Zachowanie

Jak to jest, gdy mama robi zakupy u celu

wózki docelowe

target-carts Zdjęcie za pośrednictwem Getty

Wycieczka do Target nie jest zazwyczaj czymś, na co planuję jako taką. Jasne, robię listę i skanuję aplikację Cartwheel. Ale wchodzę wiedząc, że wzywam śmierć bliżej, ponieważ czas płynie znacznie szybciej za tymi świętymi drzwiami. Godzina może minąć w kilka chwil, razem z zawartością mojego portfela. I chociaż każda podróż może zakończyć się niespodzianką, efekt końcowy prawie nigdy nie jest zaskakujący. Nie sądzę, żebym kiedykolwiek trafił do celu z listą i wyszedł z tym, co jest na tej liście – lub czasami cokolwiek z tej listy. Lista docelowa to tak naprawdę sugestia. Co najwyżej jest to iluzja władzy.

Mam rutynę, rytuał podczas moich podróży do Target. Zawsze wchodzę przez farmaceutyki. Teraz jest dla mnie jasne, że służy to jako metafora tego, czym jest Target w odniesieniu do mojego życia jako całości. Przeszukuję alejki do makijażu, zwykle zbierając odcień szminki, której nigdy nie noszę, ponieważ gryzę usta, a szminka smakuje obrzydliwie. Następnie przechodzę przez korytarze sprzątania. Czasami kończy nam się środek do czyszczenia muszli klozetowej i mam tam uzasadniony cel. Zwykle jednak po prostu sprawdzam, czy znajdę produkt, który w końcu oczyści cały mój dom ze stałej przestrzeni za drzwiami spiżarni. Nadzieja jest wieczna.

Zwykle nie przejmuję się zbytnio alejkami z jedzeniem, ale przeznaczam te minuty na dodatkowy czas spędzony na oglądaniu i porównywaniu rzucanych poduszek. Biegacze na stole mogą rzucić okiem, jeśli Threshold ma jakieś nowe słodkie, zanim przypomnę sobie, że biegacz spędzi dokładnie jedną piękną chwilę na moim stole, zanim zostanie zgrupowany na jednej stronie, gdzie trzymam całą pocztę i inne papierowe bzdury, które mieszka na końcu naszego stołu kuchennego. Mamy stół na sześć osób. Jeśli kiedykolwiek będę miał czworo dzieci, będę potrzebował większego stołu, ponieważ nie będzie miejsca na wszystkie katalogi Pottery Barn, których nigdy nie przeglądałem ani nie poddawałem recyklingowi.

Potem idę do butów. ja nie potrzeba buty. Ale kto nie potrzebuje butów baletowych za 6 dolarów na odprawie? Buty jednorazowe! Potrzebuję tych. Mogę ich używać do wkraczania. Potrzebuję też tych trzech par butów, które wyglądają dokładnie tak samo, oprócz umieszczenia klamry. Potem przejeżdżam obok męskich ubrań, bo mam listę i muszę się na niej załapać.

Pozycji sezonowych nie było na mojej liście, ale było to rażące niedopatrzenie, ponieważ są i potrzebuję ich wszystkich. Nie ma znaczenia, że ​​na zewnątrz jest mnóstwo śniegu, a wszystko, co tu jest, to bzdury wielkanocne i meble ogrodowe; mogą siedzieć w torbach w moim salonie przez miesiąc, dopóki nie będę gotowa ich użyć. To się nazywa bycie proaktywnym, moi przyjaciele. Jestem w pełni przygotowany na wiosenny kryzys dzięki tym wszystkim jajom Reese i ceramicznym doniczkom.

Teraz do rzeczy dla dzieci. Nie miałam dziecka od ponad roku, ale to nie znaczy, że nie mogę się gapić na body. Polowanie na produkty dla niemowląt działa tak samo, jak polowanie na produkty czyszczące; może teraz sprzedają rzecz, która rozwiązuje wszystkie problemy? Muszę iść powoli, żeby tego nie przegapić. Wtedy omijam elektronikę i DVD oraz książki, bo jestem filarem siły i odpornym na impulsywne zakupy. Oooooo, kosze na dolary! Są dziś tak dobrze zaopatrzone! Odchodzę z tym wszystkim w moim wózku.

Moim ostatnim przystankiem jest zazwyczaj odzież damska, ponieważ zarobiłam nową koszulę. Te kardigany byłyby urocze, gdyby wyszły z takimi, które nie wiszą już w mojej szafie. Potem płacę i wychodzę na zewnątrz, a teraz jest już ciemno, mimo że rozpocząłem podróż w porze lunchu.

Dzisiaj poszedłem do Targetu z listą potrzebnych nam domowych rzeczy. Dwa karnisze. Kilka poduszek na kanapę w piwnicy. Pudełka do przechowywania płyt DVD. Chusteczki. Kosz na zabawki. Rzeczą, która sprawiła, że ​​dzisiejsza podróż była godna uwagi, był limit czasu. Wyszedłem z domu o 1:30 i musiałem zdążyć, aby mój mąż wyszedł o 2:40 do okulisty. Na początku powiedziałem, że po prostu poczekam. „Nie możesz iść do Target i być w domu za godzinę?” Sceptyczny mąż był sceptyczny i pomyślałam, że dobrze, po prostu nie będę przeglądać. Będę się trzymał mojej listy. W I poza.

Wróciłem do domu godzinę później z dwiema rzeczami: chusteczkami i wysokim ciśnieniem. Większość pozycji na mojej liście to elementy wystroju domu i dlatego należało je dokładnie przeanalizować, porównać, być może zatwierdzić za pomocą SMS-a komuś, komu ufam. Limit czasu dosłownie tykał mi w uszach. Zapomniałem o prawach przyspieszonego czasu w murach Targetu. To tylko karnisz. Te są brzydkie. Te są urocze. Ten mówi cafe rod? Co to jest? Czy tego potrzebuję? Co to za sprzęt? Czy nie są dostarczane ze sprzętem? Ten jest uroczy. Czy jest tak urocza jak ta? Czy ten zakup sprawi mi radość? Idę obejrzeć poduszki i wtedy zdecyduję. (Powtórz to całe gówno, które właśnie powiedziałem, tylko ze słowami odnoszącymi się do poduszek.) O 2:20 poszedłem do sekcji dziecięcej, złapałem pudełko chusteczek, zapłaciłem i wyszedłem. Kiedy wróciłem do domu, Adam wkładał buty. „Kupiłem chusteczki. Zjem trochę ciasteczek. To był najgorszy dzień w moim życiu ”.

Target widzi Twoje ograniczenia czasowe i budżetowe. Widzi należny czynsz i przypomnienie, aby odebrać dzieci, gdy kończy się szkoła. Widzi Twoje płyty DVD nadal w opakowaniu termokurczliwym i kawiarenkę, którą już masz, ale której nazwy nie znasz. A Target się śmieje. Bo Target widzi, ale nic nie daje.

Powiązany post: Siedem etapów osiągania celu z dziećmi

Botón volver arriba

Wykryto blok reklam

Aby kontynuować korzystanie z naszej strony, musisz usunąć blokadę reklam. DZIĘKUJEMY