contador gratis Skip to content

Dlaczego tak bardzo boli, gdy moja córka spotkała swoją pierwszą „podłą dziewczynę”

wredne dziewczyny
PeopleImages / Getty Images

Koniec dnia to bardzo pracowity czas dla mojej rodziny. Wychodzę z pracy około czwartej, odbieram jedno dziecko z przedszkola, drugie ze szkoły i zaraz po przyjeździe do domu zaczynam obiad. W zgiełku naszej napiętej rutyny staram się wykorzystać dojazd do pracy, aby porozmawiać z dziećmi o ich dniu. Zawsze zadaję konkretne pytania, takie jak: Jaka była twoja ulubiona część dzisiejszego dnia? lub Z kim bawiłeś się na przerwie?

Dzisiaj nie było inaczej. Mój czteroletni syn opowiedział mi wszystko o swoim spędzaniu czasu na świeżym powietrzu, o tym, jak on i chłopiec imieniem Joseph wpadli w kłopoty z powodu siłowania się na placu zabaw, a potem ścigali się na trójkołowcach.

Moja córka zwykle siedzi na skraju swojego siedzenia, czekając, aż jej brat skończy mówić, żeby mogła dziś o niej opowiedzieć, ale dzisiaj było inaczej. Dziś siedziała cicho w foteliku samochodowym i wyglądała przez okno. Kiedy kończył opowieść o wyścigu trójkołowym, złapałem jej wzrok w lusterku przeglądowym.

“Jak o tobie? Z kim bawiłeś się na przerwie, siostrzyczko? Zapytałam.

„Nikt” – odpowiedziała ledwie szeptem.

Moje serce utonęło. Było jasne, że to nie był jej wybór. W przeciwieństwie do mnie moja córka jest towarzyskim motylem, który uwielbia kontaktować się ze wszystkimi dookoła. Jest moją słodką, wrażliwą duszą, której serce ma miejsce dla każdego. Było naprawdę zaskakujące, że spędziła przerwę sama.

“Czy coś się stało?” Zapytałem dalej.

„Cóż, próbowałem bawić się z Violet, ale ona bawiła się z inną dziewczyną i powiedziała mi, że ta dziewczyna mnie nie lubi, więc nie mogłem się z nimi bawić”. Odwróciła głowę ode mnie, ponownie wyglądając przez okno.

„Och kochanie” – zacząłem. „Tak mi przykro, że to się stało”.

W tym momencie odwróciła się do mnie ze łzami w oczach. Żałuję, że nie rozpocząłem tej rozmowy w samochodzie. Chciałem ją przytulić i powiedzieć, że wszystko będzie dobrze, zapewnić ją, że jutro będzie lepiej, wszystko się poprawi. Ale nie wiedziałem, czy to prawda, i nie miałem zamiaru jej okłamywać. Zamiast tego opowiedziałem jej o pewnym czasie, gdy przytrafiło mi się coś podobnego. Razem rozmawialiśmy o tym, jak się wtedy czuliśmy. Wspólnie rozmawialiśmy o tym, jak poradzilibyśmy sobie z sytuacją, gdyby role zostały odwrócone.

Violet była najlepszą przyjaciółką mojej córki w przedszkolu, więc była to dla niej szczególnie trudna do przełknięcia pigułka. Nie dlatego, że moja córka nie chciała, aby Violet miała innych przyjaciół, ale dlatego, że czuła się niemile widziana, by bawić się z nią i jej nowymi przyjaciółmi.

„Próbowałam po prostu grać na drążku i udawać szczęśliwą” – powiedziała.

Słysząc, jak mówi, że mnie zabiło. Ta rozmowa bardzo mnie uświadomiła, że ​​nie jestem przygotowany na to, co ma nadejść. Przypomniałem sobie własne dzieciństwo, wredne dziewczyny tu i ówdzie i rękawicę znaną jako gimnazjum. Nie chciałem, aby takie doświadczenia kształtowały moją córeczkę. Chciałem powiedzieć właściwe słowa, słowa, które pokażą jej, jak bardzo jest kochana i ceniona, ale nie miałem pojęcia, co to za słowa.

Tak więc, jak każda mama, zrobiłem, co w mojej mocy. Potwierdziłem jej uczucia, byłem z nią szczery. Słuchałem jej, a kiedy wróciliśmy do domu, przytuliłem ją najmocniej, powiedziałem, że ją kocham i że zawsze będę tam, aby pomóc jej poruszać się po trudnych momentach życia.

Nie wiem, co będzie jutro w szkole. Wiem, że moja córka jest życzliwą, wrażliwą duszą i wszystkie te doświadczenia są częścią dorastania, ale nadal jest do bani. A konkretnie, wielkie wiadro ssania. Gdybym mógł, zająłbym jej miejsce w mgnieniu oka. Ale nie mogę, więc moim zadaniem jako jej matki jest przygotowanie jej najlepiej, jak potrafię, na takie rzeczy. Aby nauczyć ją empatii, jak traktować innych, a co najważniejsze, jak traktować siebie. Chcę, żeby zawsze kochała siebie, nawet jeśli inni tego nie robią – ponieważ jest więc warty kochania.

Jako jej matka zawsze będę jej miękkim miejscem do lądowania. Będę bezpiecznym miejscem, do którego może przyjść, gdy świat rani jej serce. Niezależnie od tego, czy jest to duży czy mały ból, zawsze będę tutaj, aby przypomnieć jej, jaka jest niesamowita i że jej wartości nigdy nie mierzy inna osoba. Zawsze będzie piękna i idealna, nawet w dni, kiedy inni tego nie widzą.