contador gratis Skip to content

Dlaczego ograniczanie przerw w łazience dzieci jest szkodliwe (i śmieszne)

łazienka
ChiccoDodiFC / Getty

Mój najmłodszy syn późno rozkwitał na wydziale nauki korzystania z nocnika. W rzeczywistości miał wypadki do 8 roku życia i potrzebował podciągania się co wieczór, aż skończył 10 lat. Nie miało znaczenia, czy ograniczyłem płyny na kilka godzin przed snem, czy obudziłem go, żeby siusiał przed pójściem spać. Ma teraz 11 lat i kiedy mówi, że musi iść, ma to na myśli. Jest bardzo krótkie okno między chęcią pojechania a faktyczną jazdą, i mam w samochodzie puste butelki po napojach (na wypadek sytuacji awaryjnej), aby to udowodnić.

Zacząłem się tym martwić, gdy miał 4 lata, ponieważ jego starszy brat i siostra nie mieli podobnego problemu, ale mój pediatra powiedział, żeby się nie martwić – każde dziecko jest inne i umiejętność „trzymania go” jest inna dla każdego z nich. Powiedziała mi też, że im bardziej będę się tym zajmował, tym prawdopodobnie będzie gorzej. Karanie dziecka lub zawstydzanie go, że nie poszło do toalety lub uległo wypadkowi, powoduje, że czuje się jeszcze bardziej niepewnie, co zaostrzy problem.

Szybko się nauczyłem, kiedy mój syn poszedł do podstawówki, jego przerwy w łazience były ograniczone – i nie byłem z tego powodu zadowolony. Co to oznacza dla mojego syna, którego ciało nie działa tak, jak inni, jeśli chodzi o nawyki w łazience?

Jak zauważył mój pediatra, dzieci rozwijają się inaczej i powinny mieć możliwość chodzenia do łazienki, kiedy tego potrzebują, bez poczucia, że ​​jest to szczególny przywilej. Jednak zaplanowane przerwy na toaletę i ograniczona liczba przepustek są powszechną praktyką w większości szkół w naszym kraju.

Na przykład mój syn z piątej klasy dostaje trzy przepustki do łazienki w miesiącu lub w „okresie przejściowym”, który zmienia się każdego dnia. Jeśli nie wykorzysta swoich przepustek, otrzyma nagrodę w postaci obiadu z nauczycielem i ciastka.

Poważnie? Nagroda za nie pójście do łazienki? Absurdalny.

Wydaje się, że wiele osób obawia się, że studenci „nadużywają” swoich przywilejów korzystania z łazienki. Nie sądzę, żeby to było tak powszechne, jak nam się wydawało, ale jeśli jest dziecko, które nadużywa tego przywileju, powinno się z nim obchodzić indywidualnie. Nie potrzebujemy ogólnoszkolnych zasad regulujących funkcjonowanie organizmu wszystkich uczniów, opartych na kilku wybranych.

A oferowanie nagrody, ponieważ ignorujesz chęć pójścia do łazienki lub po prostu potrzebujesz przerwy, aby się opanować, wysyła niewłaściwą wiadomość do naszych dzieci.

Jeśli masz dziecko, które zmagało się z nauką korzystania z nocnika, często rozpoznanie chęci wyjścia może zająć mu więcej czasu, a czasami to uczucie nie uderza, dopóki nie jest prawie za późno. Stworzenie środowiska, w którym dziecko może mieć wypadek w szkole, ponieważ zużyło wszystkie swoje przepustki lub wolałoby mieć ciasteczko, jest niewybaczalne.

Steve Hodges, MD, jest urologiem dziecięcym wymienionym w artykule dla Rodzice, „Uważam, że studenci muszą mieć możliwość skorzystania z toalety, gdy pojawi się taka potrzeba – a nie 10, 20 lub 60 minut później. To problem zdrowotny i to nie jest żart ”.

Hodges mówi dalej, że trzymanie moczu przez dzieci może prowadzić do trwałego uszkodzenia ich młodych pęcherzy, „zwiększając ryzyko wypadków, moczenia się w łóżku i infekcji dróg moczowych”.

Ignorowanie chęci kupowania jest jeszcze gorsze. Nie wiem, ile razy moje dziecko przychodziło do domu, mówiąc mi, że musi zrobić kupę, ale trzymało go przez cały dzień, ponieważ chciał zjeść specjalny lunch i to cholerne ciastko.

Wiem, że jako dorosły z pewnością nie mogłem sobie poradzić z zaplanowanymi przerwami w łazience, a mój pęcherz jest w pełni rozwinięty. To zbyt wiele, by wymagać od naszych dzieci.

Możemy pozwolić naszym dzieciom chodzić do łazienki, kiedy muszą iść, i nadal stwarzać konsekwencje za niewłaściwe zachowanie lub nadużywanie elastyczności, takie jak wygłupy na korytarzu. Ale ograniczenie przerw w łazience i przyznawanie nagród nie korzystanie z toalety nie pomaga naszym dzieciom ani nie pogłębia ich edukacji.

Jak mówi Hodges, „dzieci uszkadzają narządy wewnętrzne – i poczucie własnej wartości. Doprawdy, dla dziecka nie ma nic bardziej upokarzającego niż podlizganie się do szkolnej pielęgniarki w przesiąkniętych moczem spodniach.

Chodzenie do łazienki to funkcja organizmu, a nie coś, co możemy skoordynować z czyimś harmonogramem. Przerwy w łazience, aby odciążyć się, są niezbędne. Nigdy nie powinny być przebrane za przywilej ani odebrane jako kara.