Do przyjaciół mojej białej mamy: oto jak zostać sojusznikiem

Do przyjaciół mojej białej mamy: oto jak zostać sojusznikiem

To-My-White-Mom-Friends-Hereres-How-To-Be-An-Ally-1
Ponomariova_Maria / Getty

Zbliża się lato i chociaż to z pewnością będzie trochę inne dla nas wszystkich, wejdę w to tak, jak przez ostatnie trzynaście lat: ze strachem. Będąc czarnoskórą mamą z nastoletnim synem, każde lato jest dla mnie trochę przerażające, a to też komplikuje pandemia. A teraz, w związku z niedawnym zamordowaniem George’a Floyda przez czterech policjantów w Minneapolis, obecnymi zamieszkami w naszym kraju, zabijaniem demonstrantów i pandemią, moje obawy są wszechczasów wysokie.

Martwię się o moje i twoje dzieci. To, czego chcę dla mojego syna, to to, czego pragną wszystkie mamy dla swoich dzieci w okresie letnim: chcę, żeby tworzył wspomnienia. Chcę, żeby dobrze się bawił, nawiązywał przyjaźnie, uczył się, nabierał odpowiedzialności, stał się mądrzejszy i bardziej dojrzały. Po prostu chcę, żeby przeżył lato i nie tylko. Chcę, żeby spełniał swoje marzenia.

Nie mogę przestać się zastanawiać, czy moje koleżanki z białej mamy mają takie same obawy jak ja – że ich nastoletni syn może nie dożyć dziewiątej klasy? Nie mogę się zmusić do oglądania wideo, nagranego przez 17-letnią czarną dziewczynę o imieniu Darnella Frazier, odważną bohaterkę wojny, do której nigdy się nie zapisała. Film przypomina, że ​​życie nasze i naszych dzieci jest czymś oczywistym.

Zacznijmy więc od tego: co my, mamy, możemy zrobić i nauczyć się z morderstwa George’a Floyda?

Tak jak wydawało się, że pandemia jednoczy nas jako ludzi walczących o przetrwanie, bez względu na kolor skóry, tak ta kultura rasizmu musi nas łączyć. Wszyscy powinniśmy nosić ze sobą strach, poczucie wstrząsu i wściekłości z powodu powtarzających się i bezsensownych morderstw czarnoskórych dokonywanych przez policjantów. Nie powinniśmy odwracać głowy, przekazywać go innemu pokoleniu, aby się nim zajęło, rozwiązało lub naprawiło. Musi się zacząć teraz.

Wszyscy walczymy jako mamy. Rozmawiamy o tych zmaganiach w grupach mam, w mediach społecznościowych i z naszymi koleżankami. Łączymy się w tym, że kochamy nasze dzieci i chcemy dla nich jak najlepiej. Zbierzmy się razem, aby pokazać się czarnym mamom, poznać nasze zmagania, lęki i nadzieje dla naszych dzieci. Przyjeżdżaj na wiece, wydarzenia i zapisz się na warsztaty, aby zmierzyć się z własnymi uprzedzeniami i dowiedzieć się więcej o historii rasizmu w Stanach Zjednoczonych. I zabierz ze sobą swoje dzieci.

Mamy marzenia i pragnienia dotyczące naszych synów i córek. Co by było, gdyby ten sen, ta nadzieja dla twojego dziecka, został odebrany przez policjanta, który podejrzewał twojego małego chłopca, młodego mężczyznę lub córkę o przestępstwo i odebrał ci ten sen – odebrał ci dziecko? A jeśli twój syn został zamordowany na ulicy i leżał martwy na zimnym cemencie ruchliwej ulicy pewnego popołudnia? Jak byś się czuł? Czy kolor skóry twojego białego syna lub córki budzi strach u policjantów? Czy martwisz się, gdy Twoje dziecko wychodzi na zewnątrz, aby się bawić?

Do przyjaciół mojej białej mamy Oto jak być sojusznikiem Ponomariova_Maria / Getty

Zamknij oczy i usiądź z tym uczuciem. Czy to sprawia, że ​​czujesz się niekomfortowo? Przerażony? Zmartwiony? Chory? Powinno.

Żałowałem matek, których nigdy nie spotkałem. Dla matki George’a, dla matki Breonny, dla matki Trayvon, dla matki Atatiany, dla matki Ahmauda, ​​dla Michaela, Bothama, Oscara i… lista czarnych ludzi zamordowanych przez białych i funkcjonariuszy policji jest długa. Jako mamy nie możemy się doczekać, aż kolejna czarna osoba zostanie zamordowana przez białego policjanta i powie „Co mogę zrobić?” lub „Jak mogę pomóc?”

Ja, jako czarna kobieta i mama, czuję się do pewnego stopnia odpowiedzialna za pomoc białym mamom. W ten mały sposób mogę przynajmniej połączyć je z narzędziami, aby stały się bardziej świadomym i pewnym siebie sojusznikiem nie tylko dla mam takich jak ja, ale także dla naszych dzieci. Jako czarna kobieta jestem 1,4 razy bardziej narażona na śmierć przez funkcjonariusza policji niż biała kobieta. Czarni mężczyźni są 2,5 razy bardziej narażeni na zabicie przez funkcjonariusza policji niż biali, a prawdopodobieństwo zabicia przez funkcjonariusza policji wynosi 1 na 1000, donosi dziennikarka. publikacja Harvard Kennedy School.

Dziś jest czas na podjęcie działań, aby nie reagować następnym razem, gdy czarny człowiek zostanie zabity z rąk białego człowieka. Prawie osiem lat temu uczestniczyłem w warsztatach z moim ówczesnym przełożonym i kolegą zatytułowanym Cofanie rasizmu. Była to dla nas nie tylko okazja do nawiązania więzi jako kobiety, ale także dała nam możliwość zajęcia się własnymi uprzedzeniami i skupienia się na własnych sprawach. Otworzył drzwi do autentycznego dialogu między nami na temat rasy.

Zacznijmy tutaj. Skontaktuj się z tym, kim jesteś u swoich podstaw. Tylko dlatego, że dorastałeś w zróżnicowanym mieście, miałeś czarnego przyjaciela rodziny lub spędzałeś czas ze swoim czarnym kolegą, nie oznacza, że ​​nie będziesz współwinny mikroagresji (zdarzają się one każdego dnia u czarnych). Pierwszym krokiem bycia sprzymierzeńcem jest podjęcie pracy wychowawczej jako matki i sojusznika. Na koniec zachęcamy nasze własne dzieci, aby stawały w obronie innych, a udział w warsztatach / seminariach / konferencjach na temat wyścigu pomoże ci wzmocnić twoje dzieci, aby stanęły w obronie swoich czarnych rówieśników lub czarnych ludzi, gdy nadejdzie czas.

Czuć się niekomfortowo. W towarzystwie przyjaciół, rodziny lub współpracowników bądź głosem, nawet jeśli jesteś jedynym głosem. Występuj przeciwko brutalności policji, rasizmowi, mikroagresjom. Twoje dzieci cię obserwują, podobnie jak nasze. Odrzuć pogląd, że tylko dlatego, że czarny mężczyzna lub kobieta są skutymi kajdankami, są winni przestępstwa. Przeczytaj książkę Bryana Stevensona Just Mercy, oglądaj Ava DuVernay’s 13 lub Kiedy nas widzą aby dokładniej przyjrzeć się temu, co mam na myśli, mówiąc „być głosem”.

To ta sama lekcja, której będziesz uczyć swoje dzieci, aby używać ich głosu, gdy ma to znaczenie. To nasze dzieci zmienią ten świat. To oni będą żyć w świecie wolnym od zamieszek i nagłówków gazet, które podsycają wściekłość marginalizowanych. Ale nie mogą żyć w takim świecie bez naszej pomocy.

Wykorzystaj swój przywilej jako białe mamy, aby wstać i pracować nad naprawieniem tych krzywd. Użyj go, aby zająć stanowisko, znaleźć swój głos i użyć go. Ta walka to nie tylko walka jednej osoby, jednej społeczności czy jednej rasy – to nasza wojna o prowadzenie i zwycięstwo. Jesteśmy twarzami i głosami, które mogą pchnąć nasz kraj do przodu i nie tylko jedna osoba jest odpowiedzialna, aby nas tam doprowadzić.

Od jednej mamy do drugiej, pokażmy się, posłuchajmy i dalej rozwijajmy się razem i ratujmy życie. Możemy być przy Philandro, Sandra, Tamir, Eric’s.