contador gratis Skip to content

Jaki jest naprawdę urlop macierzyński w USA

mama odejdzie
monkeybusinessimages / Getty

Bądźmy szczerzy. Ustawa o urlopach rodzinnych i medycznych (FMLA) jest do niczego – szczególnie dla pracujących matek. I jestem uważany za jednego ze szczęśliwców. Mieszkam w stanie, który daje mi dodatkowe sześć tygodni urlopu macierzyńskiego, dzięki czemu moje małe wakacje są opłacane aż za 12 tygodni.

Jeśli nie mieszkasz w stanie takim jak Kalifornia, w którym pozornie hojne sześciotygodniowe dziecko wiąże się ze standardową sześciotygodniową niepełnosprawnością, to tylko trochę z nas kwalifikuje się, nie jesteś sam, nie jesteś sam. Możesz nawet należeć do 25% amerykańskich matek, które wracają do pracy zaledwie dwa tygodnie po porodzie, zanim Twoje dziecko będzie w stanie prawidłowo podtrzymywać głowę.

Bardziej prawdopodobne jest jednak, że należysz do 40% osób, które nie kwalifikują się do FMLA. Oznacza to, że oczywiście możesz zająć się dzieckiem i pielęgnować go przez 12 tygodni. Po prostu nie spodziewaj się powrotu do swojej pracy, ponieważ nie jest ona chroniona. Jest jeszcze 61%, których miejsca pracy są chronione, ale nadal nie mogą zająć pełnych 12 tygodni ze względu na ograniczenia finansowe – biorąc pod uwagę, że wiele kobiet urlop macierzyński jest całkowicie bezpłatne, a wiele z nas, które otrzymują wynagrodzenie, otrzymuje tylko 60% naszego dochodu w trakcie nasz tak zwany „urlop macierzyński”.

To sprowadza mnie z powrotem do szczęśliwców – mam takich jak ja, które mogą pozwolić sobie na pozostanie w domu przez całe 12 tygodni (na łasce naszego konta oszczędnościowego i kart podarunkowych Babies ”R” Us). Zanim jednak zzieleniejesz z zazdrości, zastanówmy się przez chwilę, jak wygląda te hojne 12 tygodni dla nas, szczęśliwców, nielicznych rodziców, którzy spędzają czas z naszym najlepszym scenariuszem. dzieci przed powrotem do pracy.

Aby ustawić odpowiedni nastrój i dla pełnego ujawnienia, zrozum, że piszę to dwoma kciukiem na moim smartfonie, który wisi nad głową mojej 10-tygodniowej córki, z nosem przyciśniętym do mojej nagiej piersi, gdy ona śpi spokojnie po karmieniu.

Widzisz, ona jest na moich kolanach zamiast w łóżeczku, bo mam z nią tylko dwa tygodnie. Za dwa krótkie tygodnie i jeden dzień (i wciąż się liczy) wrócę do pracy, a ona dołączy do swojego brata w przedszkolu. Nasze wspólne dni są policzone. Ale byli od początku.

Osiem tygodni temu, kiedy Charlotte skończyła 2 tygodnie, moje sutki całkowicie się zagoiły, a karmienie piersią przeszło z tortur, które odbywały się co dwie godziny (lub więcej), w bezbolesną i piękną chwilę więzi z dodatkową korzyścią w postaci odżywiania ( która w początkowych dniach karmienia schodzi na drugi plan z „prawdziwego” powodu karmienia piersią: znokautowania ich na kilka godzin, jeśli Bóg pozwoli). Ale to nie był koniec moich problemów z karmieniem piersią.

Mój 2-tygodniowy noworodek oznaczał jedno: zostało mi tylko dziesięć tygodni na zgromadzenie zapasu mleka, zanim wrócę do pracy i zostanę ekskluzywną laktorką od 8:00 do 17:00. Tłumaczenie: Wykop pierś pompkę, która była w mojej szafie przez ostatni rok, odkurz ją, wysterylizuj rurkę i idź za nią – znowu.

Oznacza to butelki, worki do przechowywania mleka matki, worki parowe do sterylizacji wszystkiego po każdym użyciu, zrobienie miejsca w zamrażarce na właściwe przechowywanie, staranie się nie przesadzać, aby uniknąć nadmiernej podaży, która może prowadzić do zapalenia sutka, a następnie znaleźć czas na odciąganie między karmieniem, budowaniem więzi, zmianą pieluch, staraniem się zwracać uwagę na moje dziecko, uznaniem istnienia męża i obietnicą, że przestanę narzekać na bliskich, ponieważ jestem tak pozbawiona snu. Ale kogo, do diabła, stać na formułę po pokaźnym rachunku za opiekę dzienną wielkości kredytu hipotecznego?

Moje małe dziecko śpiące na moich kolanach to nie wszystko gruchanie i chichot. Nie chodzi tylko o to, że „doceń ten moment, ona wyrośnie z tego etapu w mgnieniu oka”. Nie. Te chwile są połączeniem podziwu i paniki. Oboje jesteśmy w czystym niebie z naszymi ciepłymi żołądkami ściśniętymi razem, jej idealne ciało rozpościera się po moim, jasne – chociaż mój żołądek jest teraz w supeł. Choć nasze przytulanki są przyjemne, nie robię Charlotte żadnych przysług, pozwalając jej na drzemkę. Ponieważ nie będę tam podczas drzemki w przedszkolu, prawdopodobnie powinienem bardziej przyzwyczaić ją do spania samotnie, być może na huśtawce, aby ułatwić przejście. Załatwione – zacznę jutro. (Oczywiście składam tę obietnicę od tygodni. Ale tym razem naprawdę mam to na myśli. Prawdopodobnie.)

Przewiń o kilka tygodni do przodu, Charlotte ma teraz 4 tygodnie. Zdejmuję kamienie milowe z półki, strategicznie umieszczam je w pobliżu jej ciała i robię setki zdjęć w ciągu kilku sekund, aż wykonam idealne. Publikuję to na Facebooku i oznaczam męża tagiem, w tym uroczym podpisem mówiącym o treści „Mam 1 miesiąc! Czy możesz w to uwierzyć?” Ale kilka godzin później, kiedy cieszę się, że moja mała Char ma prawie 100 polubień, przypomina mi się, że mam z nią tylko osiem tygodni. Więc odłożyłem telefon.

Przez następne dwa tygodnie gubię się w tej chwili. Fascynują mnie jej nowe etapy rozwoju i naleganie jej brata na przytulanie małej Charlotte. Nawiązuje kontakt wzrokowy i uśmiecha się do mnie – prawdziwe, rzeczywiste uśmiechy! I wydaje się, że lubi swojego brata. Wszystko jest teraz wszystkim. Ale poczekaj. Muszę na chwilę przerwać to wszystko. Teraz czas na wprowadzenie butelki w ramach przygotowań do przedszkola za sześć tygodni. Jestem teraz na półmetku. To jest do bani. Ale wzięła do butelki jak mistrz, więc przynajmniej to.

Tydzień siódmy: fantastycznie. Nie bierze już butelki. Google gówno z możliwych środków zaradczych. Wypróbuj różne sutki, różne temperatury, różne pozycje trzymania. Nie panikuj. Masz jeszcze pięć tygodni.

Tydzień ósmy: zrobione i opublikowane zdjęcie przełomowe z dwóch miesięcy Podziwiaj przez kilka chwil niemal trzycyfrowe polubienia. Następnie kontynuuj panikę, ponieważ butelka stała się teraz jej śmiertelnym wrogiem. Staraj się nie odrywać twarzy swojej siostry, gdy oferuje porady, jak pomóc.

Tydzień dziewiąty: Chyba żartujesz. Nie chce już, aby trzymał ją inny człowiek. Tylko ja. Cholernie piękna. Mam tylko trzy tygodnie na naprawienie tego problemu.

Co prowadzi nas do teraźniejszości. Jutro będzie miała 10 tygodni. Właśnie się obudziła i niecierpliwie karmi, ponieważ teraz piszę jedną ręką. Nie jestem pod prysznicem i ignoruję kosz na bieliznę pełen czystych, rozłożonych ubrań, siedzący na fotelu miłosnym po mojej prawej stronie, wpatrując się w zegar, ponieważ muszę wkrótce odebrać malucha z przedszkola i doceniam każdą spoconą chwilę. mam teraz z moim dzieckiem.

Nie wchłaniam teraz każdej uncji Charlotte, ponieważ te dni są cenne i wkrótce będzie mnie oszukiwać, żebym nie myła dokładnie zębów, tak jak robi to jej brat. Nie. Dzisiaj zrezygnowałem z prysznica, ponieważ za dwa tygodnie i jeden dzień będę ją przyjmować tylko od 18:00 do 7:00 i tylko między obowiązkami, przygotowywaniem kolacji i rutyną przed snem. Dostaję ją tylko w weekendy i święta. Dostanę ją tylko podczas PTO i zwolnienia lekarskiego, kiedy ma gorączkę lub inny ZUM. Podobnie jak jej brat, będę ją dostawał tylko małymi krokami. Jedyna różnica polega na tym, że jest na to o wiele za młoda. Ale mimo wszystko odejdzie.

Czemu? Ponieważ tutaj, w Ameryce, tak naprawdę nie mamy urlopu macierzyńskiego. W przeciwieństwie do pozostałych 36 krajów, które pozwalają pracującym matkom na 52 tygodnie płatnego urlopu, otrzymujemy nędzny urlop inwalidzki z kilkoma dodatkami w najlepszym przypadku. Ponieważ tutaj, w Ameryce, krainie wolnych, jesteśmy zmuszeni zostawić swoje dzieci na długo przed tym, zanim którekolwiek z nas będzie fizycznie i emocjonalnie gotowe do separacji. Ponieważ tutaj w Ameryce większość z nas nie ma innego wyjścia.