contador gratis Skip to content

Hej Rodzino, trzymaj swoje rzeczy z mojej torebki

Hej Rodzino, trzymaj swoje rzeczy z mojej torebki
yoanakowlessar / Pixabay

Wszystko zaczęło się wystarczająco dobrze. Siedzieliśmy z mężem na obrzeżach zajęć karate, delektując się spokojną kolacją typu drive-thru. Przekazałam frytki naszemu maluchowi w wózku i obowiązkowo uniosłam kciuki w stronę naszego 6-latka jako mój mężulek i rozmawialiśmy i cieszyliśmy się romansem, który jest poniedziałkowy wieczór w naszym domu.

Z roztargnieniem włożyłam rękę do torebki, żeby chwycić telefon, ale zamiast czuć twardy plastik, moje palce były zanurzone w ciepłej, lepkiej mazi. Cofnąłem rękę jak z płomienia i wyszła zamknięta w poplamionym tłuszczem pudełku z resztkami smażonej szarlotki. Te smażone w jednej porcji, smażone kieszonki śluzu z fast foodów są ulubioną przyjemnością mojego męża. Ale dlaczego był w mojej torebce? Dlaczego był na mojej dłoni?

Mój głos zniżył się do syku, gdy spojrzałam na niego oskarżycielsko. „Dlaczego włożyłeś to do mojej torebki? To na wpół zjedzony placek! ”

Zaskoczony wzruszył ramionami. “Nie wiem. Nie chciałem wkładać go do kieszeni. Po prostu włożyłem go do twojej torebki.

„Czy myślałeś o kosz na śmieci? ”

Puste spojrzenie.

„Grrrr. Porozmawiamy o tym później ”.

Wróciliśmy do domu i rozmawialiśmy o szacunku i właściwym użytkowaniu pojemników na śmieci, a potem wyrzuciłem zawartość mojej torby na stół kuchenny. Był tam telefon, portfel, klucze i balsam do ust mojego męża. Było też sześć Hot Wheels, 15 kart Pokémon, cztery różne skały i para chłopięcych skarpet. Tak – miałem w torebce parę skarpet. To najwyraźniej wymknęło się spod kontroli. Nie obwąchałem ich, żeby sprawdzić, czy są czyste. Po prostu założyłem, że tak nie jest i wrzuciłem je do pralki.

To, moje koleżanki, nazywam „rodzinną torebką” – kiedy po prostu wrzucają rzeczy do naszych torebek bez zastanowienia, zapominają o tym, a potem my noszą ze sobą wszystkie swoje rzeczy wszędzie i przez cały czas. I Jestem ponad to.

Ta torba, którą noszę wszędzie, zawiera mój telefon, portfel, szczotkę do włosów i oczywiście przekąski. Do tego jest przeznaczony. Ale w jakiś sposób, w wyniku naszej ewolucji jako rodziny, moja torebka stała się domem, środkiem transportu i miejscem pochówku wszystkich potrzebnych i niepotrzebnych rzeczy. Bez namysłu, rzeczy są tam umieszczane, bym mógł je nosić.

Potrzebujesz ochrony przeciwsłonecznej? Włóż to do torebki mamy! Butelka wody? Torebka mamy! Znalazłeś śliski kij, który możesz chcieć później? Torebka mamy!

Dostajesz punkt.

Teraz jestem pewien, że jest w tym głębsze znaczenie – coś o tym, jak noszę ich ciężar, jak za bardzo na mnie polegają, nie szanują moich rzeczy, czy coś w tym stylu. Jestem całkiem pewien, że mamy niewyraźne granice, ale w tej chwili mnie to nie dotyczy. Żadna rodzina nie jest idealna. Moją misją jest przywrócenie pierwotnego przeznaczenia mojej torby i zmniejszenie obciążenia o kilka funtów.

Więc teraz zapinam torebkę i odkładam ją, kiedy wracamy do domu, żeby nie mogli potajemnie schować tam rzeczy. Kiedy to wyjmuję tajemniczy Wchodzi. Zachęcam męża do korzystania z kieszeni i gram „Czy naprawdę musisz to wziąć ze sobą?” z moim 6-latkiem, zanim wyjdziemy z domu. Prawdopodobnie nie przeczyta wszystkich trzech książek w parku, ale z całą pewnością skończą w mojej torebce podczas wędrówki do domu.

Są też dwa idealnie zapakowane prezenty świąteczne ukryte już w głębi mojej szafy: zupełnie nowe i bardzo stylowe saszetki na każdą z nich. Teraz będą mogli nosić ze sobą tyle na wpół zjedzonych ciast i brudnych skarpetek, ile mogą unieść – a moja torebka i ja możemy pozostać bez bałaganu i wykluczeni z równania.

[free_ebook]