contador gratis Skip to content

Dlaczego pozwalam sobie na siwienie włosów

dlaczego pozwalam, żeby moje włosy szarzały
Ronn aka „Blue” Aldaman / flickr

Nawet w dojrzałym, mądrym wieku 26 lat, wiem na pewno kilka rzeczy:

1. Może nie ma boga, ale jest osoba, która wynalazła Netflix. I ta osoba jest wszechmocna (niech będzie pochwalona).

2. Pomimo śmierci pomarańczy na twoich palcach i wyroku wydanego na pożerającego, Cheetos są PYSZNE i warte tego.

3. Jeśli pójdziesz spać w złości, obudzisz się bardziej wściekły.

4. Kiedy się zestarzeję, pozwolę siwieć moim włosom.

Przewijanie do tyłu. Sformułowanie „kiedy się starzeję” jest trochę naciągane. Moje włosy już rozpoczęły swój uparty marsz ku srebrzystości (obecnie kołyszę wybitną passą). Jednak moja chwalebna schadzka w krainie ciemnowłosych kobiet słabnie. Wkrótce moje srebro nie będzie już w stylu Bonnie Raitt, ale będzie pełną solą i pieprzem.

Nie mogę się doczekać tego bez strachu. Dawno temu człowiek o imieniu Carlos – o którym wciąż jestem przekonany, nie był prawdziwą osobą, ale raczej aniołem-stróżem włosów – przygotował mnie na moją wczesną srebrność.

Carlosa poznałem, gdy miałem 14 lat i rozpaczliwie pragnąłem pozbyć się moich etnicznych włosów. Na początku XXI wieku kręcone dziewczyny miały dwie możliwości: zniszczyć chemicznie włosy lub poddać się temu, jak wyglądały wtedy loki – wyglądający na mokry, silnie zżelowany koszmar, noszony przez Felicity z drugiego sezonu i Justina Timberlake’a.

© Getty Images; Jason Kirk / Newsmakers; Kawiarnia

Osobiście wziąłem żelazko do swoich zamków. Moje włosy, podobnie jak u Żydów, od których pochodziły, nie układały się łatwo. Będzie walczył ze mną przy najbliższej możliwej okazji. Przez większość dni moje włosy wyglądały, jakbym wetknął palec w gniazdko elektryczne. Moja mama, desperacko próbując powstrzymać mnie przed umieszczeniem płonącego przedmiotu kilka cali od mojej twarzy, umówiła mnie na wizytę w salonie z kręconymi włosami chi-chi.

Wchodzi Carlos.

Salon Carlosa był najfajniejszym miejscem, w jakim kiedykolwiek postawiłem stopę w moim małym, tłustym życiu. Podano mi bezalkoholowy szlafrok i jedwabną szatę i zaproszono mnie do położenia się na plecach podczas mycia włosów i masażu głowy. Masaż głowy, chłopaki. Poważnie.

Biorąc wszystko pod uwagę, to był dobry dzień. Nie, a świetny dzień. Byłem zajęty swoim krótkim wypadem do tego, jak musi żyć Spice Girl, kiedy kobieta myjąca moje włosy cofnęła się z przerażenia. Wyszarpnęła pasmo, spojrzała na niego, jakby to był płonący karaluch owinięty nawozem, a potem natychmiast zebrała cały salon, by gapić się na moje pierwsze siwe włosy. Salon zaczął wspólnie zastanawiać się nad potencjalnymi rozwiązaniami, pod warunkiem, że nie była to tylko anomalia.

Carlos na szczęście nie słyszał tego hałasu. Wracając z przerwy na papierosa, przegonił sprzedające się kobiety i wydał dekret:

– Dziewczyno, obiecaj mi, że nigdy nie ufarbujesz tego gówna. Zasłużyłeś na to.”

Tak naprawdę jeszcze nie rozmawialiśmy o Carlosie. On był biznesem. Łysy, niezwykle ekstrawagancki i ubrany w skórzaną kurtkę Carlos był z pewnością najfajniejszym facetem, jakiego spotkałem w ciągu moich czternastu lat. Dla mnie był gejem, Latynosem Jamesem Deanem z 2000 roku. Obiecałem mu, bo co jeszcze czy zamierzasz powiedzieć gejowi-latynosom Jamesowi Deanowi, chociaż byłam prawie pewna, że ​​nigdy nie pozwolę, by moje włosy stały się siwe.

W ciągu roku, który upłynął od tego fatalnego spotkania z Carlosem, nauczyłem się, a następnie zmieniłem kilka rzeczy (z wyjątkiem mojej nieśmiertelnej miłości do Dziecka Przeznaczenia… to się nigdzie nie wybiera). Ale chyba najbardziej ekscytującą rzeczą, jakiej się nauczyłem, jest to, że bycie sobą jest fantastyczną rzeczą.

Przez większość dni ta mantra dowodzi żmudnej walki. Kiedy odtrułem się od narkotyków i zaspokoiłem każdy głód cukrem, przytyłem na wagę małego kota. Puszenie moich włosów często nadal wydaje się demonstrować zasady elektryczności Nicoli Tesli. Ale z każdym mijającym rokiem zdaję sobie sprawę, że Carlos miał dość poważny punkt: zasłużyłem na prawo do życia z tymi wadami.

Nie było mi łatwo i zdobyłem swoje wczesne srebro. Obecnie jestem w stanie spojrzeć na moje starzejące się włosy i uśmiechnąć się. I zamierzam dotrzymać obietnicy złożonej Carlosowi. Jestem prawie pewien, że jeśli z dzikością podejdę do mojego oczekującego srebra bycia, świat mi pozdrawia. Jeśli nie, świat może się odpieprzyć.

Nie każdy chce lub może to zrobić. Szanuję prawo kobiety do robienia czegokolwiek ze swoim ciałem. I jako feministka trzeciej fali zachowuję menu à la carte, które wybieram ze swoim własnym: zajmuję się swoimi nogami i pachami, noszę makijaż oczu, kiedy tylko mam na to ochotę, i ogólnie rzecz biorąc, rezygnuję z stringów. Kierując się tą samą logiką, pozdrawiam kobiety, które wybierają chirurgię plastyczną lub z jakiegokolwiek powodu decydują się na farbowanie włosów.

Ale tak jak chciałbym usłyszeć ich tonację do kolorowania, oto moja propozycja, aby tego nie robić: świętowanie siebie w naturalny sposób jest wyzwaniem, które tylko staje się trudniejsze, im częściej tego nie robimy. W tej chwili uroczyście przysięgam, że pozwolę siwieć moim włosom. Czasami tego nienawidzę. Mogę często kolorować steki, żeby zobaczyć, jak wygląda różowy lub zielony. Ale ja idę, panie, i zapraszam do pójścia ze mną, jeśli macie na to ochotę.

Przynieś to, niedobór melaniny. Mam dostał to.