contador gratis Skip to content

Dlaczego nienawidzę być „Świętym Mikołajem” jako samotna mama

być mikołajem
Suzanne Hayes

Każdego roku w Czarny piątek zakładam wyimaginowany strój Mikołaja. Świąteczny niepokój uderza jak piorun, gdy nagle staję się mężczyzną w czerwonym stroju. Mam troje małych dzieci, które piszą do mnie z nadzieją, że mnie zobaczą i obiecują mi, że są dobre przez cały rok. Czy mogę ich wynagrodzić? Spędzają godziny na swoich listach, które obejmują wystarczająco dużo zabawek, aby wypełnić Biegun Północny i sięgają od prostego i niedrogiego Play-Doh po niemożliwe i ekstrawaganckie mini-łóżko wodne.

Presja rośnie i jako Mikołaj tworzę własną listę. Każde dziecko ma rubrykę, a ja pospiesznie wypełniam ją prezentami, które zdecyduję, że im dam. Dzieci tego nie wiedzą, ale to, co dostają na Boże Narodzenie, nie ma absolutnie nic wspólnego z ich zachowaniem przez cały rok. To wszystko finansowe, kochanie! A to oznacza matematykę. Jako Mikołaj muszę rozwiązać równanie, w jaki sposób mogę zapewnić najbardziej pożądane zabawki dla każdego dziecka z ograniczonym budżetem, jednocześnie upewniając się, że dzieci hemoroidy są całkowicie uczciwe.

Witamy w Algebrze Honours. Masz ograniczone pieniądze, troje dzieci i trzy odpowiednie listy. Każde dziecko oczekuje jednego WIELKIEGO prezentu. Każde dziecko musi również otrzymać taką samą liczbę prezentów w Boże Narodzenie rano. Masz trzy i pół tygodnia na rozwiązanie. Udać się!

Większość moich dni spędzam na próbach rozwiązania tego równania w taki sposób, aby poranek świąteczny wyglądał tak, jak wyglądałby, gdyby Święty Mikołaj był prawdziwy. Ale tak nie jest. Nie jestem Mikołajem. Jestem samotną mamą z ograniczonym budżetem, która życzy sobie każdej nocy przed snem, od Czarnego Piątku do Bożego Narodzenia, aby mężczyzna w czerwonym garniturze faktycznie dostarczał prezenty w Boże Narodzenie rano. Stawiam nawet na luz z nadzieją, że Layaway Santa, o którym zawsze słyszysz w wiadomościach, pojawi się mój Walmart i zakup mój zabawki dla mnie. Mam zabawki siedzące teraz w Walmart Layaway i czekające na Magic Layaway Santa. Takim zadaniem jest napełnianie butów Mikołaja.

Oprócz list i równań, zostawanie Świętym Mikołajem wymaga ode mnie podwójnego życia. Muszę chronić swoją sekretną tożsamość. Paczki docierają na wyciągnięcie ręki, a ja muszę biec do domu, zanim dzieciaki nawet odpinają pasy. Biegnę do drzwi, żeby zrobić złap i schowaj, jak to nazywam. Mam kryjówki w całym domu i przez cały czas muszę zachować czujność, powstrzymując dzieci przed odkrywaniem tych sekretnych miejsc.

Często kłamię, żeby chronić swoją sekretną tożsamość. „Mamo, co jest w tym pudełku? Czy mogę to otworzyć? ” „Nieeee. To pudełko to coś, co babcia dała ci na Boże Narodzenie. Wysłała to tutaj, ponieważ nie wie, czy zobaczy cię w Boże Narodzenie ”.

Uniknął kuli. To było dobre kłamstwo, w porządku.

Dzieci chcą korzystać z mojego telefonu lub komputera. Zwykle mówię jasne, śmiało. Ale kiedy prowadzę podwójne życie, muszę być bardzo ostrożny. Czekać! Potrzebuję tego tylko na minutę. Usuń historię wyszukiwania. Uff. Ale ta kula nie jest omijana dzięki tym głupim reklamom tablic typu hover, które pojawiają się po lewej i prawej stronie, ponieważ, cóż, spędzam dużo czasu online na poszukiwaniu tablicy. Cholerny internet może zniszczyć moją przykrywkę. Przepraszam dzieci, na chwilę potrzebuję telefonu.

Jest to praca na pełen etat, utrzymywanie tego podwójnego życia. Czy to mi się podoba? Do diabła, nie. Ale to ostatni kawałek prawdziwej magii, jaki pozostał w życiu moich dzieci. Obawiam się, że kiedy dowiedzą się i zaakceptują, że Święty Mikołaj nie jest prawdziwy, magia zmienia się na zawsze. Jasne, wciąż można znaleźć magię w dobrych ludziach, duchowych doświadczeniach, akcie dawania i rzadkim zdumiewającym zbiegu okoliczności lub ciężko zapracowanym zwycięstwie. Ale martwię się, że nic nie może się równać z tą wrażliwą, naiwną i niewinną wiarą w to, „ Tak, Virginia, jest Święty Mikołaj. ”

Suzanne Hayes

Dlatego w tym sezonie będę nosić mój wyimaginowany strój Mikołaja najlepiej jak potrafię. Będę pracować w godzinach nadliczbowych, aby utrzymać moje podwójne życie w tajemnicy i uznam moją sekretną tożsamość. Rozwiążę to równanie algebraiczne, jeśli przekroczenie budżetu i zaciągnięcie nowego długu, aby poranek świąteczny był jak najbardziej wyjątkowy, liczy się jako rozwiązanie.

Dlaczego to robisz? Szczerze, jestem zazdrosny. Ja też chcę wierzyć w Świętego Mikołaja. Wyobraź sobie, jak wspaniałe byłoby życie, gdyby rzeczywiście był prawdziwy. Bez zakupów, bez pakowania, bez budżetu i głupich równań algebraicznych. Po prostu magia. Robię to, aby utrzymać tę piękną magię żywą w sercach i umysłach moich dzieci tak długo, jak to tylko możliwe.

Moja własna matka przekazała mi wiadomość o Świętym Mikołaju, opowiadając mi o duchu Świętego Nicka io tym, jak przetrwał przez lata, ucieleśniany każdego roku przez rodziców na całym świecie. Kiedy o tym myślę, myślę, że mamy, jesteśmy magami, prawda? Zakładanie tych metaforycznych garniturów, noszenie Ducha i wszystkiego, co się z tym wiąże. To jest cholernie wyjątkowe, prawda? Niektórzy mogą nawet powiedzieć, że magiczne.