contador gratis Saltar al contenido

Czy zatyczki do uszu to kask rowerowy tej generacji?

są-zatyczki-do-uszu-tej-generacji-kask-rowerowy
Shutterstock

Kiedy dorastałem, nie nosiliśmy kasków rowerowych, kremów przeciwsłonecznych, a nawet pasów bezpieczeństwa. A dzieci często siadały na przednim siedzeniu samochodu. Dziś to zachowanie wydaje się szalone, biorąc pod uwagę to, co teraz wiemy o ryzyku wstrząsu mózgu i trwałym uszkodzeniu naszej skóry, wynikającym z nadmiernej ekspozycji na słońce. Nasi rodzice nie znali zagrożeń, więc nie mogli nas chronić.

Jestem pewien, że dzisiejsze pokolenie rodziców popełnia podobne błędy w różnych dziedzinach i że nasze dzieci kiedyś spojrzą wstecz i zaczną się zastanawiać, dlaczego nie uchroniliśmy ich przed tymi niebezpieczeństwami. Co ważne, istnieje jedno ryzyko, o którym wiemy i możemy natychmiast podjąć działania: ochrona słuchu naszych dzieci poprzez używanie zatyczek do uszu.

ZWIĄZANE Z: Więc Twoje dziecko potrzebuje kasku? Będzie dobrze, obiecuję

Żyjemy w niesamowicie hałaśliwym świecie, który wydaje się być coraz głośniejszy. Niezależnie od tego, czy chodzi o koncert rockowy, duże wydarzenie sportowe czy nawet do wielu restauracji, poziom hałasu jest często tak wysoki, że może powodować utratę słuchu. Utrata słuchu jest trwała; obecnie nie ma lekarstwa, chociaż Fundacja Zdrowia Słuchu i inni pracują nad jednym. Ale opcje ochrony są łatwo dostępne, takie jak noszenie zatyczek do uszu lub nauszników.

Jest to bezpośredni problem, ponieważ liczba nastolatków z ubytkiem słuchu już rośnie. Badanie naukowe opublikowane w 2010 roku w The Journal of the American Medical Association odkryli, że w latach 2005 i 2006 jeden na pięciu nastolatków miał jakiś rodzaj ubytku słuchu, w porównaniu z jednym na siedmiu nastolatków w latach 1988-1994. Niestety, obecnie częstość występowania niedosłuchu nastolatków jest prawdopodobnie jeszcze większa. Wszechobecne słuchawki douszne są prawdopodobnie częścią problemu, ale przyczynia się do tego również narażenie na niebezpieczny poziom hałasu na koncertach, szkolnych imprezach tanecznych i innych imprezach towarzyskich.

W zeszłym roku pokazałem talent show w szkole podstawowej moich dzieci przy 90 decybelach! Żadne dziecko nie nosiło ochronników słuchu, łącznie z moim własnym, tylko dlatego, że nigdy nie spodziewałem się, że występ będzie tak głośny. Nie popełnię ponownie tego błędu. Szkoła nie podjęła żadnej próby zmniejszenia głośności ani zapewnienia ochrony słuchu; problem nie był dla nich najważniejszy. Z drugiej strony obowiązują surowe zasady dotyczące noszenia kasków podczas jazdy na rowerze podczas wycieczek szkolnych.

W wyniku doświadczeń związanych z pokazem talentów, zapakowałam zatyczki do uszu dla moich dzieci na obóz letni, na wypadek gdyby był podobny rodzaj imprezy. Dzięki Bogu, że to zrobiłem, ponieważ na obozie był koncert, jak mi powiedziano, był niesamowicie głośny. Moje dzieci nosiły zatyczki do uszu i rozdawały je niektórym znajomym, ale niestety obóz ich nie rozdawał. Chyba nie przyszło to do głowy dyrektorowi obozu. Z kolei doradcy w obozie są poinstruowani, aby upewnić się, że dzieci noszą i ponownie nakładają krem ​​przeciwsłoneczny podczas całodziennej zabawy na świeżym powietrzu na słońcu. Po prostu jeszcze nie stosują ochrony słuchu.

Moje dzieci codziennie widzą, jak zmagam się z moim ubytkiem słuchu, dlatego są bardzo świadome, jak ważna jest ochrona ich słuchu. Wiem, że większość rodziców i dzieci prawdopodobnie nie jest. Zastanawiam się: czyim zadaniem jest zwiększanie świadomości tej ważnej kwestii? W tej sprawie działa kilka organizacji non-profit, ale praca jest kosztowna i wymaga czasu. Potrzebują naszej pomocy. Ci z nas, którzy mają problemy ze słuchem, rozumieją poważne konsekwencje wynikające z ubytku słuchu i dlatego uważam, że powinniśmy pomóc rozpowszechniać informacje o ryzyku utraty słuchu spowodowanej hałasem. Powinniśmy informować rodziców i dzieci o sposobach ochrony słuchu. Powinniśmy napisać do naszych lokalnych szkół i obozów. Razem możemy upewnić się, że zatyczki do uszu nie są kaskiem rowerowym tej generacji.

Jak głośny jest zbyt głośny? Ogólna zasada jest taka, że ​​długotrwałe narażenie na hałas na poziomie 85 decybeli lub powyżej może powodować stopniową utratę słuchu. To poziom dużego ruchu miejskiego lub szkolnej stołówki. Przy 105 decybelach, maksymalnej głośności większości odtwarzaczy MP3, pewna utrata słuchu może wystąpić w ciągu 15 minut. Przy 110 decybelach, na poziomie koncertu rockowego lub głośnego wydarzenia sportowego, uszkodzenie może nastąpić po minucie. Poniższa grafika autorstwa Hearing Health Foundation pokazuje poziomy decybeli dla różnych dźwięków, które możemy napotkać w naszym codziennym życiu.

infografika