contador gratis Saltar al contenido

Dla nowych tatusiów „Muszę pracować rano” nie jest wymówką

nowy-tata-wymówka-1
Picsea / Unsplash

Właśnie wróciłam z zajęć jogi po porodzie, na których przypadkowo powiedziałam grupie nowych mam.

Jak ja, względnie miła osoba i przewlekle ludzie, która się cieszy, znalazłem się w takiej sytuacji? Cofnijmy się.

Jest środa. Kiedy jesteś na urlopie macierzyńskim, środa jest trudnym dniem dla zdrowia psychicznego. Jeszcze nie jest czwartek. W czwartki jestem prawie do przyjęcia. Ale środy są niepotrzebne – zależy od tego, jak późno mój mąż wrócił z pracy w poniedziałek i wtorek do domu i ile godzin byłam sama ze sobą, moim trzymiesięcznym synem i moje myśli.

A więc jest środa, aw środowe poranki chodzę na zajęcia „Stroller Strides” w parku. Klasa poszła dobrze. Przeprowadziłam uprzejmą pogawędkę z mamą pięciomiesięcznego dziecka po raz pierwszy. Słysząc, że mam 3-latkę, spytała mnie z przerażeniem, czy kiedykolwiek będziesz gotowa na drugie dziecko. Udało mi się przeprowadzić tę rozmowę z uczciwością i społecznie akceptowalną gracją. Brawo ja.

Potem, dla kaprysu, zdecydowałem się umówić na spotkanie mamusi w lokalnej kawiarni. To był dla mnie duży ruch. Byłem też na spotkaniu mamusi dzień wcześniej w kinie, ale kiedy tam dotarłem, nie miałem ochoty z nikim rozmawiać, więc po prostu usiadłem obok spotkania mamusi i udawałem, że nigdy nie zamierzałem być część spotkania.

Mary Ionita / Reshot

Ale dzisiaj poszedłem na to. Od razu tego pożałowałem, ale kawiarnia była mała i byłoby to bardzo oczywiste, gdybym wyszedł.

Więc o co mi chodzi ze spotkaniami mamusi? Nieznośnie nudna, uprzejma pogawędka. Nie obchodzi mnie, ile godzin twój syn spał przez ostatnie trzy noce. Nie obchodzi mnie, jakiej butelki używasz. Twoja historia o wynajmie na weekend w Montauk jest nudna. (Jednak od czasu do czasu ciekawostki dotyczące twojego życia seksualnego są trochę zabawne.)

Może mógłbym sobie z tym poradzić podczas picia. Ale jesteśmy w kawiarni. Moja czujność nie sprawia, że ​​ta niezręczna ośmioosobowa rozmowa jest bardziej interesująca. Co kilka minut muszę sobie przypominać, żeby coś powiedzieć, cokolwiek. Albo przynajmniej stanowcze skinienie głową lub gardłowy dźwięk zgody. Nie jestem osobą niezgrabną społecznie, ale dobry Boże, trudno tego świadczyć.

Po godzinie mój syn zaczął się denerwować, więc uznałem to za swoje. Licytuję do grupy i kilka kobiet podniosło wzrok, najwyraźniej nie obchodząc, kto odchodzi.

Teraz pada, a ja jestem bardzo daleko od domu. Jedna z matek ze spotkania wspomniała, że ​​lokalne studio jogi prowadzi w pobliżu bardzo relaksujące, regenerujące i przyjazne dzieciom zajęcia. Więc zdecydowałem, spróbujmy. Dwa dni w świecie treningu przynieś własne dziecko. Jestem dziki.

Joga regeneracyjna dla grupy matek poporodowych ze swoimi dziećmi to rodzaj oksymoronu. Na początku zajęć chodzisz po pokoju i przedstawiasz sobie i swojej pralni listę fizycznych dolegliwości. Nie jest społecznie akceptowalne, aby kobiety w tym społeczeństwie dopasowywały ton swojego głosu do powagi dolegliwości, więc to ćwiczenie staje się dziwne.

Wyobraź sobie, że ktoś mówi radosnym tonem: „Cóż, mam diastasis recti (co oznacza, że ​​mięśnie brzucha mają problemy z ponownym połączeniem, a Twoje narządy po prostu pływają z wolną władzą brzucha), a moje plecy nieustannie bolą (ponieważ Twoje piersi są jak ciężkie hantle) przypięty do przodu klatki piersiowej) i ledwo śpię, ale tego można się spodziewać, więc czuję się całkiem dobrze! ”

Podczas zajęć dwukrotnie karmiłem piersią, a mój syn wziął gigantyczne gówno, ale dostałem kilka powitań słońca; To było fajne. Po zajęciach nie spieszyłem się z pakowaniem i ostatecznie dotarłem do holu, gdzie rozmawiały nowe mamy. Przysłuchiwałem się z drugiego końca holu, jak dziwak.

W tym momencie jestem zmęczony. Jestem wyczerpany. Fizycznie i emocjonalnie. Cały dzień gadałem na luzie. Wspierająco skinąłem głową przez nudną historię po nudnej historii. Jest środa i pada deszcz.

Przysłuchując się usłyszałem, że jedna mama miała 3-tygodniowe, a druga 4-tygodniowe. Rozmawiali o śnie. Jedna mama wspomniała, że ​​chociaż jej dziecko budziło się wiele razy w ciągu nocy, robiła to sama. Druga mama powiedziała, że ​​też robi to sama, ponieważ „mój mąż ma rano pracę”. Inna mama skinęła głową.

W mojej głowie zabrzmiały dzwonki alarmowe.

Kelli McClintock / Unsplash

Moje oczy zrobiły się czerwone, a mój głos wystrzelił lasery przez wyświetlacze gadżetów z jogą: „NIE, NIE, NIE, NIE, NIE, NIE, NIE!”

Sześć przerażonych, zmęczonych oczu mamy spojrzało w moim ogólnym kierunku.

“NIE NIE NIE! NIE RÓB TEGO. Niech pomogą. Kiedy dziecko wstanie, każ mu je złapać, przewinąć je i przynieść do Ciebie, gdy sikasz i napełniasz butelkę z wodą! ”

Mimo to, sześć oczu wpatrywało się we mnie, oszołomione, że krzyczono na nie po regenerującej jodze. Czy grzecznie się przeprosiłem i przeprosiłem? Nie zrobiłem. Podwoiłem się.

„CO JEST TRUDNIEJSZE, PRACUJĄC LUB OGLĄDAJĄC DZIECKO PRZEZ CAŁY DZIEŃ?! ??!”

Cisza. A potem usłyszałem głos niskiej kobiety po mojej lewej stronie, której nigdy wcześniej nie widziałem. „Oglądanie dzieciaka jest trudniejsze!”

Nie zauważyłem jej w klasie. Może była po prostu moim feministycznym aniołem stróżem.

Wciąż nic od nowych mam, więc szybko spakowałam swoje rzeczy, a gdy przebiegłam przez drzwi, żeby wyjść, wciąż krzyczałam: „POMÓŻ IM. MUSISZ POMÓC IM! ”

Musimy przestać pozwalać naszym mężom spać, ponieważ „rano mają pracę”. To absolutna końska gówno. To znaczy, muszą rano pracować, ale pójście do pracy jest jak wakacje na Karaibach obok urlopu macierzyńskiego.

Wiem, o czym myślisz… ale Tara, twoja środa brzmi dość chłodno. Trzeba dwa razy poćwiczyć i spotkać się z kilkoma osobami na niezły omlet.

Prawdziwe. Niemożliwe jest wyjaśnienie ludziom, dlaczego urlop macierzyński jest taki trudny. Ale tak po prostu jest. To jak spędzanie całego czasu na świecie, ale bez wolności. I jest samotny jak diabli. Nawet jeśli przez cały dzień jesteś z innymi mamami, rzadko łączysz się z kimkolwiek szczerze.

Więc moje PSA dla nowych mam… poproś męża, żeby ci pomógł. I proszę, proszę, pomińmy całą uprzejmą pogawędkę.