Dlaczego urlop macierzyński w Stanach Zjednoczonych jest naprawdę do niczego

Dlaczego urlop macierzyński w Stanach Zjednoczonych jest naprawdę do niczego

Dlaczego urlop macierzyński w Stanach Zjednoczonych jest naprawdę do niczego
Shutterstock

Kiedy miałam pierwsze dziecko, pracowałam w małej firmie fizjoterapeutycznej, a mój urlop macierzyński wynosił dokładnie zero dni. Wiedziałem, że tak było, kiedy zaszłam w ciążę. Ale mniej więcej po trzech miesiącach ciąży zapytałam szefową, czy w ogóle dostanę gwarancję powrotu do pracy, jeśli zdecyduję się wziąć 12 (bezpłatnych) tygodni urlopu i… roześmiała się. Dosłownie się zaśmiał.

Nie trzeba dodawać, że rzuciłem tę pracę w dniu, w którym zacząłem rodzić. Tak więc, oprócz opieki nad moim pierwszym noworodkiem, musiałem radzić sobie z obciążeniem finansowym polegającym na tym, że przez trzy miesiące musiałem polegać tylko na dochodach mojego męża, a och, musiałam też znaleźć nową pracę. Yay America! W tym szalonym momencie nie miałam nawet energii, by odczuwać lęk poporodowy, więc czekałam, aż moje dziecko skończy prawie rok, aby przejść przez to wszystko. To było jak, przepraszam, hormony, będziesz musiał się tam trzymać, dopóki nie będę mógł mentalnie poradzić sobie z rozpadem psychicznym.

W Stanach Zjednoczonych, jeśli jesteś kobietą, która pracuje dla firmy zatrudniającej mniej niż 50 pracowników, to od Twojego pracodawcy zależy całkowicie, czy otrzymasz wynagrodzenie w czasie urlopu macierzyńskiego, i nie muszą nawet gwarantować, że Twoja praca jest bezpieczna, kiedy chcesz wrócić – ponieważ wypchnięcie człowieka z ciała, a następnie trzymanie go przy życiu przez trzy miesiące z własnym ciałem nie jest wystarczająco stresujące.

Stany Zjednoczone lubią szczycić się tym, że są najlepsi we wszystkim, ale jesteśmy lata świetlne od bycia najlepszymi w opiece nad nowymi rodzicami. Według raportu Międzynarodowej Organizacji Pracy (ILO) w 178 krajach płatny urlop macierzyński jest gwarantowany dla pracujących matek, a 54 kraje zapewniają płatny urlop dla nowych ojców. Jednak Stany Zjednoczone nie wymagają od firm zapewnienia płatnego urlopu macierzyńskiego. W rzeczywistości ustawa o urlopach rodzinnych i zdrowotnych (FMLA) z 1993 r. Zezwala kobietom na bezpłatny urlop do 12 tygodni, ale tylko połowa kobiet kwalifikuje się do tego prawa, a wielu z nich nie stać na zaprzestanie pracy.

Spójrzmy na Kanadę. W zależności od długości zatrudnienia, kanadyjskie matki mogą mieć do 52 (!) Tygodni wolnego po urodzeniu dziecka, i ich pracodawcy są zobowiązani do przywrócenia im pracy po ich powrocie. Jest to wymagane przez rząd. Oprócz tego nowe matki (lub ojcowie) otrzymują wynagrodzenie od rządu przez 15 tygodni. Czy możesz sobie nawet wyobrazić, że dzieje się to w Stanach Zjednoczonych? Czy możesz sobie wyobrazić, jaką różnicę przyniosłoby to w tych kluczowych miesiącach po urodzeniu dziecka? Nie mogę.

Ale wyobrażam sobie, że to była moja rzeczywistość tylko przez jedną chwilę. Rozkoszuj się, proszę.

1. Zamiast rzucić pracę, bo i tak nie miałam gwarancji, że wrócę po urlopie macierzyńskim, zaczęłabym rodzić dużo mniej zestresowana. Mniej stresu dla mnie = mniej stresu dla mojego dziecka.

2. Miałbym 15 płatnych tygodni z moim dzieckiem, budując więzi, zastanawiając się nad sobą, wdając się w rutynę, tworząc życie jako nowa rodzina.

3. Nie musiałbym szukać nowej pracy, eliminując w ten sposób kolejną ogromną zmianę życiową, tworząc bardziej stabilne środowisko dla całej mojej rodziny.

4. W wieku 12 tygodni moje dziecko nie było nawet bliskie spania przez całą noc. Myślał, że noc to czas imprezy. Nie jestem wielkim płaczem, ale płakałem każdego ranka przez miesiące po tym, jak wróciłem do pracy, ponieważ nigdy w życiu nie byłem tak zmęczony.

5. Po 12 tygodniach miałem trzy 15-minutowe przerwy w odciąganiu pokarmu w ciągu 10-godzinnego dnia. W ciągu kilku tygodni moja raczkująca laktacja zmieniła się z niezbyt wielkiej na prawie nieistniejącą. Zostawiając moje marne butelki mleka matki z synem, kiedy wysadzałem go do przedszkola, po prostu dodałem kolejne warstwy do wieży winy, którą budowałem wokół siebie.

6. Nie martwiłabym się, że moje przytłaczające zmęczenie powstrzymuje mnie przed wykonywaniem mojej fizycznej pracy tak, jak powinienem.

7. Może nie musiałbym patrzeć, jak prawie 80% mojej wypłaty idzie do przedszkola i zastanawiać się, dlaczego zabijam się tylko za kilkaset dolarów każdego miesiąca.

8. I może nie radziłabym sobie z tak ogromnym lękiem poporodowym, z jakim miałem do czynienia, gdy mój syn miał rok, ponieważ byłam szczęśliwsza i spokojniejsza.

Wróciłem do pracy w wieku 12 tygodni, ponieważ chcieliśmy jeść. Czy byłem gotowy, aby wrócić? Nie. Czy ja w ogóle spałem? Nie. Czy byłem tak samo skuteczny w swojej pracy, jak byłem? Absolutnie nie.

Co do cholery Ameryko?

MOP stwierdziła również, że efektywny urlop macierzyński „przyczynia się do zdrowia i dobrego samopoczucia matek i ich dzieci, a tym samym do osiągnięcia głównych celów rozwojowych, w tym zmniejszenia śmiertelności dzieci i matek oraz poprawy ich zdrowia” (Organizacja Narodów Zjednoczonych , 2009).

Oznacza to, że urlop macierzyński można dosłownie powiązać z życiem i śmiercią. Pomyśl o tym, idąc do kabiny do głosowania w listopadzie, ponieważ, jak powiedziała również MOP, „Równość kobiet oznacza postęp dla wszystkich. ”

Um… tak.