contador gratis Skip to content

Dlaczego każdego dnia powinieneś zadawać dziecku te 3 pytania

zapytaj o nie
Liderina / Getty

Wydaje się, że między sportem i zajęciami, harcerzami i spotkaniami, wymogami zawodowymi i obowiązkami rodzinnymi, momenty, które przeżywamy w znaczących rozmowach, są czasami nieliczne. Dawno minęły czasy, kiedy wracamy do domu z pracy i rozmawiamy jak rodzina, podczas gdy noworodek spokojnie leży na moim dziecku. Dawno minęły czasy, kiedy zbieramy się wokół dywanu w salonie i patrzymy, jak maluch jedzie i chrząka. Weszliśmy w nowy okres życia – jest ono zajęte, pełne i intensywne.

W ograniczonym czasie, w którym jesteśmy razem, za priorytet stawiam trzy sensowne pytania. Są to szybkie pytania, więc moje dzieci nie mają pojęcia, jakie wnioski mogą się wydarzyć, ani subtelnych wskazówek, które mogę odebrać. Nigdy nie każę im wchodzić w szczegóły, jeśli nie chcą, ale z przyjemnością słucham, kiedy to robią. Nigdy nie będę szukał więcej informacji, ale jestem mistrzem w cichym czekaniu, czy więcej nadejdzie.

Zacznę najpierw od tego, co robię nie zapytać. Rzadko kiedy pytam o wynik testu, quiz czy cokolwiek akademickiego. Sam jako nauczyciel w szkole podstawowej zakładam, że nauczyciel mojego dziecka będzie na bieżąco informował mnie o wszystkim, co muszę wiedzieć w tej dziedzinie. Nie chodzi o to, że nie obchodzą mnie oceny i wykształcenie. Chodzi o to, że jestem ich mamą. Kiedy jestem w domu z dziećmi, to moja praca ich mama.

Będę ich chronić. Pokocham ich. Zaspokoję ich podstawowe potrzeby. Ale jest też coś więcej, co muszę zrobić jako ich matka: Muszę wiedzieć, że są szczęśliwi. Żyjemy w świecie, w którym nasze społeczeństwo, nasi sąsiedzi, nasi współobywatele zasługują na to, by wiedzieć, że ktoś troszczy się o każdego. Że nikt nie jest sam na tym świecie. Że ktoś zrobi więcej niż tylko kopanie głęboko i zadawanie pytań. Że przeczytają między wierszami i słyszeć co się mówi (lub czego nie mówi).

Trzy pytania, które zadaję każdemu z moich dzieci codziennie, od 2-latka do 8-latka, są następujące:

Z kim bawiłeś się dzisiaj na placu zabaw? O czym rozmawiałeś dzisiaj podczas lunchu? Jaka była najodważniejsza rzecz, jaką zrobiłeś dzisiaj?

1. Z kim bawiłeś się dzisiaj na placu zabaw?

Czego możesz się nauczyć zadając to pytanie:

– Czy bawią się na przerwie? – Czy czują się częścią grupy, gdy przyjaciele, czy są sami? – Czy konsekwentnie bawią się z tymi samymi przyjaciółmi, czy też spotykają nowych przyjaciół? – Czy biegają po okolicy i wykonują duże ćwiczenia motoryczne, czy też wykonują czynności, które nie zużywają dużo energii? – Czy są szczęśliwi?

2. O czym rozmawiałeś dzisiaj podczas lunchu?

Czego możesz się nauczyć zadając to pytanie:

– Czy siedzą obok kogoś? – Czy rozmawiają? – Czy uśmiechają się, opowiadając o lunchu? – Jeśli nie siedzą obok kogoś, jak się z tym czują? – Czy boją się chaosu w stołówce ? – Czy są szczęśliwi?

3. Jaka była najodważniejsza rzecz, jaką zrobiłeś dzisiaj?

Czego możesz się nauczyć zadając to pytanie:

– Zrobili to próbować coś nowego? – Czy podejmują ryzyko? – Czy dobroć jest w ich odwadze? – Czy współczucie jest w ich odwadze? – Czy są dumni ze swojej odwagi? – Czy są szczęśliwi?

Bycie mamą było najtrudniejszą pracą, jaką kiedykolwiek miałem. Bezsenne noce, ciągłe zmartwienie, niepokój, jak to wszystko w końcu się skończy. Ale te trzy pytania – służą celowi. Dają mi znać, kiedy jesteśmy „na dobrej drodze” i kiedy musimy przekierować. Często są punktem wyjścia do większej rozmowy.