contador gratis Skip to content

Do ludzi w moim życiu bez dzieci: dziękuję za pomoc w podniesieniu mojego

dzięki-za-pomoc-dzieciom-1
Matthew Henry / Burst

Wioska. Oddział. Nasi ludzie. Nazywaj to jak chcesz; to są inni rodzice, którzy po prostu nas złap. Ci, którzy wiedzą, że łączenie kremu Cortisone 10 z Desitinem zabije tę pieluszkową wysypkę, ci, którzy piszą o wyprzedaży mundurków szkolnych, ci, którzy pytają o alergie dziecka przed zamówieniem smakołyków na przyjęcie urodzinowe.

Kocham moich ludzi. Czasami, często, to moja prawa ręka. I noga. I półkula mózgu.

Nie zamieniłbym innych rodziców w moim życiu na całe prosecco we Włoszech. (Wy. Kocham. Prosecco.)

Ale myślę, że kolejne „dziękuję” jest w porządku. Duży.

Tak więc ludziom w moim życiu bez dzieci: DZIĘKUJEMY.

Dziękuję, że pytasz mnie o moje dziecko, mimo że nie masz historii „O tak, moje też”. Nie musisz. Zrozumiałbym, gdybyś nie chciał słyszeć o dramacie PTA lub treningu nocnika. Szczerze? Prawdopodobnie nie chciałbym, gdybym był tobą. Ale pytasz. A później Ty słuchać.

Dziękuję, że nie oceniasz każdego mojego ruchu rodzicielskiego. Hej, rozumiem. Łatwo to zrobić, gdy nie jesteś w okopach. Zrobiłem to. Ale nie masz. ty zaufanie mnie. Twoje odpowiedzi „Dobrze, to ma sens” są bardziej pomocne, niż możesz sobie wyobrazić.

Dziękuję za udzielenie mi jednej z najlepszych cholernych rad, jakie kiedykolwiek otrzymałem. Kiedyś poszedłem do mojej dziewczyny, która nie ma (lub nie chce) dzieci, z historią o tym, jak zrzuciłem bombę F na twarz mojego 3-latka, a teraz nie przestawał tego mówić. Po tym, jak się z tego roześmiał, mój przyjaciel od razu powiedział: „Po prostu powiedz mu, że ma za mało urodzin, aby wypowiedzieć to słowo”.

Nie była przerażona faktem, że przeklinałam wokół swojego malucha. Nie przeszukiwała książki dla rodziców, żeby znaleźć „właściwy sposób”, aby sobie z tym poradzić. Nie oferowała nawet czegoś, co „zadziałało dla jej dzieci”. Po prostu była logiczna. Żadnej dyscypliny, żadnego „Nie daj mi się złapać na mówieniu tego”, nie „To złe słowo!” To tylko rozsądne zdanie, które zrozumiałby 3-latek.

I. To. Pracował.

Dziękuję za zaproszenie mnie w miejsca, w których moje dziecko też nie byłoby dziwne. Wiem, że czasami jest to trudne dla rodziców (np. Cześć, nie zawsze jest to łatwe [or fun] przyprowadzać nasze dzieci na imprezy), ale fakt, że myślisz o moich obowiązkach, kiedy prosisz mnie o spotkanie, że odkrywałeś miejsca przyjazne dzieciom, którymi oboje możemy się cieszyć, że nie miałbyś nic przeciwko, gdybym potrzebował lub chciałem przynieść mojemu synowi środki tak wiele.

Dziękuję za bycie wspaniałą opiekunką do dzieci. Uratowałeś ten dzień więcej razy, niż mogę zliczyć, a poza tym swoją chęć, a nawet zgłaszanie się na ochotnika opieka nad dzieckiem jest nieoceniona. Nie znasz jeszcze ścieżki dźwiękowej „Moana”. Nie jesteś zaskoczony, że moje dziecko uwielbia pizzę z koziego sera i szpinaku, którą zrobiłaś (bo „Duh. Jest naprawdę dobra”). Jesteś na dole grać. Właściwie ty cieszyć się robienie dziecięcych rzeczy, do których się przyzwyczaiłem, i robiąc to, pokazujesz mi, jak nie brać tego za pewnik.

Priscilla Du Preez / Unsplash

Dziękuję za przypomnienie mi, że chociaż jestem mamą (i niczego bym tego nie zmienił), nadal postrzegasz mnie jako prawdziwą osobę. ja miłość mówię o rodzicielstwie, ale łatwo o sobie zapomnieć. Dziękuję, że wciąż rozmawiasz o związkach, makijażu, jedzeniu, telewizji, książkach – o rzeczach, o których czasami zapominam, że lubię, lub czuję, że nie powinienem o nich rozmawiać, ponieważ rodzice są często uwarunkowani tylko rozmawiać o dzieciach. Dziękuję, że nadal chcesz mojej opinii, pozwalasz mi być częścią twojego świata, który nie jest mamą, że wciąż widzisz mnie jako swojego przyjaciela.

Dziękuję, że kochasz moje dziecko. Za prawdziwą miłość do niego. Dziękuję za przybycie na przyjęcia urodzinowe mojego dziecka, ponieważ on cię tam chce. Za zrozumienie mojej paniki, kiedy się o niego martwię. Za to, że pozwoliłeś mu przytulić cię lepkimi rękami. Za robienie nam zdjęć, bo zawsze jestem za aparatem. Za to, że nadal kocham posty na Facebooku napędzane moją mamą. Za wspomnienie jego miłości do Hot Wheels. Za bycie jego przyjacielem.

Nie mylą się, kiedy mówią: „To wymaga wioski”. Ale to zajmuje cała wioska dang. Rodzice i osoby niebędące rodzicami. Potrzebujemy was wszystkich. Nasze dzieci potrzebują was wszystkich.

Ludziom w moim życiu bez dzieci: dziękuję za pomoc w podniesieniu mojego.

Dziękuję za uczynienie mnie lepszym rodzicem.

Jesteśmy Strasznymi Mamusiami, milionami wyjątkowych kobiet, zjednoczonych macierzyństwem. Jesteśmy przerażeni i jesteśmy dumni. Ale Scary Mommies to coś więcej niż „tylko” matki; jesteśmy partnerami (i byłymi partnerami) córkami, siostrami, przyjaciółmi… i potrzebujemy przestrzeni, aby porozmawiać o sprawach innych niż dzieci. Więc sprawdź nasze Straszna mama To osobista strona na Facebooku. A jeśli Twoje dzieci nie mają pieluch i przedszkola, nasze Straszna strona Mommy Tweens & Teens na Facebookujest tutaj, aby pomóc rodzicom przetrwać wiek młodzieńczy i nastoletni (czyli najstraszniejszy z nich wszystkich).