Saltar al contenido

Droga Mamo Hot Dog: Rozumiem

Mamie z dzieckiem, które nie chce jeść
poplasen / iStock

Mama karmiąca swoje hot dogi przez więcej nocy, niż chciałaby przyznać:

Czy nie wiesz, że istnieją zdrowsze pokarmy, które nakarmią Twój cenny cud? Czy wypróbowałeś te 10 oczywistych wskazówek dla wybrednych konsumentów? Czy wiesz, że przetworzona żywność jest pełna chemikaliów, które mogą spowodować, że Twoje dziecko wyrosnie na trzecie ramię? Może te siedem nierealistycznych strategii dla osób z problemami może pomóc.

Słyszałeś już o tym wszystkim. Wiem. Rozumiem cię.

Wiem, że kiedy po raz pierwszy nakarmiłeś swoje słodkie dziecko pokarmem stałym, byłeś podekscytowany rozpoczęciem tej kulinarnej przygody. Komosa ryżowa! Jarmuż! Amarant! Boćwina szwajcarska! Twoje dziecko będzie najszczęśliwsze i najzdrowsze, jedząc szeroką gamę zdrowych i modnych pokarmów. Jestem pewien, że nie trzeba dodawać, że wszystko będzie ekologiczne, pozyskiwane lokalnie i domowej roboty. Nieważne, że nie miałaś pojęcia, gdzie znaleźć te przedmioty w sklepie spożywczym, planowałaś je znaleźć i nakarmić chętnym i entuzjastycznym dzieckiem. Następnie, dzięki wspaniałej wczesnej opiece żywieniowej, Twoje dziecko pewnego dnia ukończy studia MBA na Harvardzie.

Wiem, że zacząłeś od warzyw, ponieważ wszystkie książki mówiły, że pomoże to Twojemu dziecku w większym stopniu jeść warzywa, gdy będzie starsze. Wiem, że groszek, fasolka szparagowa, jarmuż i marchewka pluła ci w twarz więcej razy, niż możesz zliczyć. Dziecko nie przejmowało się tym, że było organiczne lub domowe. Wiem, że próbowałeś nawet zmieszać te pożywne warzywa z musem jabłkowym, aby zapoznać się z nowymi smakami. Wykrył szpinak i nie chciał mieć nic wspólnego z twoją rażącą zdradą smaku lub zepsutym sosem jabłkowym. Rozumiem cię.

Wiem, że przeczytałeś niezliczone artykuły na temat strategii dla wybrednych konsumentów i próbowałeś wdrożyć każdą z nich. Wiem, że przy każdym posiłku oferujesz zdrowe opcje, tylko po to, by oczyścić je z podłogi i ścian, gdy maluch je wyrzuci, obrażając się, że nawet przedstawiałbyś taką obrzydliwość, jak jadalne pożywienie. Pomimo ciągłych niepowodzeń, nadal próbujesz. Wciąż próbujesz, bo 106 spróbuj, w końcu skosztował marchewki, zanim rzucił ją z pogardą. Rozumiem cię.

Wiem, że jesteś wyczerpany. Wiem, że jesteś zmęczony przygotowywaniem posiłków, które są witane narzekaniem, jękiem i łzami. Wiem, że te łzy nie zawsze należą do twojego malucha. Wiem, że jesteś sfrustrowany. Każdy posiłek jest taki sam – starannie przygotowujesz jedzenie, wiedząc, że twoje dziecko odrzuci twoją konsumpcyjną pracę miłości, ale istnieje iskierka nadziei, że może, tylko może, dziś będzie wielki przełom. Każdy posiłek przechodzi bez zmian. Rozumiem cię.

Wiem, że twoje oko trochę się trzęsie, gdy twoja koleżanka mówi ci, że jej dziecko będzie jadło szpinak i soczewicę, nasiona chia, frittatę, a ty przestałeś tu słuchać, ale lista prawdopodobnie zawierała brukselkę i indyjskie jedzenie. Wiem, że masz wrażenie, że robisz coś złego. Może dlatego, że pierwszym jedzeniem twojego dziecka były słodkie ziemniaki, a nie zielona fasola. Może dlatego, że nie próbowałeś odstawić od piersi przez dziecko. Może dlatego, że nie kołysałeś go do snu każdej nocy. Może to wszystkie niebieskie lody malinowe, które miałaś, kiedy byłaś w ciąży. Wiem, że to twoja wina. Rozumiem cię.

Wiem, że wstydzisz się, że musisz przynosić jedzenie swojego malucha (składające się tylko z sera, krakersów i jagód), kiedy tylko chcesz zjeść posiłek gdzie indziej. W przeciwnym razie po prostu nie będzie jadł. Nieznajomi i przyjaciele mówią: „W końcu zgłodnieje na tyle, by zjeść inne jedzenie”. Ale on tego nie robi. Jego wola jest odziana w żelazo, co przypomina ci, że martwisz się, że jego poziom żelaza może być niski. Próbowałeś wszystkiego iw tym momencie po prostu chcesz go utrzymać przy życiu. Rozumiem cię.

Wiem, że nie jesteś leniwy ani niewykształcony w zakresie zdrowia i odżywiania. Wiem, że twój przyjaciel nie stworzył jej tak dobrego zjadacza, jak ty wybrednego. Miała szczęście i możesz wyrywać sobie włosy trzy razy dziennie. Wiem, że nie znosisz posiłków i próbujesz nowych przepisów, więc nie oceniam hot-dogów, bryłek ani kanapek z serem. To jest jedzenie. Możesz karmić tylko chętne dziecko, a twoje jest mniej niż chętne. Twoje dziecko rośnie i wydaje się całkiem zdrowe. Podnoszę więc do ciebie pięść, mamo Hot Dog, solidarnie i bez osądu, kiedy podgrzewam piekarnik na kolejną porcję bryłek kurczaka. Rozumiem cię; nie jesteś sam.