contador gratis Saltar al contenido

Dlaczego nauczyłem się kochać bycie albinosem

albinos-447 × 335

albinos

Dorastałem w małym nadmorskim miasteczku Kalifornii, o którym prawdopodobnie nigdy nie słyszałeś. Mieszkałem pięć minut od plaży, pogoda często była łagodna, 62 stopnie, a słońce zawsze świeciło. Zawsze. Jak 528 dni w roku. Podczas gdy przyjaciele i rodzina myli balsam, kładli się na ręcznikach i pracowali nad opalenizną, ja nie mogłem brać udziału w ich zabawach z reniferami.

Widzisz, jestem albinosem.

Mówiąc najprościej, oznacza to dla mnie, że opalanie się jest fizycznie niemożliwe, a mój wzrok jest okropny. Bez okularów mój wzrok jest 20/400 – dwadzieścia razy gorszy niż u osób z doskonałym wzrokiem. Nawet w okularach nadal nie widzę dobrze. Muszę być tuż nad znakami drogowymi, żeby zobaczyć, gdzie jestem. Napisy do czegokolwiek poza ekranem filmu są dla mnie stracone. Każdy, kto kiedykolwiek używał mojego komputera, wie, że wszystko jest BARDZO DUŻE, abym mógł to zobaczyć bez mrużenia oczu. Ta wielka kula ognia na niebie? Mój arcy-nemezis.

I, jak na próżno, poparzenie słoneczne, gdy skóra wszystkich innych lśni hollywoodzkim złotym odcieniem, czasami jest do bani.

Dorastanie w ten sposób nie było łatwe. Dzieci są okrutne, jak wszyscy wiemy, a najłatwiejszy cel jest postrzegany jako najsłabszy. Przez większą część dzieciństwa żartowałem. Obelgi takie jak „Majonez”, „Droga Mleczna” i „Proszek” były głupie, tak, ale nadal bolały. Zawsze musiałem siedzieć w pierwszym rzędzie klas. Często musiałem prosić o papierowe kopie wszelkich rzutów ogólnych lub prezentacji PowerPoint używanych na zajęciach, ponieważ nie mogłem ich przeczytać. Nie było to bolesne samo w sobie, ale nie było to łatwe.

Teraz, kiedy mogę spojrzeć wstecz, dowiedziałem się, że to było w rzeczywistości dziwne błogosławieństwo. Najlepsze błogosławieństwa są na ogół dziwnej odmiany. Widzisz, nauczyłem się, że bycie albinosem nie czyni mnie innym. Zapadłem w pamięć.

Ludzie zawsze pamiętają bladą dziewczynę ze szkoły. Byłem wyjątkowy. Wyróżniałem się. Kiedy odwiedzam dom mojego dzieciństwa, starzy nauczyciele zatrzymują mnie w Starbucks, ponieważ mnie pamiętają. Mogą nie pamiętać mojego imienia, ale pamiętają mnie. I pamiętają, że byłem dobrym uczniem, że byłem miły i uprzejmy. Moja siostra nadal tam mieszka i od czasu do czasu spotyka ludzi ze szkoły i zawsze pytają ją o mnie, ponieważ byłam niezapomniana – nie inna.

Na świecie jest milion osób opalonych, ale my, albinosi, jest tylko 1 na 17 000. Jest duża szansa, że ​​zapamiętasz jedną, jeśli ją spotkasz. I podczas gdy możesz patrzeć na nas i zastanawiać się: „Dlaczego po prostu się nie opali?” kiedy nadejdzie szczyt lata, nadal będziesz nas pamiętać. I to się liczy.

Najlepsza część w tym wszystkim? Ty też jesteś niezapomniany. Albinosi nie mają większości udziałów w kategorii niezapomnianych. Czy byłaś Dalilą w morzu dorastania Jennifer? To sprawiło, że byłeś niezapomniany. Czy byłeś rudowłosą otoczoną morzem wybielonych blondynek? To sprawiło, że byłeś niezapomniany. Chrapliwy głos, znamię, piwne oczy? Nie jesteś inny; jesteś niezapomniany.

Chcę, żeby moje dzieci wiedziały, że nie jestem inny, zapadam w pamięć. Bycie niezapomnianym czyni mnie wyjątkowym w najlepszy możliwy sposób. Bycie niezapomnianym oznacza, że ​​mogę się wyróżniać i być zauważanym. Bycie niezapomnianym to prezent.

A jeśli nie nauczyłem się niczego więcej o byciu albinosem, przynajmniej wiem jedno: nie muszę się martwić o ślady opalenizny.

Powiązany post: Piękno niedoskonałości