contador gratis Skip to content

Dlaczego nie zmuszamy naszych dzieci do przytulania

nie zmuszaj do przytulania
MoMo Productions / Getty Images

Moje dziecko nieśmiało schowało głowę w moim ramieniu, witając się z jej dziadkami, których nie widziała od ponad sześciu miesięcy. Z niecierpliwością czekali na to spotkanie, ale w tej chwili nie czuła się z nimi nawet w najmniejszym stopniu dobrze.

Promieniując, sięgnęli po nią i poczułem, jak jej małe rączki wbijają się głębiej w moje łopatki. Pochyliłem się, jakby część mnie chciała podać ją w ich czekające ramiona, ale po prostu nie mogłem tego zrobić. Nawet niezręczny „uścisk grupowy”, który powstał, wydawał się zdradą i inwazją na jej przestrzeń osobistą. Równie silne było poczucie, że zawiodłem jej dziadków, że moja niechęć do oderwania dziecka od ciała i pozwolenia, by obejmowało ją uściskami i pocałunkami, była w jakiś sposób niegrzeczna. Uśmiechnęłam się przepraszająco, szepcząc, że wkrótce się do nich ciepło, jakby moim obowiązkiem było zrobienie dla nich chętnego, czułego dziecka do przytulania. A co, jeśli nigdy nie chciała ich przytulić? Czy nie byłoby to dla nich ogromnego rozczarowania, dwojga 80-latków, którzy jechali prawie 12 godzin, żeby nas zobaczyć?

Bez względu na czynnik rozczarowania zdecydowaliśmy z mężem, że nie będziemy zmuszać żadnego z naszych dzieci do przytulania lub całowania kogokolwiek, kiedy nie chcą, w tym nas. Kiedy patrzę, jak moja córka odmawia uczucia mężowi, wzdrygam się. Swobodnie przytula mnie i całuje wiele razy dziennie (prawdę mówiąc, podejrzewam, że szuka najbliższego tunelu prowadzącego do macicy), ale jest wiele dni, kiedy odmawia przytulenia lub pocałunku tatusia, gdy wraca do domu z pracy lub przed snem . Chociaż tego nienawidzę, nigdy nie nalegamy, żeby to zrobiła.

Dorastając jako miła luteranka na Środkowym Zachodzie w latach 80., karmiono mnie uprzejmością i umiejętnościami opiekuńczymi, a także porannymi płatkami kukurydzianymi. Dbanie o to, by inni ludzie czuli się komfortowo, to jedna z moich supermocy. Wychowano mnie, by brać pod uwagę uczucia innych ludzi, dzielić się z przyjaciółmi i rozważać preferencje gości przed własnymi. Byłam kwintesencją dobrej dziewczyny.

Nadal mocno wierzę w dobroć, współczucie i staram się, aby ludzie czuli się komfortowo i mile widziani. Generalnie jestem bardzo ciepłą osobą, ale wierzę również, że podstępne skupianie się na używaniu naszych ciał, aby inni czuli się dobrze, wyrządza wielkie szkody dzieciom, zarówno mężczyznom, jak i kobietom. Zmuszanie wijącego się, krzyczącego malucha lub nadąsanego 6-latka do przytulenia przez kogoś, kto potencjalnie podnosi ciśnienie krwi i powoduje, że ich skóra zaczyna pełzać, nie jest sposobem na zaszczepienie manier i zamyślenia.

Ucząc nasze dzieci, że mogą wybierać, kogo przytulają, dajemy im możliwość kierowania własnym ciałem, zamiast zachęcać je do przedkładania uczuć dorosłego (lub innego dziecka) ponad ich własny komfort i bezpieczeństwo. Jak uczy warsztat Parenting Safe Children, pozwalanie naszym dzieciom na wyznaczanie własnych granic w zakresie uczuć fizycznych jest doskonałą praktyką, która pomaga uchronić je przed staniem się ofiarami wykorzystywania seksualnego.

Czy to brzmi jak rozciąganie? To nie jest. Te głęboko subtelne mentalności są często nieświadome, ale są potężne. Mała dziewczynka martwiąca się, że może zranić uczucia swojego nastoletniego kuzyna, jeśli powie mu, że nie może położyć się do łóżka, aby się z nią „przytulić”, lub mały chłopiec, który pozwala nastolatce z sąsiedztwa go łaskotać, mimo że czuje się przez to nieswojo, jest pierwszym krokiem do otwarcia drzwi do nadużyć. Tak, powinniśmy nauczyć się grzecznie przyjmować prezent urodzinowy, na którym tak naprawdę nie zależy nam. Tak, powinniśmy powstrzymać się od ogłaszania, że ​​lasagne cioci Edny smakuje okropnie. Ale wyznaczamy granicę poświęcania własnych ciał dla przyjemności innych.

A jeśli zapobieganie nadużyciom seksualnym jest tylko jedną z korzyści płynących z nauczenia naszych dzieci, że mają prawo odmawiać uczuć? Wpajanie tych wartości może potencjalnie wzmocnić nasze córki, aby nie uprawiały seksu, zanim naprawdę będą tego chciały, aby nie popadły w horror rozczarowania lub obrażenia swoich chłopaków. Jeśli młode dziewczyny są uspołecznione, aby pocieszać i zadowolić innych swoimi ciałami, jaką mają nadzieję na odrzucenie nastolatka, który chce pójść dalej niż oni? Być może dzięki internalizacji tej praktyki nasze dziewczyny zmniejszą szanse spania z szefami, aby uzyskać przewagę. Może nawet przestaną udawać orgazmy lub zostać z mężczyzną, mimo że jest okropny w łóżku.

Jeśli uda nam się przestać nieświadomie uczyć nasze dzieci, aby odkładały na bok własny komfort, świętość swoich ciał na rzecz cudzej dumy, preferencji lub szczęścia, ich relacje będą zdrowsze przez całe życie. I znacznie łatwiej będzie ich uczyć posiadać dzieci, jak wyznaczać zdrowe granice fizyczne.

Za pomocą tego pozornie „niegrzecznego” gestu możemy zaszczepić bezpieczniejsze nawyki, aby chronić nasze dzieci przed drapieżnikami, toksycznymi związkami i uleganiem nieaktualnym rolom płciowym. Babcia i dziadek mogą być rozczarowani, ale przeżyją, przyjmując dmuchany pocałunek, powitanie przez falę lub przybicie piątki dla większego dobra ich wnuków. I kto wie? Może następnym razem moja córeczka pobiegnie prosto w ich ramiona – na własnych warunkach.