contador gratis Skip to content

Do ludzi, którzy kochają nasze dzieci jak własne

przyjaciele-opiekują się-dziećmi

Weekend Images Inc./Getty

Mieszkamy w wiejskim stanie Oregon, wiele kilometrów od naszych rodzin w Utah i Idaho. Przeprowadziliśmy się z powodu pracy i jesteśmy tu od około 7 lat, tylko moja żona i ja z trójką naszych dzieci.

Przyznaję, że tak daleko od rodziny ma swoje zalety. Nikt regularnie nie ocenia naszego domu, nie przychodzi niespodziewanie ze swoim dramatem czy czymkolwiek innym. Ale jednocześnie nie możemy pozwolić sobie na luksus odprowadzenia naszych dzieci z babcią na randkę, pójścia do sklepu czy czegoś takiego. Jesteśmy jedyną rodziną w stanie. Żadnych długich ciotek ani kuzynów. Nada. Nie mamy dodatkowej pomocy, jaką może zapewnić przebywanie w pobliżu rodziny.

Ale mamy Susan.

Susan jest blisko pięćdziesiątki, mniej więcej w wieku naszych rodziców, ma siwe włosy i ciepły uśmiech. Jej dorosłe dzieci są trochę młodsze od nas i ma dwoje wnucząt, ale wszyscy mieszkają daleko. Ona pracuje na pół etatu, a jej mąż pracuje na pełny etat jako kierownik sklepu. W jej domu jest zaskakująco dużo zwierząt, wiele z nich to zwierzęta, o których nigdy nie słyszałem.

Po raz pierwszy spotkaliśmy Susan w kościele; była nauczycielką w szkółce niedzielnej naszego syna, kiedy się wprowadziliśmy. Nie wiem dokładnie, jak to się stało. Nie wiem, co było z naszymi dziećmi, z nami, czy cokolwiek z tego, ale Susan w zasadzie nas adoptowała.

Kiedy moja żona kilka lat temu kończyła studia, Susan obserwowała nasze najmłodsze trzy dni w tygodniu, żeby Mel mogła uczęszczać na zajęcia. Kiedy idziemy na randkę, najpierw dzwonimy do Susan. Chodzi na mecze piłki nożnej naszych dzieci i pojawia się na ich przyjęciach urodzinowych. Za każdym razem, gdy przychodzi do domu, przynosi dzieciom coś podstępnego. Wie, że mój syn interesuje się Harrym Potterem, a moje córki My Little Pony i często zdarza się, że wpada do niej z kilkoma prezentami, które znalazła w sprzedaży.

Nasze dzieci miłość jej. Nasz najmłodszy skończył pięć tygodni temu. Mel powiedziała jej, że może zaprosić pięciu przyjaciół na swoje przyjęcie, ponieważ kończy pięć lat, a pierwszą osobą, którą zaprosiła, była Susan. Kiedy idziemy na mecze Tristana, pyta, czy myślę, że Susan tam będzie, a ja zawsze mówię: „Nie mam wątpliwości”. Pytają, czy jedzie z nami na rodzinne wakacje i czy spotyka się z nami na kolacji za każdym razem, gdy wychodzimy.

Jest mniej więcej ich adoptowaną babcią i na wiele sposobów stała się częścią naszej rodziny. Wiem, że jest wiele osób czytających to, które mają własną rodzinę, na której się opierają i słuchają, to wspaniałe. Ale rzeczywistość jest taka, że ​​nie wszyscy mamy luksus życia blisko rodziny. I tylko wtedy, gdy znajdziesz się geograficznie odizolowany od tych, których kochasz, zaczynasz naprawdę zastanawiać się, jak to wszystko zadziała.

Wtedy znajdziesz na świecie ludzi, dobrych ludzi, którzy troszczą się o Twoje dziecko, jakby było ich własnym. Czasami są nauczycielami. Innym razem są trenerami. Mogą być sąsiadami, liderami młodzieżowymi lub nauczycielami szkółek niedzielnych.

Mówią, że do wychowania dziecka potrzeba wioski, ale jednocześnie może się wydawać, że czasami nie ma wioski. Może się wydawać, że wszyscy oceniają siebie nawzajem za swoje błędy, bałagan w domu lub problemy rozwojowe swoich dzieci.

Weekend Images Inc./Getty

Szczerze mówiąc, nie wiem, co byśmy zrobili, gdyby Susan nie pomagała nam wychowywać dzieci. To znaczy, jestem pewien, że byśmy to wymyślili, ale nie mielibyśmy tego dodatkowego zestawu rąk. Nie wiem, w jaki sposób Mel ukończyłaby studia i nie jestem pewien, jak dobrze wyglądałyby nasze relacje bez jej obserwowania naszych dzieci, abyśmy mogli spędzić trochę czasu na posiłku, a nikt nie krzyczał w tle, ponieważ my nie mają mac i sera.

Skupienie się na tych negatywnych aspektach wychowywania dzieci może być dość łatwe. I nie zrozum mnie źle, narzekanie na moje dzieci sprawia mi tyle samo radości, co na następną osobę. Ale ważne jest, abyśmy myśleli o Susan w naszym życiu, ponieważ właśnie tam znajdziesz wioskę. To są ludzie, którzy chcą pomóc. A czasami, gdy czujesz się zupełnie sam, w miejscu z dala od rodziny, lub być może twoja rodzina nie jest tak bardzo zainteresowana pomaganiem, może jest dysfunkcyjna lub po prostu nie jest tak zaangażowana, to Susans sprawiają, że jest to możliwe do opanowania .

To ludzie, którzy naprawdę mogą pokazać tobie i twojej rodzinie, jak wygląda szczera miłość. I za to ich kochamy.