieją z dumy po wygraniu targów naukowych lub pędzą przez drzwi, aby pokazać proste szóstki na karcie zgłoszenia…

Kiedy grają ci piosenkę, kiedy w końcu opanują ten instrument…

Kiedy dzwonią z noclegu, żeby powiedzieć dobranoc i kochają cię…

Kiedy zachowują się jak idealni dżentelmeni na swojej pierwszej randce…

Kiedy stają się ciężkimi pracownikami…

Kiedy zakładają własną rodzinę, a potem przychodzą do ciebie i mówią: „Wow, teraz rozumiem. Kocham Cię Mamo i tato.”

Jak więc możemy to nazwać niewdzięcznym?