contador gratis Skip to content

Dowiedziałem się, że „nie” to zdanie kompletne, a życie jest teraz lepsze

Częste mówienie „nie” uczyniło moje życie nieskończenie lepszym
Zdjęcie: Yuliya Evstratenko / Shutterstock

Jestem samozwańczą i zadowalającą ludzi. Unikam konfliktów, gardzę rozczarowaniami i unikam napięć. Nie jestem podżegaczem motłochu, mieszadłem garncarskim ani łajdakiem. (Pełne wyjaśnienie: nie jestem w 100% pewien, co to jest „łajdak”, ale brzmi to fajnie.) Chcę, żeby ludzie mnie lubili, do cholery! Jestem grzeczny jak cholera i po prostu chcę, żeby wszyscy byli szczęśliwi, co oznacza, że ​​bardzo ciężko mi też powiedzieć nie. Mówiąc „naprawdę ciężki czas”, mam na myśli unikanie tego jak zarazy.

Co by się stało, gdybym powiedział nie? Czy ludzie byliby na mnie źli? Czy pomyślą, że jestem słaby czy leniwy? Czy będę wyglądał na wrednego czy dupka? Czy byliby rozczarowani, czy nie polubiliby mnie?

Stres i niepokój związany z potencjalnym skutkiem powiedzenia “ nie ” to więcej, niż mogę znieść, więc mówię tak – dużo.

Mówię “ tak ” rzeczom, których nie chcę robić, i rzeczom, których nie powinienem robić, i rzeczom, które tak naprawdę nie mają znaczenia, i zanim się zorientuję, czuję, że tonę i nie mam kontroli nad moim cholernym życiem. Wkrótce tracę swoje gówno, warczę na moje dzieci i wkurzam mojego męża głupimi rzeczami, takimi jak skarpetki na podłodze. Wtedy czuję się jak porażka w prawie wszystkim, a wszystko dlatego, że nie mogłam odmówić, gdy ktoś zapytał, czy mogłabym pomóc przy wypieku wypieków lub pójść na imprezę sprzedażową MLM udającą wieczorne wyjście mam.

Kilka tygodni temu doznałem lekkiego objawienia – i mówiąc „objawienie”, mam na myśli totalny emocjonalny krach – kiedy zdałem sobie sprawę, że po prostu nie mogę zrobić tego wszystkiego ani uszczęśliwić wszystkich. Mimo wszelkich starań, nie każdemu się spodoba. Wystarczyło i zdecydowałem, że będę trochę bardziej rozsądny w stosunku do moich tak i trochę bardziej hojny w stosunku do moich braków.

Nie będę udawać, że byłam pewna siebie i wyluzowana – nie w najmniejszym stopniu. Prawdę mówiąc, bałam się, że ludzie będą wkurzeni i rozczarowani, albo nie daj Boże, mogą mnie nie lubić. Nie chciałem być niegrzeczny, do cholery.

Ale dusiłem się pod ciężarem gówna, którego nie chciałem lub nie musiałem robić – a nawet rzeczy, które chciałem robić, ale po prostu nie mogłem się wcisnąć, nie doprowadzając siebie i mojej rodziny do szaleństwa – i coś musiało dać. Pieprzyć to, Pomyślałem i zdecydowałem się na trochę bardziej liberalne podejście do mojego nie.

Czy mogłabym być pokojową mamą w klasie mojego syna? Nie.

Czy mógłbym przyjść na ślub córki sąsiadki twojego kuzyna? Nie.

Czy mógłbym dotrzeć na wieczorne wyjście / prezentację Twojej mamy? Nie.

Czy mógłbym pójść na ten wielki mecz piłki nożnej, na który chodzili wszyscy ze studiów? nie (chociaż naprawdę chciałem iść).

Czy mógłbym ugotować obiad? Nie. (Chwyć Thai w drodze do domu? To piekło, tak!)

I zaczęła się dziać zabawna rzecz, kiedy stałem się bardziej liberalny w moim kurwa i moje nie – absolutnie nic. Świat się nie zawalił. Ludzie nie byli na mnie źli (a jeśli tak, to cholernie dobrze to ukryli). Nie wydawałem się suką ani dupkiem, ponieważ nie jestem suką ani dupkiem. Po prostu bardziej chronię swój czas i jestem świadomy swoich ograniczeń. Właściwie nadal byłem grzeczny jak cholera z moimi celami. Odpowiedziałem nawet dość często „nie, dziękuję”, „prawdopodobnie nie” i „dziękuję, ale nie, dziękuję”. Czasami wyjaśniałem, dlaczego nie, a czasami nie, bo wiecie co, „Nie” to całe zdanie.

Jest coś wyzwalającego w odzyskiwaniu kontroli nad moim życiem i coś głęboko satysfakcjonującego w zachowywaniu tak dla ludzi i rzeczy, które naprawdę są dla mnie ważne. Jasne, to trudne i czasami dostaję przypadek FOMO, ale zamiast cały czas próbować zadowolić wszystkich ludzi, poświęcam więcej czasu i energii ludziom, których szanuję, doceniam i na których mi zależy, i którzy szanują, doceniają i też o mnie dbają.

A wiesz, co jeszcze? Nie wszyscy mnie lubią, nawet jeśli jestem dziwką z moimi takami. Mógłbym sprawić, że spadnie tutaj tak i przyjemne dla ludzi bzdury, a to nadal niczego nie zmieni. Prosta prawda jest taka, że ​​nie mogę uszczęśliwić każdego skurwysyna przez cały ten jebany czas. Nie jestem filmem o kotach, do cholery. I tak nie wszyscy mnie polubią, więc dlaczego miałbym się zabijać wszystkimi tak?

Nie. Nie mogę tego zrobić. Nigdy więcej.

Ale chociaż w dzisiejszych czasach mogę być mniej zadowalający ludzi, a bardziej podburzający motłoch, nadal jestem miły, delikatny i uprzejmy AF. Oznacza to, że czasami moje słowa brzmią strasznie jak „Przepraszam, ale nie, kurwa, dziękuję”.

[free_ebook]