Zachowanie

Dlaczego nienawidzę łóżka rodzinnego

dziecko do spania w łóżku

dziecko śpi w łóżku Zdjęcie za pośrednictwem Shutterstock

Ahhh… „rodzinne łóżko”.

Czy wiesz co to jest? Tak psychologowie i specjaliści od rozwoju dziecka nazywają Twoje łóżko, gdy Twoje dzieci śpią z Tobą. Odnosi się do przytulnej przystani, w której rodzina spoczywa razem na noc, trzymając ręce i nogi na sobie w ufny, całkowicie niezabezpieczony sposób. Delikatne oddychanie wdziera się i wydobywa z marszczonych, lekko rozchylonych ust twoich małych aniołów, podczas gdy ich suche, ciepłe ciała wtulają się w twoją szufladkę i razem odtwarzacie dotyk swojego łona.

Cóż, nie podoba mi się to.

Potwierdziłem to sobie zeszłej nocy, kiedy pozwoliłem synowi spać w moim łóżku.

Nie przepadam za wspólnym spaniem. Nigdy nie byłem w tym wielki. Wiem, że to działa na niektórych ludzi. Jednak nie mogę mieć nikogo innego w moim łóżku. Zawsze. Nawet kiedy mój chłopak śpi, zostaje przeniesiony na jedną stronę łóżka. Jeśli przekroczy linię, grożą konsekwencje. Konsekwencje, które zwykle obejmują wstrzymanie się od seksu. Albo dużo grymasów.

A oto coś, czego ci nie mówią. Dzieci są spiczaste. Mają łokcie, kolana, pięty, podbródki i kości policzkowe. I wszystkie te części się poruszają. Dużo. Zwłaszcza gdy śpią. Potrzebowałem ochraniaczy na golenie i maski na twarz, aby chronić się przed atakiem kopania, uderzania, rozciągania.

A potem było zgrzytanie. Gdzieś około drugiej w nocy obudził mnie dźwięk przypominający gwoździe na tablicy… Grrrriiitttttt… gggrrrrraaaaaatttttt… griitt… gggrrrrrrriiiiittttttttttt. Mój syn zgrzytał zębami przez sen. Kto by pomyślał, że takie maleńkie zęby mogą narobić tyle hałasu?

Wkrótce potem zaczęło chrapać. Głośne chrapanie. Jak stary chrapiący …

A dzieci są znacznie większe, niż na to wyglądają.

Od czasu do czasu pozwalam mojej najstarszej córce spać w moim łóżku i zawsze jestem zaskoczony, widząc, jak rozwija się do pięciokrotnie jej naturalnego rozmiaru. Nazywam ją „Dziewczyną z origami”, ponieważ wygląda na to, że jej ciało jest złożonym wzorem z papieru, aw nocy cały papier rozkłada się po całym moim łóżku. Mój syn jest mniejszą formą origami, ale zajmuje więcej miejsca niż mój chłopak. A ma dopiero 7 lat. To nierealne.

Pozwólcie, że przedstawię wam ulubione pluszowe zwierzątko mojego syna, Funky Chicken, który spędził noc wpatrując się we mnie swoimi szeroko otwartymi kurzymi oczami. Budziłem się i był fajny kurczak. Oglądanie. Czekanie. Nie jestem pewien za co. Może dla mnie uderzenie REM, żeby mógł skłonić Bena do zmiany pozycji. Dlaczego miałbym tak myśleć? Cóż, o 4 nad ranem obudził mnie kopniak w udo. Mój syn spał teraz bokiem. Po drugiej stronie łóżka. Przeze mnie. Nie mam wątpliwości, że to był pomysł Funky Chicken na zemstę za włożenie go do pralki kilka tygodni wcześniej.

A potem oczywiście… był „wypadek”. (Nie mów jednak mojemu chłopakowi, bo on nie wie – a to było po jego stronie łóżka…).

Nie będę wchodził w szczegóły, ale powiem tylko, że po przebudzeniu łóżko zostało natychmiast rozebrane i wyczyszczone.

Wiem, że są mamy, które uwielbiają to doświadczenie. Całkowicie „dostaję” miłość, którą czujesz, patrząc na ich malutkie śpiące twarze przygniecione na poduszce. Całkowicie „dostaję” poczucie opiekuńczości, którego doświadczasz mając ich tak blisko i całkowicie „rozumiem”, dlaczego dzieci tak dobrze śpią w łóżkach rodziców. Tak tak. Wszystko bardzo słodkie i urocze.

Ale niestety jedyna rzecz w „Rodzinnym łóżku”, której w ogóle nie „dostałam”, jest jedną z rzeczy, które cenię najbardziej.

Spać.

Botón volver arriba

Wykryto blok reklam

Aby kontynuować korzystanie z naszej strony, musisz usunąć blokadę reklam. DZIĘKUJEMY