contador gratis Skip to content

Dlaczego przestałem się martwić, jak moje dzieci postrzegają mnie jako mamę pozostającą w domu

bycie-w-domu-mama-nie daje-złego-przykładu-opisanego

© Shutterstock

Sygnał dźwiękowy, sygnał dźwiękowy, sygnał dźwiękowy. Wytoczył się z łóżka i sennie podszedł do znajomego dźwięku, na wpół potykając się o swoją piżamę superbohatera. “Śniadanie!” – wiwatował, przecierając ciężkie oczy i spoglądając na kuchenkę mikrofalową przez mop blond loków. Siedział cicho przy stole, jedząc błyskawiczną owsiankę, podczas gdy ja trzymałam jego młodszą siostrę na biodrze i zapisywałam listę rzeczy do zrobienia w notatniku.

Mój mąż szaleńczo przebiegł przez kuchnię, szukając swojej teczki, która miała zły zwyczaj znikania każdego ranka około 8:00. Dano pocałunki, znaleziono teczkę i klucze, a on uciekł do krainy dorosłych i intelektu, podczas gdy jego ubrana w piżamy rodzina machała na pożegnanie.

Niewielki kąt kamery ujawniłby scenę, która lśniła domową doskonałością lat 50. XX wieku (bez posiłku w kuchence mikrofalowej). Ale jeśli cofnąłeś się, rzeczywistość była zupełnie inna. Tuż za kadrem była kobieta, która robiła wszystko, co w jej mocy, by udawać domostwo, ale wciąż jej brakowało. Wczorajsze brudne naczynia wypełniły zlew, a stos prania rywalizował z Mount Everestem.

Porzucenie kariery na rzecz pozostania w domu nie było planowane, ale czasami życie nas zaskakuje. Niechętnie odszedłem z pracy i dźgnęły mnie ukłucia nieudolności. Byłem szczęśliwy w roli mamy, ale ciągle marzyłem o powrocie do pracy.

Najbardziej obawiałem się, że bycie matką pozostającą w domu jest złym przykładem. W jaki sposób dziewczęta uczą się cenić edukację i profesjonalizm, kiedy ich główny wzór do naśladowania jeździ do wspólnych przejazdów i składa pranie? Jak chłopcy uczą się równości i szacunku, kiedy patrzą, jak mama jest osobistą asystentką tatusia i reszty rodziny? Martwiłem się, że moje dzieci dorastają, aspirując do życia przestarzałymi stereotypami.

Dopił ostatnią łyżkę płatków owsianych, a potem miska tego dnia dołączyła do swoich braci w zlewie. Piżama superbohatera została odrzucona na bok i zastąpiona ulubioną koszulką z dinozaurem i pasującymi spodenkami. Udaliśmy się do samochodu, gdzie włączyłem płytę CD z muzyką dla dzieci i poszliśmy na salę gimnastyczną, żeby skakać i przewracać się.

Jadąc, patrzyłem na kierowcę w każdym mijanym samochodzie. W południe były to głównie matki, tak jak ja, ale gapiłem się i zastanawiałem, czy robią coś ważniejszego. Może kobieta w niebieskim sedanie prowadziła dobrze prosperującą firmę z domu. Być może blondynka w SUV-ie jechała na ważne spotkanie z klientami. Mój umysł wędrował do tortur „co jeśli”.

Przebiegł przez drzwi sali zabaw z podekscytowaniem, które może odczuć tylko 3-latek. „Gdzie Connor?” on zapytał. „Nie ma go tu dzisiaj, ponieważ jego mama jest w pracy” – odpowiedziałem. Jego drobna twarz wyglądała na zdezorientowaną. „Co?” zapytał. „Mamusie nie działają. Tatusiowie idą do pracy, a mamusie zostają w domu i gotują śniadanie ”.

Równie dobrze mógł mnie kopnąć w brzuch. Czułem się chory i nie mogłem skoncentrować się na niezbędnej pomocy przy przewracaniu się, ponieważ jedyne o czym mogłem myśleć to to, jak bezwartościowy się czułem. Satysfakcja, jaką miałem z roli mamusi, natychmiast wyparowała. Wychowywałem dziecko, aby wierzyć, że kobiety są gorsze. Poczułem miażdżący ciężar odpowiedzialności za zademonstrowanie czegoś zupełnie innego i zawiodłem.

Przez kilka następnych lat byłem zdeterminowany, by pokazać swoim dzieciom, że jestem dla mnie ważny. Podejmowałem się niezależnych projektów i próbowałem wyjaśnić, dlaczego moja praca jest ważna. Za każdym razem, gdy siadałem przy komputerze, przypominałem dzieciom, że pracuję, tak jak tatuś w swoim biurze. Byli odpowiednio do wieku obojętni, ale ze strachu nadal wpychałem feminizm w ich obojętne gardła.

Czasami czułem się, jakbym ich mylił. Mówienie dzieciom, że dla kobiet ważne jest, aby robić karierę, podczas gdy ja piekłam ciasteczka, wydawało mi się wielką formą hipokryzji. Bez względu na to, jak głośno głosiłem, nasza codzienna rzeczywistość była ciągłą lekcją robienia tego, co mówię, a nie tego, co robię.

Od tego ranka na sali gimnastycznej minęło kilka lat. Niemowlę i śpiący maluch z miską płatków owsianych stali się ekipą jednego nastolatka, jednego nastolatka i jednego niedoszłego dziecka. Lubią ignorować wiele z tego, co mówię, ale dają mi małe aluzje, że lata przemówień w mydelniczce wsiąkły im do głowy.

Kiedy zbliżał się Dzień Kariery, założyłem, że moja córka ze szkoły podstawowej poprosi o ubieranie się jak księżniczka, tak jak prosiła o to w poprzednich latach. Uśmiechnąłem się, gdy zapytała: „Czy możesz mi przynieść fartuch lekarski? Chcę się przebrać za chirurga ”.

Wtedy ostateczne zapewnienie przyszło od tego samego dziecka, które rozpoczęło całą sprawę. Już nie niemowlę, ale już nastolatek, mój syn powiedział coś, co pozwoliło mi na pełny wydech. Podczas jednego z wielu moich wykładów o kobiecej mocy przerwał mi nutą irytacji nastolatków i przewróceniem oczami. „Rozumiem, rozumiem” – powiedział. „Mamo, możesz pracować gdziekolwiek zechcesz. Wiemy.”

To wystarczyło. Przestałem panikować, że mój domowy przykład wypaczył ich pogląd na role płciowe. Może moje wysiłki się opłaciły. A może potrzebowałem tylko pewności, że jestem tego wart. Nie sądzę, żeby dzieci wątpiły we mnie przez minutę.