contador gratis Saltar al contenido

Duchowy tydzień i dni tematyczne to zły pomysł

spirt-week-tweet-new
Komik Crystal Lowery / Twitter i Caiaimage / Robert Daly / Getty

Kiedy dowiadujesz się, że będziesz mieć dziecko, co robisz? Przygotowujesz się z arsenałem rzeczy. W szafie zaopatrzysz się w pieluchy, szuflady w urocze body i piżamki, a pokój dziecinny w specjalne meble.

Ale to, czego nie przewidujesz, to potrzeba, w dalszej części drogi, zupełnie innego arsenału rzeczy. Rzeczy takie jak t-shirty z farbowanymi krawatami, dziwaczne kapelusze, wysokie skarpetki w głupkowate wzory i neon… cóż, wszystko.

Jeśli twoje dzieci nie uczą się w domu, nieuchronnie będziesz potrzebować tych pozornie przypadkowych rzeczy w regularnych odstępach czasu, gdy ich szkoła zdecyduje się wysłać do domu ulotkę w ostatniej chwili, ogłaszającą wydarzenie, które wywołuje wzdychanie i przewracanie oczami u mam na całym świecie: Spirit Week.

W szkole twoich dzieci można to nazwać czymś innym: Rajdowe Dni, Tydzień Czerwonej Wstążki, Tydzień Świadomości Wypełnij puste pola. Ale niezależnie od aliasu, to wciąż to samo – seria szkolnych dni, kiedy dzieci ubierają się zgodnie z innym codziennym motywem. Zabawa dla nich, ale nie tyle frajda dla rodziców, którzy są odpowiedzialni za ułożenie odpowiedniego zestawu ubrań dosłownie nikt nigdy nie jest pod ręką.

Słuchaj, mam problemy ze zbieraniem ubrań moich dzieci w zwykły dzień. Nie potrafię nawet zliczyć liczby poranków, które wysłałem ich za drzwi z nadzieją, że nikt nie zauważa zmarszczek, które wynikają z tego, że jestem wepchnięty do kosza na bieliznę przez 72 godziny bez przerwy, ani faktu, że jeden z moich synów ma na sobie strój jego brata. dżinsy, które są za cholernie krótkie. Więc kiedy jest „Dzień 1960” i muszę znaleźć kamizelkę z frędzlami i okulary przeciwsłoneczne z napisem pokoju, które kupiłem dla ostatni, ubiegły, zeszły “Dzień 1960 ”, nie mogę przestać czuć się trochę wyczerpany.

Wiem, że celem jest budowanie poczucia wspólnoty i dumy szkolnej. Rozumiem. Ale…

Może mógłbym zebrać swoje gówno i wymyślić jeden przyzwoity strój. Ale nie, jutro jest „Funky Hat Day” i muszę jakoś zaopatrzyć się w odpowiednie nakrycie głowy. Ale to nie może być tylko czapka z daszkiem – musi być odjechany. I nie może to być jedyny fajny kapelusz, który faktycznie posiadamy, który wygląda jak emoji z iPhone’a i dlatego nie nadaje się do szkoły. Westchnienie.

Zawsze zazdroszczę matkom długowłosych dziewcząt w „Wacky Hair Day”, ponieważ mają wiele opcji. (Czy widziałeś na Pinterest fryzurę, która wygląda jak woda sodowa wylewająca się z butelki? Umieram!) Jestem matką krótkowłosych chłopców i poza odrobiną podbicia, które nawet nie wygląda inaczej i spada płasko w ciągu godziny lub dwóch, niewiele mogę zrobić. Oznacza to, że ciągnę tyłek do apteki, aby znaleźć tymczasowy lakier do włosów lub coś podobnego (który oczywiście zetrze się z ich ubrania i mojej kanapy i pozostawi świąteczny pierścień wokół wanny).

A „Piżama Day?” Pssshh. Jeśli moje dzieci nie śpią w bawełnie ani w majtkach, mają na sobie starą piżamę w rozmiarze malucha, która jest tak krótka, że ​​wyglądają jak capris (ale twierdzą, że „nadal pasują” tylko dlatego, że mogą się do nich wśliznąć ). Albo to, albo nadal śpią w szortach i podkoszulku w środku zimy, zmuszając mnie do kupienia sezonowej bielizny nocnej, którą będą nosić do szkoły pewnego razu a potem uznają „za gorąco, by w nim spać”.

W każdy piątek moje dzieci powinny nosić swoje szkolne kolory, więc muszę być na praniu na tyle skutecznie, aby mieć pod ręką wybór czerwono-szarego stroju. Kiedy drużyny sportowe w naszym stanie toczą ważny mecz, dzieci są zachęcane do noszenia – jak się domyślacie – stroju drużynowego. Kilka tygodni temu kupiłem najbrzydsze fluorescencyjne pomarańczowe koszule, jakie kiedykolwiek widziałeś, ponieważ następnego dnia był dzień „Wear Orange to Combat Bullying Day” (ponieważ wszyscy wiemy, że kolor pomarańczowy jest sprawdzonym środkiem odstraszającym). Oczy wciąż mnie bolą. Ci biedni nauczyciele.

Śledzenie tych rzeczy jest wystarczająco trudne, gdy masz jedno dziecko, ale gdy masz wiele dzieci w wielu szkołach, jest to logistyczny koszmar. Mam jedną osobę w podstawówce, dwie w gimnazjum i jedną w liceum, a czasami w ich szkołach w tym samym czasie organizowany jest Spirit Week. Ale podczas gdy poniedziałek to, powiedzmy, „Dzień Bliźniaków” w jednej szkole (ubieraj się jak najlepsza przyjaciółka! Uff!), W pozostałych dwóch jest to „Dzień Ubierz się jak superbohater” i „Dzień na plaży”. Co oznacza koordynowanie stroju z kimkolwiek „bliźniak” się ubiera, znalezienie peleryny i innego stroju superbohatera oraz zebranie zestawu o tematyce plażowej, który nie jest wcale taki plażowy, ponieważ jest szalony płaszcz pogoda.

Mam problem z nazywaniem moich dzieci prawidłowymi imionami, więc dokładne zapamiętanie, kto ma być ubrany jak i w jaki dzień – i mieć pod ręką odpowiednią odzież i akcesoria (i czyste) – wymaga takiego poziomu mocy mózgu, jaki mam kłopoty z przywołaniem, npspecjalnie na kilka godzin, zanim dostanę odpowiednią kofeinę.

Przez większość czasu udaje mi się zebrać swoje gówno i posyłać moje dzieci do szkoły w coś rozsądnie zgodnego z jakimikolwiek dziwnie tematycznymi dniami Spirit Week w sklepie. Ale nie mogę się powstrzymać od zastanawiania się nad poważniejszymi kosztami rodzin, które nie mają środków, aby zeskrobać coś razem – niezależnie od tego, czy po prostu nie mogą sobie na to pozwolić, czy walczą z wyniszczającą chorobą, psychiczną lub fizyczną, że sprawia, że ​​samo ubranie dzieci i pójście do szkoły to ogromny wysiłek. W ogóle. Mogę sobie tylko wyobrazić, że jeśli powoduje to taki dodatkowy stres dla przeciętnego rodzica, takiego jak ja, może to być naprawdę straszne dla rodziców, którzy nie są w stanie tego zrobić. Dodaj do tego nieuniknione poczucie winy, które pojawia się, gdy twoje dziecko czuje się pominięte, i nagle duch Spirit Week nie wydaje się taki zabawny.

Wiem, że te dni mają sprzyjać poczuciu wspólnoty i dumie w szkołach. Rozumiem. To szlachetny cel. Chcę, aby moje dzieci (i wszyscy inni) czuły się częścią rzeczy i zdały sobie sprawę, jak ważne jest uczestniczenie, kiedy tylko będą w stanie. Chciałbym tylko, żeby istniał sposób na zrobienie tego, który byłby mniej obciążający dla ludzi, którym jest to naprawdę trudne… i tak, dotyczy to również tych z nas, którzy cierpią na chroniczny mózg mamy.

Jeśli powoduje to dodatkowy stres na przeciętnym rodzicu, takim jak ja, może to być naprawdę straszne dla rodziców, którzy nie są w stanie tego zrobić.

Zanim jednak nadejdzie ten dzień, możesz znaleźć mnie, jak szperałem w zeszłorocznych kostiumach na Halloween w poszukiwaniu peleryny, kupowałem cztery koszulki z kamuflażem i gorączkowo wysyłałem SMS-y do mojej sąsiadki o 7 rano, aby sprawdzić, czy ma czerwono-szarą farbę na twarzy (wskazówka profesjonalisty : poznaj swoich sąsiadów na tyle dobrze, aby napisać o 7 rano i poprosić o pomalowanie twarzy). Jest ważna dla moich dzieci i dlatego jest ważna dla mnie. Ale nie muszę tego lubić.

Wszystkim, których dzieci nie osiągnęły jeszcze wieku szkolnego, pokornie udzielam rady: nigdy nie jest za wcześnie, aby zacząć gromadzić najbardziej przypadkowe, dziwne przedmioty. Kup sobie duże pudełko i napełnij je hipisowskimi koralikami, skarpetkami z okularami przeciwsłonecznymi lub kotami lub kawałkami pizzy na nich, miękkimi fedorami, różnymi kolorami tymczasowej farby do włosów (i butelką Soft Scrub do tego pierścienia do wanny).

W ten sposób, gdy Twoje dziecko wróci do domu i ogłosi, że jutro jest „Ubierz się jak superbohater z lat 60. w funky kapelusz i skarpetki z dziwacznym nadrukiem na Dzień Świadomości Sezonu Grypy”, będziesz mamą, która się tym zajmie.