contador gratis Skip to content

Darmowa gra jest jeszcze bardziej korzystna niż zajęcia na WF

Darmowa gra jest jeszcze bardziej korzystna niż zajęcia na WF
Education Images / Getty Images

„Wyjdź na zewnątrz i pobaw się” to zdanie, które wielu z nas pamięta z własnego dzieciństwa i ile razy Ty, jako rodzic, mówisz swojemu dziecku, aby wyszedł na zewnątrz i się pobawił (zakładając, że masz na to środki)? Cały czas, prawda?

Aktywność fizyczna na świeżym powietrzu jest dobra dla dzieci (nic dziwnego!), Ale badanie przeprowadzone w Glasgow w Szkocji potwierdziło to, co wiemy od zawsze. W rzeczywistości badanie wykazało, że zabawa na świeżym powietrzu była dla dzieci korzystniejsza niż formalne zajęcia wychowania fizycznego. Zgadza się, zabawa na świeżym powietrzu jest lepsza dla dzieci niż lekcje wychowania fizycznego w szkole.

Więc co to wszystko oznacza? Cóż, po pierwsze, przerwy powinny być wydłużone, a zajęcia na siłowni powinny zawierać więcej czasu na swobodną zabawę na świeżym powietrzu. Siedem szkół w Glasgow wzięło udział w próbie, która wykazała, że ​​zachęcanie dzieci do uprawiania sportu lub swobodnej zabawy na świeżym powietrzu zwiększało ich aktywność o około pół godziny każdego dnia.

Swobodna zabawa jest bardziej elastyczna, podobnie jak zabawa, która ma miejsce podczas przerwy, podczas gdy aktywność fizyczna na zajęciach WF jest często bardziej zorganizowana i oparta na zasadach. Biorąc pod uwagę wybór, wydaje się, że dzieci dobrze się rozwijają z mniej zorganizowaną opcją.

W programie kilka razy w tygodniu zamiast wychowania fizycznego uczniowie mieli możliwość wykonania czegoś takiego jak rzut i / lub złapanie piłki lub skakanie przez pół godziny. Następnie przez kolejne pół godziny mieli wolny czas na zabawę, który miał również kilka podstawowych rzeczy, takich jak piłki i skakanki.

Dzięki tej strukturze szkoła spełniała zalecenie, aby dzieci miały codziennie pełną godzinę aktywności fizycznej – co staje się coraz trudniejsze – jednocześnie zapewniając rozrywkę dzieciom. Bardzo niewiele dzieci obecnie faktycznie osiąga tę pełną godzinę, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że w Stanach Zjednoczonych przerwy i możliwości swobodnej zabawy są ograniczane na rzecz większej ilości czasu na naukę.

Wf jest nadal częścią programu nauczania, ale nawet on stał się bardziej akademicki i zorganizowany. A struktura, nawet jeśli ma być zabawna, jest częścią problemu.

Aby uciec od „zorganizowanego” charakteru wychowania fizycznego, Inspiring Scotland, szkocka szkoła zaadaptowała nową inicjatywę, aby stworzyć strefy zabaw dla uczniów, które obejmują strefy do piłki nożnej, skakanki i hula-hopu oraz frisbee.

„Aktywna zabawa jest prosta: zwiększa aktywność fizyczną dzieci i pomaga im rozwinąć podstawowe umiejętności ruchowe, takie jak koordynacja i równowaga” – powiedział rzecznik Inspiring Scotland. Dawanie dzieciom możliwości zachęca je do większego zainteresowania aktywnością fizyczną. Nie oznacza to, że PE został całkowicie umorzony; raczej strefy zabaw są oferowane w tandemie z regularnym programem nauczania WF.

Tutaj, w Stanach, strefy zabaw mogą być świetnym towarzyszem podczas przerw i mogą zmusić szkoły do ​​zaprzestania przerw. Według Amerykańskiej Akademii Pediatrii „minimalizowanie lub eliminowanie przerw może przynosić efekty odwrotne do zamierzonych w stosunku do osiągnięć akademickich, ponieważ coraz więcej dowodów sugeruje, że przerwy sprzyjają nie tylko zdrowiu fizycznemu i rozwojowi społecznemu, ale także zdolnościom poznawczym”.

Badanie opublikowane przez Preventative Medicine Reports wykazało, że przed wprowadzeniem tego nowego programu dzieci przez trzy godziny dnia były nieaktywne – czyli mniej więcej połowę czasu spędzonego w szkole. Po wprowadzeniu inicjatywy siedzący tryb życia uczniów zmniejszył się o 18,6%, a aktywność od umiarkowanej do energicznej wzrosła o 2,8%.

„Aktywna zabawa jest dziedziną niedostatecznie zbadaną, ale rośnie zainteresowanie jej potencjałem do zwiększenia aktywności fizycznej” – mówi Avril Johnstone, badaczka z grupy zajmującej się aktywnością fizyczną na rzecz zdrowia na Uniwersytecie Strathclyde. Ponieważ otyłość w dzieciństwie i czas spędzany przed ekranem stają się coraz ważniejszymi kwestiami dla amerykańskich dzieci, osoby odpowiedzialne powinny znaleźć sposoby, aby dzieci miały więcej okazji do zabawy i poruszania się.

A ponieważ spędzają większość czasu w szkole, szkoła jest oczywistym miejscem, w którym ta zmiana może nastąpić.

Obecnie nic nie wskazuje na to, by ta inicjatywa przedostała się przez staw do Stanów Zjednoczonych. Ale jeśli jesteśmy sprytni, to się tym zajmiemy.