contador gratis Skip to content

Jak nauczyciele chcą zmienić sposób, w jaki dzieci uczą się matematyki

zajęcia z matematyki dla nastolatków
Scary Mommy and SDI Productions / Getty

Kiedy byłem dzieckiem, matematyka była moim najmniej ulubionym przedmiotem. Uwielbiałem słowa, historie i obrazy. Angielski, sztuka, ortografia i historia zmotywowały mnie do nauki i sprawiły, że poczułem się kreatywny. Czasami ekscytowała mnie nawet nauka.

Ale matematyka? Nigdy matematyki. To zawsze wydawało się przytłaczającym obowiązkiem. Zapamiętywanie na pamięć. Ćwiczenia na prędkość. Pomysł, że jest tylko jedna odpowiedź i jeden sposób, aby się tam dostać. To wszystko wydawało mi się niemożliwe. Mój mózg po prostu nie działał w ten sposób.

Udało mi się wypisać oceny, które satysfakcjonowały moich rodziców i nauczycieli. Ale nigdy nie czułem, że naprawdę się uczę. Byłem bardzo pewien, że kiedy dorosnę, wybiorę karierę, która w ogóle nie wymagałaby matematyki.

Zaczęło się to zmieniać w liceum. Moja malutka prywatna szkoła zatrudniła młodego nauczyciela matematyki, świeżo po studiach, genialnego z matematyki, ale także na tyle zbliżonego do naszego wieku, że można się z nim kontaktować i mieć znaczenie. Mógłby związać się z chłopakami na temat baseballu i wyrzucić fragmenty pomysłów swojej narzeczonej na ich nadchodzący ślub, aby dziewczyny były zaangażowane. Był wysokim, zabawnym, fajnym kanadyjskim basistą tuż po dwudziestce. Kiedy uczył, chcieliśmy słuchać. Po raz pierwszy nauczyciel przedstawił matematykę, patrząc na nas, zamiast pisać niekończące się równania na tablicy.

To było ponad dwadzieścia lat temu. Rzeczy, których nauczył mnie w liceum, utkwiły we mnie na tyle dobrze, że niektóre z nich pamiętam do dziś. Nigdy nie przeszedłem na matematykę, ale szanuję czynniki matematyczne w rzeczy, które kocham, takie jak sztuka i muzyka. Matematyka ożyła dla mnie pod kierunkiem Joela Bezaire’a i był to prezent, którego nie potrzebowałem.

Kiedy natknąłem się na ten artykuł o humanizowaniu matematyki, od razu pomyślałem o Panu Bezaire i sposobie, w jaki zrobił to dla mnie w liceum.

Coraz więcej nauczycieli stara się uczynić lekcje matematyki doświadczeniem, które obejmuje człowieczeństwo ucznia, zamiast sprowadzać je do ludzkich kalkulatorów.

Sam Shah, nauczyciel matematyki w liceum z Brooklynu w Nowym Jorku i Hema Khodai, nauczyciel w Mississauga w Ontario, zorganizowali Wirtualną Konferencję na temat humanizacji matematyki, aby rozwinąć ten pomysł. Sierpień spędzili na tworzeniu środowiska online, które umożliwia wymianę filozofii z nauczycielami matematyki. Zastanawiali się, jak uczynić matematykę mniejszym obowiązkiem, a bardziej ludzkim doświadczeniem.

Nauczyciele spotkali się, aby omówić takie koncepcje, jak zmniejszenie nacisku na szybkość i dokładność oraz umożliwienie uczniom popełnienia błędów. Przyznali, że matematyka, podobnie jak pisanie czy sztuka, może wymagać „wstępnego szkicu” – miejsca do popełniania błędów na drodze do właściwej odpowiedzi.

Uznali również takie rzeczy, jak rasa i kultura, upewniając się, że nauczyciele biorą pod uwagę, w jaki sposób dzieci mogą używać matematyki w swoim rzeczywistym życiu na podstawie ich doświadczeń życiowych.

Jeden ze studentów przybył do Stanów jako uchodźca. Opowiedziała, jak śmierć jej ojca, gdy miała 12 lat, postawiła ją w matematycznej roli w jej domu. Musiała nauczyć się pomagać zrównoważyć budżet rodziny. Matematyka szkolna tak naprawdę jej do tego nie przygotowywała. Bardziej ludzkie podejście mogłoby dać jej pokój do przedyskutowania tego z nauczycielami. Może mogli wymyślić, jak sprawić, by matematyka była istotna i użyteczna dla jej rodziny.

Bardzo chciałem wiedzieć, jak mój niesamowity były nauczyciel pomyśli o tym pomyśle. Namierzyłem go i sięgnąłem do niego. Zgodził się porozmawiać ze Straszną Mamą o tym, jak wykorzystuje człowieczeństwo, aby matematyka była bardziej wciągająca. Joel Bezaire uczy od dwudziestu jeden lat. Nie jest już absolwentem college’u, który skończył dwadzieścia kilka lat, ale nadal stosuje osobiste podejście, aby utrzymać zaangażowanie uczniów.

„Staram się zapewnić moim uczniom przestrzeń do samodzielnego odkrywania matematyki, zanim im ją opowiem” – mówi Bezaire ze Straszną Mamą. „Chcę, żeby widzieli, że (niezależnie od ich genealogii) pochodzą z rodu matematyków i myślicieli. Każda kultura wymyśliła własne interesujące sposoby myślenia o liczeniu, liczeniu i pojęciach matematycznych ”.

Więc… jak on to robi?

„Chcę, aby moi uczniowie angażowali się w matematykę na ich własnym poziomie zainteresowań. Czy jesteś artystą? Spójrzmy, jak matematyka przecina sztuki. Sportowiec? Spójrzmy na statystyki i analizy sportowe ”- mówi. „Jeśli zależy Ci na sprawiedliwości społecznej, chcę dać Ci szansę przekonania się, jak można wykorzystać matematykę, aby uczynić świat bardziej sprawiedliwym miejscem”.

A co z młodszymi uczniami? Co możemy zrobić, aby matematyka była bardziej dostępna dla młodszych dzieci? Mogą jeszcze nie mieć dobrego pojęcia o tym, jakie są ich osobiste interesy.

Poprosiłem nauczycielkę z trzeciej klasy, aby wyjaśniła, w jaki sposób sprawia, że ​​matematyka angażuje się w pierwszych klasach. Podkreśliła, że ​​matematyka nie musi być nudną, powtarzalną pracą. Jeśli zaczniemy wyjaśniać, jak matematyka odnosi się do prawdziwego życia w szkole podstawowej, dzieci mogą nauczyć się, jak być nią podekscytowane.

„Dzisiejsi nauczyciele matematyki uczą rozumienia pojęć” – wyjaśnia. „Rodzice często nie rozumieją, w jaki sposób ich dziecko się uczy, ponieważ znają tylko starszy, proceduralny sposób dodawania, odejmowania, mnożenia lub dzielenia. Nauczyciele matematyki, których znam, są bardzo przywiązani do tego, jak ważne jest poznanie swoich uczniów i nawiązywanie rzeczywistych powiązań z matematyką ”.

Aby było fajnie, organizuje dni tematyczne. Zamieniła swoją klasę w salę operacyjną wraz z rękawiczkami, maskami i fartuchami chirurgicznymi. Zorganizowała imprezę matematyczną świecącą czarnym światłem. Kiedyś stworzyła nawet tylną klapę o tematyce piłkarskiej! Sprawia, że ​​jej klasa jest miejscem, w którym dzieci nie mogą się doczekać nauki.

Dzięki nauczycielom takim jak Sam Shah, Hema Khodai i innym oddanym nauczycielom, to pokolenie uczniów mogło bardzo dobrze rozwinąć rozumienie matematyki w sposób, którego wielu z nas po prostu tęskniło, gdy uczyliśmy się matematyki w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych.

Wielcy nauczyciele, którzy troszczą się o swoich uczniów, zmieniają świat. Humanizacja środowiska uczenia się matematyki nie tylko zwiększa umiejętności matematyczne, ale może również zmniejszyć niepokój i stres związane z przestarzałymi metodami uczenia się matematyki.

To taka ważna praca.