contador gratis Skip to content

Ewolucja piersi mamuśki

Ewolucja piersi mamusi
Zhenikeyev / iStock

Nie wiedziałem dokładnie kiedy, ale wiedziałem, że kiedyś jakoś będziesz mój.

Gdybyś tylko wiedział, jak bardzo pragnę, abyś wszedł do mojego życia i zmienił mój świat. Każdej nocy, przed pójściem spać, wizualizowałem twoją obecność, mając nadzieję, że mogę cię powołać do życia samą siłą mojej woli. Wysyłałem okazje do wszechświata jak flary. „Proszę, proszę, proszę… Jeśli mógłbyś mi to zrobić jeden przysługa, będę bardzo wdzięczna. Zrobię cokolwiek.” Widziałem cię żywo okiem mojej wyobraźni, okrągłą i miękką, podskakującą paczkę pięknie spoczywającą na mojej piersi.

Ale mimo tych wszystkich wysiłków, myślę, że coś przyniosło odwrotny skutek, ponieważ nie okazałeś się taki w ogóle czego się spodziewałem. To, o co prosiłem i co otrzymałem, to, szczerze mówiąc, dwie bardzo różne rzeczy. Moją wizją były w szczególności piersi, które widziałem w magazynach, zdobiące górne torsy modelek w bikini lub takie, które kołysały się na plaży przed Pamelą Anderson w niej. Słoneczny patrol kostium kąpielowy. ja nigdy pewnego razu Pamiętam, jak patrzyłem w lustro na mojego 12-letniego siebie w kształcie chłopca i mówiłem: „Żałuję, że mam cycki!” A jednak oto jesteśmy: mandarynki w rurkowych skarpetkach. To znaczy, wiem, że nie zawsze dostajemy dokładnie to, czego chcemy, ale tak jest taki rozbieżność tutaj. Czuję się oszukany i jestem prawie pewien, że nie jestem jedyny.

Więc mamo cycki, mam z tobą kość do wyboru.

Po pierwsze, twoje wyczucie czasu było okropne. Zmusiłeś mnie do czekania, aż zacznąłem wariować 15. Podczas gdy wszyscy moi przyjaciele ładnie zapełniali staniki i bikini, ja byłam ukształtowana jak deska do prasowania. To było z powrotem, zanim zdałem sobie sprawę, że chłopcy powinni zwracać na mnie uwagę z takich rzeczy, jak mój mózg i moje nikczemne poczucie humoru, więc twoja nieobecność oszukała mnie, że nigdy umów się na bal maturalny. I myśląc, że prawdopodobnie skończę ze starą pokojówką otoczoną przez koty, bo kto chce umawiać się z deską do prasowania? Nikt.

Kiedy w końcu zdecydowałeś się pojawić, byłeś w połowie przekonany. (Uh, w połowie boobu? Cokolwiek.) Pojawiłeś się, ale ledwo. Musiałem uzupełnić twoją skromną obecność obfitymi i zawstydzającymi ilościami wyściółki i przeszukałem wystarczającą ilość tkanek, aby wysuszyć łzy tysiąca nastolatków o płaskich klatkach piersiowych. Czy zdajesz sobie w ogóle sprawę z paniki, jaką odczuwa nastolatka, gdy zdaje sobie sprawę, że jej pognieciony wzmacniacz piersi Kleenex przemieszcza się teraz w dół jej rękawa?

Wydaje mi się, że wynagrodziłeś za dużo, pojawiając się w wielkim stylu (naprawdę dużym, jak DD) dla niektórych moich przyjaciół. Ale tego nie zrobiłeś im wszelkie przysługi. Zawsze narzekali, że jesteś niewygodny i niewygodny, zawsze wijąc się w ciasnych fiszbinach i nosząc kilka staników sportowych, aby trzymać cię w ryzach podczas zajęć na siłowni. Nie mogłeś po prostu być miłym, akceptowalnym, równym rozmiarem dla wszystkich, prawda? Nie. Nie.

Na studiach przestałem wypełniać cię puszystym papierem, by wydać małą fortunę na „cudowne” staniki i miękkie wkładki do kotletów z kurczaka. Udało mi się przezwyciężyć twoje niedociągnięcia i nadal wyglądać w połowie przyzwoicie, ale to tylko dlatego wszyscy Kiedy są młodzi i jędrni, wyglądają w połowie przyzwoicie, więc nie przypisuję ci uznania za względną słodycz mojego dwudziestolatka. Żaden.

Potem zaszłam w ciążę z moim pierwszym dzieckiem. O mój Boże, alleluja! Moje lata tęsknoty i marzeń opłaciły się, ponieważ w końcu tam byłeś. Mój A-cup przepływa. Ale co to jest? Byłeś tak obolały, że nie mogłem nawet wziąć prysznica bez skrzywienia się. I nawet gdy bolesność tych pierwszych miesięcy ciąży ustąpiła, nadal nie mogłam cieszyć się Twoją obecnością, bo teraz rywalizowałaś z brzuchem wielkości taksówki.

Przez lata karmiłam moje dzieci, a ty rosłaś. I bolał. I od czasu do czasu wyrastały dziwne włosy. I wyciekało w niewygodnych miejscach, na przykład na spotkaniu rodzinnym mojego męża, gdzie rozmawiałam z ludźmi przez jakieś pół godziny, nie zdając sobie sprawy, że na przodzie mojej koszuli są dwie ogromne, rozszerzające się mokre plamy. Twoja masa zmieniała się z każdą ciążą i porodem, a moją szufladę z bielizną wypełniały brzydkie staniki do karmienia w rozmiarach obejmujących praktycznie całą pierwszą połowę alfabetu.

Kiedy moje ostatnie dziecko odstawiło od piersi, pomyślałem To jest to. W końcu moje cycki są znowu moje i będę miała ładny dekolt do założenia ładnego stanika. Jasne, twoje boki były pokryte fioletowymi rozstępami z powodu tych wszystkich fluktuacji, ale nadal byłeś większy niż kiedykolwiek. Scenariusz, o którym marzyłem jako preteen z niedoborem piersi i prowokacją, w końcu się spełni!

Tylko, że tak się nie stało, ponieważ kiedy wszystko zostało powiedziane i zrobione, zdecydowałeś się położyć na mojej piersi w oporze. Skurczyłaś się do zwykłych cieni swoich dawnych ja i oświadczyłaś, że jesteś zmęczona, spoczywając na mojej klatce piersiowej, jakby ktoś przypiął mi skarpetki do obojczyka. Powiedziałeś: „Uff! Nasza praca tutaj jest skończona. Pokój na zewnątrz. ”

Teraz muszę złożyć cię w stanik. Lecisz leniwie w kierunku moich pach, kiedy jestem na plecach, i opadasz w dół, kiedy siedzę, jakbyś próbował lepiej przyjrzeć się mojemu pępkowi. Te wszystkie lata prób, abyś wyglądał dobrze i to czy otrzymuję podziękowania? Twoja płaska (i mam na myśli mieszkanie) odmowa współpracy?

Chyba niechętnie muszę przyznać, że ty technicznie wykonałeś swoją pracę. Zakończyłeś swoją biologiczną funkcję, aby wychowywać moje dzieci, więc tak. Dzięki. Wiem, że w życiu nie ma żadnych gwarancji i jeśli jesteś zdrowy, powinienem być wdzięczny. Myślę, że to nie twoja wina, że ​​cała twoja ciężka praca zmieniła cię w cycki mamy.

Mimo wszystko byłbym wdzięczny, gdybyś mógł nabrać trochę żwawości. Spróbuję wzmocnić mięśnie klatki piersiowej i zainwestować w przyzwoite staniki, jeśli mogłabyś zrobić swoją część i wyglądać trochę mniej… pokonaną.

Nie pozwól jeszcze, aby grawitacja cię pokonała. Zostało nam wiele lat razem.