contador gratis Skip to content

Dlaczego żałuję udostępnienia imion moich dzieci przed ich narodzinami

dziecięce imiona
NataliaDeriabina / Getty

Gdy tylko dowiedziałem się o płci moich chłopców, mój umysł zaczął wirować od myśli o tym, jak ich nazwalibyśmy.

Imię mojego pierwszego syna było slam dunk: Benjamin, imię mojego ukochanego dziadka ze strony matki, który zmarł zaledwie kilka lat wcześniej. Ale jego drugie imię było trochę znakiem zapytania. Pomyślałem, że może użyjemy nazwiska mojego dziadka ze strony ojca, ale rozważaliśmy również dziadka mojego męża, z którym mój mąż był bardzo blisko związany.

Niewinnie podzieliliśmy się tymi przemyśleniami z członkami rodziny. Każdy miał zdanie na temat drugiego imienia – namiętne opinie, łzawe opinie. Zrozumiałem do pewnego stopnia: kiedy mówisz o ukochanych członkach rodziny, którzy odeszli i tęsknili, może tak się stać. Ale poważnie nie doceniłem uporu, jaki niektórzy członkowie mojej rodziny mieli przy wyborze imion, które my (rodzice!) Powinniśmy wybrać.

Skończyło się na tym, że jako drugie imię nadaliśmy mu imię dziadka mojego męża ze strony matki. Po części dlatego, że najbardziej lubiliśmy tę nazwę; po części była to więź, którą mój mąż łączył z dziadkiem; ale po części było to… presja, poczucie winy i dużo bardziej przerażające nacisk.

Niewiele wiedziałem, że ten dramat z imionami dla dzieci był moim pierwszym posmakiem członków rodziny, którzy przedstawiali swoje czasami bardzo silne opinie na temat rodzicielstwa. Od snu, przez jedzenie, aż po odsadzenie, każdy miał swoje zdanie i wydawało się, że nalegał na podzielenie się nim.

Z biegiem czasu nabrałem grubszej skóry i poczułem się bardziej komfortowo z własnymi wyborami jako matki, niezależnie od tego, jakie opinie były wokół mnie wyrażane. Ale może trochę byłem też pewny siebie, ponieważ kiedy nadszedł czas, aby nazwać nasze drugie dziecko, ponownie popełniłem ten sam błąd – włączyłem członków rodziny do dyskusji nad nazwiskiem.

Dlaczego nie dowiedziałem się za pierwszym razem?

Tym razem nie rozważaliśmy nazywania naszego dziecka imieniem kogoś, kto umarł. Po prostu próbowaliśmy wymyślić ładne, proste imiona dla dzieci. Nie ma nic tak „nieszablonowego” jak Diesel czy Denim, nic dziwnego jak Kale czy Celestial. Nasze wybory obejmowały Simona, Charliego i Petera. O co można się spierać?

Najbardziej skłanialiśmy się ku Peterowi. Spędzaliśmy noce na czytaniu Piotruś Pan do naszego starszego syna. Niedługo potem przeczytaliśmy mu książki o Narnii i wszyscy uwielbialiśmy „Króla Piotra”. Kiedy zamknęłam oczy i poczułam, że dziecko się porusza, wydawało mi się, że jest „Piotrem”. Czasami mamy po prostu mają ten zmysł, wiesz?

Jednak nic nie zostało postanowione i od niechcenia wymienialiśmy „Piotra” jako najlepszy wybór dla naszych rodzin. Niektórym się to podobało. Niektórzy byli trochę neutralni. Niektórzy tego nienawidzili. Nie, nie tylko: „Nie podoba mi się to imię”, ale „Proszę nie nazywaj tak dziecka ”.

Nawet nie sondowałem dlaczego, ani co w tym złego. Ta reakcja była tak nieswojo, że wymówiłem się z rozmowy, zamknąłem w łazience i rozpłakałem.

Teraz wydaje się to dramatyczne, kiedy to wszystko opowiada. Ale w głębi serca wiedziałem, że nasz chłopiec to Piotr i nie mogłem uwierzyć, że to imię zostało tak ostro rzucone. Poza tym byłam strasznie hormonalna. W rzeczywistości tej samej nocy moja woda pękła i zacząłem rodzić z moim Piotrem.

Dyskusja o imionach nie do końca wpłynęła na moje doświadczenie porodu i narodzin naszego syna, ale była tam w tle. Wciąż byłem surowy po tym, jak zdenerwowany czułam się z powodu rodziny, która tak swobodnie wyrażała swoją nienawiść do naszego wyboru najlepszego imienia.

Kiedy wyłonił się mój mały facet, z jednym okiem zaklejonym szlamem i jego uroczą małą krzywą szczęką, zaczęliśmy nazywać go „Popeye”.

Ale kiedy nasz starszy syn przyszedł godzinę później, żeby się z nim spotkać, natychmiast zapytał nas, jakie imię wybraliśmy. On też był z nazwy w dyskusjach, chociaż nie byłam pewna, ile uwagi poświęca. Kiedy powiedzieliśmy mu, że jeszcze nie zdecydowaliśmy się na imię, spojrzał na nas, jakbyśmy mieli dziewięć głów. – Nazywa się Peter – powiedział z niedowierzaniem.

To przypieczętowało umowę i byliśmy szczęśliwi mogąc go tak nazwać. Jeśli chodzi o członków naszej rodziny, którzy nie wyrazili zgody, nigdy nie wypowiedzieli ani słowa. Kiedy Peter tu był, tak się nazywał i nie było więcej negocjacji ani pytań.

Nie winię mojej rodziny za wyrażanie opinii na temat naszego wyboru imienia. Być może mogliby być bardziej otwarci i mniej zdecydowani w swoich opiniach. Ale to my umieściliśmy wybór nazw i chociaż nie pytaliśmy bezpośrednio o opinie, może powinniśmy byli wiedzieć, że możemy się ich spodziewać.

Ostatecznie, jak nazwać swoje dziecko – podobnie jak wiele wyborów rodzicielskich – powinno całkowicie zależeć od ciebie i twojego partnera (jeśli twój partner jest częścią obrazu). Naprawdę, opinia nikogo nie ma znaczenia. I większość z nas nie mówi o nazywaniu naszych dzieci czymś dziwacznym lub szkodliwym. Mówimy o cholernym imieniu.

Gdybym miał to zrobić jeszcze raz, nie powiedziałbym żadnej żyjącej duszy ani jednej maleńkiej rzeczy o tym, jak mam nazwać swoje dzieci. Nada, Zilch, Zero – niczyja sprawa, tylko moja własna.

Zdobądź (bez osądów!) Inspirację dla własnego idealnego imienia dla dziecka dzięki sekcji z imionami Scary Mommy – znajdź ją tutaj!