contador gratis Skip to content

Hej, dzieciaki: z miłości do Boga używajcie cholernej tkanki!

Kid dmuchający nos
Lopolo / Shutterstock

Nie śmiej się, mam poważne pytanie…

* Backspace Backspace Backspace *

To dziwne, ale czy ktoś wie, jak…

* Backspace Backspace Backspace *

Z trudem mogłem się zmusić do wpisania słów. Desperacko potrzebowałem porady, ale proszenie o nią na szeroko otwartej platformie, takiej jak Facebook, w gruncie rzeczy przyznało światu mój problem. Czy really chcesz, żeby ktoś wiedział? Czy byłem gotowy, aby być tak szczerym? Jaki osąd spotkałbym się ze strony innych rodziców, których dzieci nieuchronnie powiedzieliby: “nigdy bym?”

To musiało być zrobione. Potrzebowałem odpowiedzi. Palce znów unosiły się nad klawiszami, powoli, ale zdecydowanie wpisałem pytanie.

Jak usunąć wysuszone boogery ze ścian?

Niemal natychmiast zaczęły napływać komentarze, a ja przygotowałem się na atak „WTF” i „LOL”. Ale ku mojemu zdziwieniu suszone boogery to najwyraźniej temat, który można bardzo łatwo powiązać, przynajmniej wśród rodziców. „Nawilż je ciepłą ściereczką!” zasugerował jedną osobę. „Mój mąż po prostu je maluje” – przyznał inny. „Podążam… za przyjacielem” – wtrącił ktoś inny. Poczułam przypływ ulgi, wiedząc, że nie jestem jedyną osobą, która żyje w świecie, w którym usuwanie skamieniałych potworów jest w rzeczywistości rzecz że muszę to zrobić.

Nigdy nie fantazjowałem o życiu, które wymagałoby szorowania kupek z nozdrzy ze ścian, ale oto jestem, dzięki tajemniczej niemożności zlokalizowania tkanki przez moje dzieci. Nie ma znaczenia, że ​​są ich pudełka rozmieszczone strategicznie co kilka stóp w całym domu. Nie ma znaczenia, że ​​nasza rodzina prawdopodobnie samotnie wspiera prezesa Puffs Plus i CEO Kleenex. Nie ma znaczenia, że ​​noszę ich torby podróżne w torebce i wkładam je do kieszeni płaszcza, aż moje biodra będą wyglądać na ogromne (tak, to wszystko. To chusteczki).

Te same dzieci, które dosłownie biegają po domu i podskakują w górę iw dół, prowadząc normalną rozmowę, są z jakiegoś powodu zbyt leniwe, by szukać odpowiedniego pojemnika na podstawie dostępnych im produktów do usuwania śluzu. Zamiast tego wycierają to gówno o najbliższą ścianę, a ta oszołomiona mama musi szukać rady na Facebooku? To wielkie pizdy, sir. Nie mam czasu.

Niestety, nie jestem pewien, czy cały czas na świecie naprawiłby tę sytuację. Jeśli ktoś kiedykolwiek chciał niezniszczalnego materiału budowlanego lub całkowicie naturalnego trwałego kleju, nie musiał szukać dalej niż odwodniony śluz, który, jestem pewien, może wytrzymać apokaliptyczny kryzys. „Magia” tych myjących gąbek znika – puf! – jak booger kruszy je w zapomnienie, jak ser na tarce.

Wytrzymują najsurowszy z domowych środków czyszczących, najbardziej drapiący z szorujących. A po prostu próba wybrania lub zdrapania pąkla jest po prostu błaganiem o duży odprysk w malowaniu. Jestem prawie pewien, że mógłbyś wziąć przenośną szlifierkę i uszkodzić 2-metrowy odcinek ściany, a wciąż byłby tam mały łobuz, przyczepiony do ruin w całej swojej niezniszczalnej chwale. Są jak góry lodowe: mogą wyglądać wystarczająco niewinnie, ale wszyscy wiemy, co stało się z Titanicem.

A co najgorsze, nie udało mi się jeszcze złapać złoczyńcy wydobywającego nos podczas układania ścian. Nie wiem, czy to cała czwórka moich dzieci, czy kilka z nich, czy jeden sprawca extra-boogery. Ale zapamiętaj moje słowa: tak jak one znakują moją farbę. Kiedy znajdę osobę odpowiedzialną, zmuszę go do chodzenia z chusteczkami mocno wkręconymi w każde nozdrze, aż dowie się, gdzie umieścić zawartość.

Spłucz je. Wyjdź i znajdź liść. Wytrzyj je w rękaw, jeśli o to chodzi – gdzie przynajmniej pralka może zająć się ich obrzydliwym usunięciem, a ubrania wyglądają potem jak nowe, w przeciwieństwie do pokrytych smarkami ścian. Albo nowy pomysł: włóż je do chusteczek, które tak wygodnie zostawiam wszędzie.

Mogę kupić ozdobne pudełka z ładnymi wzorami, kolego, ale na pewno nie ma ich tam ze względu na ich estetykę.