contador gratis Skip to content

Czy uczeń powinien mieć kłopoty z noszeniem tej koszulki Star Wars?

Student z Teksasu ubrany w Gwiezdne Wojny Niedawno powiedziano mu, że jego koszulka złamała szkolne zasady, ponieważ zawierała wizerunek broni.

Koszula z motywem wyczekiwanego Star Wars: The Force Awakens Film przedstawia szturmowca trzymającego coś, co wygląda na broń (lub jakiś „miotacz”) Gwiezdne Wojny warunki).

Ojciec chłopca, Joe Southern, powiedział ABC 13 News, że jego syn Colton nosił koszulkę do szkoły kilka razy bez problemu, ale w zeszłym tygodniu został poproszony o zapięcie bluzy, aby ją zakryć.

Nazywając incydent naruszeniem Pierwszej Poprawki, tata powiedział, że jego siódmoklasista jest po prostu podekscytowany nowym filmem i że „w jego ciele nie ma żadnej gwałtownej kości”.

„To szaleństwo politycznej poprawności”, powiedział stacji informacyjnej. „Mówisz o Gwiezdne Wojny T-shirt, tydzień przed ukazaniem się największego filmu roku. Nie ma to nic wspólnego z bronią ani stawianiem oporu. To po prostu Gwiezdne Wojny koszula.”

Ale rzecznik okręgu szkolnego powiedział, że polityka szkolna przedstawia to jako naruszenie zasad ubioru, ponieważ zawiera „symbole zorientowane na przemoc”, podaje ABC 13.

Okręg najwyraźniej zwraca również uwagę, że ich reakcja mogła być ostrzejsza niż była – w końcu mógł zostać poproszony o zmianę lub zawieszenie w szkole, zgodnie z artykułem.

Czytelnicy komentujący sytuację mają mieszane opinie, ale większość zgadza się, że nagana w jakiejkolwiek formie nie była tak naprawdę konieczna.

„Tłum PC posuwa się za daleko” – napisał użytkownik freebird w sekcji komentarzy ABC 13.

Inny czytelnik, KLB, widzi problem po obu stronach: „Niestety ta sama nielogiczna logika, która mówi, że ta koszula jest przeciwko kodeksowi ubioru, jest tą samą nielogiczną logiką, którą ojciec myśli, że jest to kwestia Pierwszej Poprawki. Witamy w świecie komputerów PC roku 2015 ”.

Jednak nie wszyscy się z tym zgadzają.

„Reguły to zasady… nawet głupie” – napisał użytkownik aerosgrl. „Nie trzeba gloryfikować przemocy… Dzieci są narażone na zbyt wiele, tak jak jest”.

Łatwo zrozumieć, dlaczego miotacze laserowe z dobrze znanego filmu science fiction mogą wydawać się bardziej bezwładne niż coś bardziej realistycznie brutalnego. Ale pomimo tego, jak bardzo kochany Gwiezdne Wojny polega na tym, że administracja szkolna może po prostu próbować stosować te zasady jednakowo do wszystkich.

Przy tak szeroko sformułowanej polityce jest jednak szansa nie jest stosowane jednakowo. W końcu czy T-shirt po prostu przedstawiający Dartha Vadera nie może być zinterpretowany jako „symbol zorientowany na przemoc”? A co z koszulką UFC? Albo koszulka Air Force przedstawiająca myśliwiec F-16? Z pewnością takie będą dozwolone.

Jest to zbyt subiektywne, więc nie jest zaskakujące, gdy administratorzy szkół próbują interpretować wolność słowa.

Wielu rodziców prawdopodobnie zgodziłoby się, że ich dzieciom nie powinno się przypominać o przemocy, gdy są w szkole. Inni będą argumentować – jak często powtarzał nam mój były profesor dziennikarstwa – że nikt nie ma prawa się nie obrażać.

Debata niewątpliwie będzie toczyć się przez wieki na temat tego, ile szkół powinno mieć prawo ograniczać wybór odzieży uczniów. W międzyczasie młody Gwiezdne Wojny fani podekscytowani nowym filmem najwyraźniej będą musieli bardziej uważać na to, jaki projekt koszulki wybiorą na zajęcia.

Co myślisz? Czy ta koszulka powinna być dozwolona w szkole? Powiedz nam w komentarzach.

Zdjęcie dzięki uprzejmości The Washington Post