Saltar al contenido

Dlaczego nie przejmuję się moim dzieckiem uczącym się pisania kursywą

Dlaczego nie przejmuję się moim dzieckiem uczącym się pisania kursywą
Shutterstock

Jako osoba dorosła często piszę kursywą, kiedy podpisuję się na paragonie, a także kiedy… nie, wydaje mi się, że to tylko wtedy, gdy podpisuję się na paragonie. Otóż ​​to. Słyszałem też, że znajomość pisma kursywą jest bardzo ważna dla czytania Deklaracji Niepodległości w jej oryginalnej formie. Ale myślę, że właśnie dlatego wynaleziono internet i klawiatury oraz czcionkę Helvetica.

Pamiętam tortury drugiej klasy, polegające na nauce pisania kursywą na pierwszym miejscu. Dorastałem w cudownym i dziwnym wieku pisarstwa D’Nealian, więc prawie tak, jakbym miał przyjemność nauczyć się go dwukrotnie. Czytałem, że fizyczne zapisywanie rzeczy wykorzystuje różne części naszego mózgu i to wszystko świetnie, ale nauka mówi, że nie ma znaczenia, czy jest to drukowanie, czy kursywa. W moim świecie nauka wciąż istnieje, pomimo tego, co mówi nasz obecny rząd.

Może więc są kaligrafowie, którzy mogliby nazwać mnie potworem, ale jest wiele rzeczy, które wolałabym, aby moje dziecko robiło w czasie jego cennych godzin szkolnych, niż uczyć się pisać kursywą.

Oto tylko kilka z nich:

1. Pisanie czytelnie drukiem. Po prostu zwolnijmy i upewnijmy się, że zwykłe rzeczy można przeczytać jako pierwsze. A jeśli moja czwartoklasistka jest jakąś wskazówką, mamy też sporo do zrobienia w zakresie ortografii. Przysięgam na moje miękkie jak maślane legginsy LuLaRoe, że nigdy nie wyślę w świat człowieka, który nie zna właściwego czasu na ich użycie.

2. Ucieka im tyłek tak, że kiedy wracają do domu ze szkoły, są faktycznie zmęczeni. Zmęczone dzieci mnie uszczęśliwiają. Zjadają obiad, nie wydając odgłosów dławienia się, i kładą się spać, a ja nie grożę wydaniem zakazu. Nie rozmawiają tyle o swoim czasie przed ekranem i nie mają tak silnej chęci, by zmusić swoje rodzeństwo do zapomnienia. Ułóż je w strzępach, ludzie ze szkoły.

3. Uczenie się jak medytować. Inaczej znany jako uspokajający kurwa. Okej, przepraszam za to. Właśnie spędziłem weekend w samochodzie z moimi dziećmi i być może będę musiał sam medytować.

4. Tworzenie „sztuki”. Śmiało i pozwól im zanurkować w tych pojemnikach z farbą nago, mimo wszystko, na czym mi zależy. Po prostu rób wszystkie niechlujne rzeczy w szkole, abym nie musiał czyścić brokatowej mazi kapiącej ze ścian i zamiatać ciasto kruszące się w nieskończoność.

5. Ćwiczenie na flecie prostym więc nie jestem zmuszany do słuchania płaczu tysięcy torturowanych dusz dochodzących z pokoju mojej córki co wieczór w porze kolacji.

6. Praca nad projektem naukowym w szkole. Wiesz, bez godzin mojej pomocy, krwi, potu i przekleństw. Czy możemy to zrobić?

7. Dowiedzieć się, jak działają przyjaciele i relacje tak, że pewnego dnia odejdą i zamieszkają z kimś innym.

8. Poznawanie historii, więc wiesz, nie * kaszlemy * powtarzamy.

9. Zapisywanie tych wszystkich przypadkowych historii o których ciągle słyszę, ponieważ mówi się wiele słów. Tyle słów. Prawdopodobnie mogliby zapisywać swoje historie godzinami za każdym razem, biorąc pod uwagę wszystkie rozmowy, które się tutaj dzieją.

10. IJeśli nigdy nie nauczą się kursywy, znacznie trudniej będzie sfałszować mój podpis w liceum. Nazywam to # wygraną.

Więc tak, jest wiele rzeczy, które moim zdaniem są ważniejsze niż nauka pisania kursywą. (Wiem, że kursywa powinna być pomocna w przypadku dzieci, które nie są typowymi uczniami lub mają dysleksję, więc istnieją namacalne powody, aby używać jej w pewnych sytuacjach).

Niech wszyscy CTFD zajmą się kursywą i kierowaniem naszych dzieci w kierunku pracy nad ważniejszymi rzeczami, takimi jak ćwiczenia fizyczne, sztuka i muzyka. Okej, dzięki.