Jak nauczyłem się radzić sobie z tłumionym gniewem Wszyscy wpadamy w złość, ale czasami trzymamy go w sobie, a to narasta i wpływa na nasze zdrowie psychiczne. Charlotte opowiada, jak zdała sobie sprawę, że jej gniew był czymś, co musiała się zająć.

Często mnie pytają: „Dlaczego nigdy się nie złość”. Nie chodzi o to, że nie wyrażam złości, ale przypuszczam, że po prostu tego nie okazuję.

Kiedy wyjaśniam innym, że tak jak wszyscy, kontunuję się, chcę wrzeszczeć w poduszkę lub wyładować swój gniew na woreczku z fasolą, nie wierzą mi. Mam taki nawyk, w którym trzymam to w sobie, do tego stopnia, że ​​wiele z nich jest tłumionych.

Mam taki zwyczaj, że trzymam to w środku.

Dorastając, widziałem dużo złości. Widziałem, jak to wpływa na innych ludzi i wiedziałem, jak się czuję. Widząc, jak ktoś mocno okazuje na mnie swoją złość, sprawiło, że wszystkie emocje, które miałam, dotarły do ​​najgłębszej części mojego umysłu.

Nie chciałem ryzykować zranienia kogokolwiek, ale w końcu zraniłem się.

Uczucie złości jest całkowicie normalne, to ludzka emocja, która pomaga nam zrozumieć, kim jesteśmy, co lubimy, a czego nie. Więc kiedy mówisz sobie, że nie wolno ci używać tej emocji, może to być szkodliwe dla twojego samopoczucia.

Uczucie złości jest całkowicie normalne

Istnieją sposoby na wyładowanie złości bez tworzenia negatywnej reakcji, której unikasz. Nie musisz atakować innej osoby.

Mam zły nawyk nie komunikowania się z osobami wokół mnie, kiedy czuję się zły. Powiem i zachowam się tak, jakby wszystko, co robią, było w porządku, nawet jeśli tak nie jest. Mogę przetrwać lata, pozwalając komuś zranić moje uczucia, rozbudzić emocje i podsycać złość, ale nie pokażę tego.

Ale w końcu, w pewnym momencie, frustracja musi wyjść i ma tendencję do wybuchu. Moją intencją jest komunikowanie się, jak się czuję, ale rzucam się i staję osobą, której nie rozpoznaję. Szczerze mówiąc, moje zdrowie psychiczne pozostaje na niskim poziomie przez kilka dni.

Ta frustracja musi wyjść i ma tendencję do wybuchu.

Straciłem przyjaciół i ludzi wokół mnie z powodu moich tekstów lub tyrad, które mam, gdy jestem wściekły. Podobnie jak Hulk, jest to wściekłość, która mnie pochłania i choć jest częścią mnie, to nie to, kim jestem ani kim chcę być. Jeśli już, kiedy się uspokoiłem (co często dzieje się dość szybko), mam wyrzuty sumienia i silne poczucie winy.

Gniew jest czymś, czym należy się zająć, trzeba go też wysłuchać. Nauczyłem się komunikować i wspominać o moich dolegliwościach, zanim dojdzie do wrzenia. Czasami samo zaakceptowanie, że coś nam się nie podoba i wyrażenie tego, może zapobiec całemu wybuchowi.

Ważne jest, aby pamiętać, że szczerze mówiąc, złość nie musi być negatywna, może pomóc nam komunikować się z innymi, jak się czujemy. Mamy możliwość wyrażania gniewu w sposób, który nie jest agresywny ani szkodliwy; nie musimy bać się okazywania naszych emocji, ponieważ nie musimy dawać im mocy kontrolowania nas.

Gniew jest czymś, czym należy się zająć, trzeba go też wysłuchać.