contador gratis Saltar al contenido

Do mojego „łatwego” dziecka: Przepraszam, że czasami cię przeoczam

łatwe dziecko 1
Straszna mama i duy dinh / Pexel

Do mojego cichego, zrównoważonego środkowego syna: Tak mi przykro.

Ty, słodki chłopcze, jesteś dzieckiem, które ułatwia rodzicielstwo, takim, o jakim marzą wszyscy rodzice. To dla nas wspaniała rzecz, ale – choć jest to złe – nie tak bardzo dla ciebie. Ponieważ zamiast zasłużyć na zasłużoną pochwałę, tak jak powinno, twój niewymagający, łatwy w utrzymaniu temperament uczynił cię najczęściej pomijanym członkiem naszej rodziny. I nadszedł czas, abyśmy przekazali ci od dawna spóźnione przeprosiny.

Pozwólcie, że wyrażę się jasno: nie dlatego, że nie kochamy cię tak bardzo lub nie dbamy o twoje potrzeby mniej niż twoje bardziej wokalne rodzeństwo. Po prostu nie potrzebujesz jako wiele, a przynajmniej tak by się wydawało. Piskliwe koło się smaruje, więc stare powiedzenie mówi – no cóż, po prostu nie jesteś zbyt piskliwy. Nie potrzebujesz dodatkowej pomocy w odrabianiu lekcji ani dodatkowych konferencji rodziców i nauczycieli, aby rozwiązać problemy w szkole – ponieważ takich nie ma. Twoi nauczyciele zachwycają się tym, jak bardzo jesteś pomocny i pełen szacunku. Nie ma specjalnych powodów, o których warto mówić: żadnych alergii, żadnych problemów behawioralnych, problemów sensorycznych, trudności w uczeniu się lub dziwnych dziwactw, które musimy zbadać, obejść lub bronić. Nie, twoje życie jest szczęśliwie spokojne, przynajmniej jeśli chodzi o poważne problemy. My i ty mamy pod tym względem szczęście.

Hoxton / Sam Edwards / Getty

Ale unna szczęście jesteś wciśnięty pomiędzy rodzeństwo, które naturalnie wymaga więcej naszej energii niż ty. Jesteście spokojnymi wodami; są to szybko narastające przypływy, sprężyste przecieki. Jesteś szeptem wśród okrzyków. Twój płomień utrzymuje się stabilnie, podczas gdy ich ryczą lub pryskają. Zawsze spieszę się, by ugasić przysłowiowe pożary, przychodząc im z pomocą lub w obronie – ale ty? Nie potrzebujesz ich zbyt często. Jesteś jak garnek, który się nie gotuje i daje te same pyszne rezultaty, ale bez ciągłego mieszania, regulacji temperatury i dodawania składników, których potrzebują inne potrawy. Więc zamiast tego zajmujemy się tymi innymi pulami, pozostawiając cię z zadowoleniem na własną rękę, wiedząc, że możemy liczyć na ciebie, że będziesz jedyną rzeczą, która nie rzuci nas na pętlę.

Czasami, po szczególnie wyczerpującym dniu lub kilku dniach, kiedy macierzyństwo całkowicie mnie wyczerpało, patrzę na Ciebie i odczuwam głęboką ulgę, że przynajmniej jedno z moich dzieci jest mało wymagające. Moje serce przepełnia miłość i wdzięczność dla ciebie, zawsze, ale szczególnie w takich chwilach. Stawiasz nam znacznie mniejsze wyzwanie niż ktokolwiek inny w rodzinie i jesteśmy bardziej wdzięczni, niż mogłeś kiedykolwiek zrozumieć, dopóki nie zostaniesz rodzicem. Prosisz tak mało, po prostu idziesz z prądem, żadnych rozmów w tle lub kłótni, jak twoje rodzeństwo czasami oddaje się temu.

Ale to, że nie potrzebujesz specjalnej pomocy, nie oznacza, że ​​nie potrzebujesz takiej samej ilości uznania i uwagi, i właśnie w tym Cię zawodzimy. Ponieważ czasami jesteśmy tak zajęci komplikacjami życia, że ​​nie przestajemy w pełni doceniać (i świętować!) Faktu, że jesteś nieskomplikowany. Och, jak bardzo to doceniamy. Nadszedł czas, abyśmy zaczęli Cię informować.

To nie jest w porządku, że pozwalamy ci jeździć na łyżwach z okazjonalnym poklepywaniem po plecach. Nie jest w porządku, że lwią część naszych wysiłków poświęcamy Twojemu rodzeństwu tylko dlatego, że jesteś łatwiejszy. A przede wszystkim, synu, nie spodziewaliśmy się tego ty żeby to wszystko było w porządku. Poprzez nasze działania – lub ich brak – zasadniczo wysyłamy Ci wiadomość, że zasługujesz na to, aby Cię przeoczyć, że nie jesteś tak ważny, że Twoje potrzeby mają mniejsze znaczenie. I nic nie może być dalsze od prawdy. Ale skąd możesz to wiedzieć, skoro my tego nie robimy pokazać ty, każdego dnia, jak bardzo… krytycznie … Właściwie jesteś niezastąpiony i ważny?

Philip Boakye / Pexels

Mylimy się, kochanie, a nasza mentalność „jeśli to nie jest zepsute, nie naprawiaj tego”, jeśli chodzi o ciebie, dobiegła końca.

Obiecuję, że przestanę cię obserwować, przestanę cię wychowywać na autopilocie i zacznę zwracać większą uwagę. Obiecuję, że zauważę i otwarcie rozpoznam wszystko, co w tobie piękne, zamiast czekać na rozwiązanie problemu. Obiecuję, że zauważę, kiedy będziesz potrzebować mojej pomocy, nawet jeśli o nią nie poprosisz. Obiecuję spędzić czas z tobą; jeśli nie chcesz rozwiązać problemu, to po prostu chłonąć swoją słodycz i słońce, a w zamian dać ci dodatkową dawkę miłości. Ponieważ ty kochany i ceniony, a twoje posłuszeństwo powinno być cnotą, a nie szkodą, powodem, dla którego możemy cię prześliznąć, ponieważ „postępujesz dobrze”. Od teraz, przysięgam, tak będzie.

Piskliwe koło dostaje smar. To prawda. Ale i tak damy ci smar, ponieważ nie potrzebujesz go mniej, niezależnie od tego, czy piszesz, czy milczysz.