contador gratis Skip to content

Jako mąż i ojciec zamierzam przyspieszyć ten okres w te wakacje

Oto dlaczego świętujesz ludzi w swoim życiu podczas wakacji

W zeszłym sezonie świątecznym widziałem mem, w którym czytałem: „Nie mogę się doczekać Bożego Narodzenia, kiedy zobaczę wyraz zaskoczenia na twarzy mojego męża, gdy dowie się, co kupił dla wszystkich”. Przeczytałem tego frajera kilka razy i za każdym razem stawałem się trochę bardziej defensywny. Potem spróbowałem pomyśleć o tym, co dajemy naszym dzieciom. Miałem luźny pomysł… prawda? Mieliśmy tę jedną rzecz… z futrem, które mówi, jak to się nazywało? A może nie dostaliśmy tego, ponieważ było to zbyt drogie. Hm, chyba nie wiedziałem.

Nie myślałem nawet o tym, co jemy na świąteczny obiad, o naszych planach podróży ani o tym, gdzie wszystko będzie schowane i kiedy zostanie zapakowane.

Po zastanowieniu się nad tym przez długi czas zdałem sobie sprawę, że w rzeczywistości nie miałem pojęcia, co moje dzieci dostają w tym roku na Boże Narodzenie. Jasne, nazwałem siebie Świętym Mikołajem w Wigilię, ale kto tak naprawdę tworzył magię? Nie ten wesoły staruszek, nie panie. To była moja żona, Mel.

Na swoim komputerze miała arkusz kalkulacyjny, w którym wypisała wszystko rzeczy, których chciały dzieci. Ustawiła je. Podała ich ceny. Porównała oferty online. Trzymała budżet, ile mieliśmy na każde dziecko. Miała otwarte okna i okienka zabawek i ubrań w swoim komputerze, telefonie i tablecie, więc nie zapomniała, gdzie znalazła tę jedyną rzecz, której dzieci naprawdę chciały. Sprawdzała recenzje i omawiała zabawki z innymi mamami. Zorganizowała wszystkie paczki Amazona, schowała je, owinęła, a następnie ponownie schowała. Nie spała do późna i wstała wcześnie, biorąc na siebie pełną emocjonalną pracę w okresie świątecznym, a ja przyniosłem wypłatę (jak zawsze), ściąłem drzewo i zaciągnąłem je do ciężarówki.

To znaczy, oczywiście, drzewo jest ważne, a podnoszenie go było trudne, ale szczerze mówiąc, nie myślałem o Bożym Narodzeniu dłużej niż dwie sekundy. Gdyby zarządzanie Świętami Bożego Narodzenia nagle spadło na moje barki, prawdopodobnie w końcu wręczałbym moim dzieciom kopertę pełną zwiniętych rachunków, bez karty, umieszczając mnie gdzieś pomiędzy wujem a dilerem narkotyków.

Moja żona jest prawdziwym twórcą świątecznej radości, od początku do końca, i wiesz co, to jej kiepsko. W rzeczywistości to naprawdę jest do bani.

Dlatego w tym roku zwiększam tempo.

Mamy już tyle randek na zakupy, że to boli. Rozmawialiśmy o zabawkach i zastanawialiśmy się, co zadziała w przypadku naszych dzieci. W Czarny piątek siedzieliśmy obok siebie na sofie, zamawiając rzeczy online, omawiając oferty i próbując znaleźć odpowiedni produkt dla naszych dzieci. Kupiłem wszystkie cukierki do drewnianych butów (to holenderska rzecz, a rodzina Mel jest Holendrem). Zwykle odkładamy tę holenderską tradycję do Wigilii, mimo że Sinterklaas ma przyjść 5 grudnia. Jednak z moją pomocą stało się to na czas. Wyobraź sobie, że? Będę też zbierać cukierki do pończoch. Przekazuję informacje i przyjmuję rady. Pomagam nawet w planowaniu i robieniu zakupów na świąteczny obiad.

Teraz prawdziwe pytanie brzmi: czy mógłbym robić więcej? Absolutnie.

Ale ten cały „tata robi wszystko w okolicach wakacji” nie idzie tak gładko, jak bym chciał, będę szczery. Pewnej nocy próbowaliśmy wybrać koszulę, którą miałby nosić mój syn. Pomyślałem, że naprawdę polubiłby koszulkę Harry’ego Pottera z okładką jego ulubionej książki z serii, podczas gdy Mel był w 100% pewien, że wolałby mieć koszulkę piłkarską, ponieważ to jego druga pasja. Kłóciliśmy się o to, a ona wyciągnęła kartę „Robię to znacznie dłużej niż ty”. Ostatecznie zdecydowaliśmy się na oba, ponieważ znaleźliśmy dobre oferty.

Pamiętasz, jak powiedziałem, że mam drewniane cukierki do butów? Cóż, mam też zabawki dla dzieci, jedną z nich są świecące kolczyki z reniferem dla mojej średniej córki. To trochę zepsuło budżet i trochę się za to dostałem. W porządku, dużo ciepła. Ale hej, ona je kocha i nosi je codziennie do szkoły, odkąd piątego dnia wystawiliśmy drewniane buty.

Dlatego próbuję powiedzieć, że czasami czułem, że robię więcej szkody niż pożytku. Czułem się, jakbym skurczył już dobrze naoliwioną maszynę do przygotowania świątecznego Mel.

Jeśli jesteś tatą, który próbuje zrobić więcej, nie pozwól, aby cię to zniechęciło. To zajmie…ostatecznie.

Z drugiej strony, chcę się wtrącić, ale Mel ma mały problem z puszczeniem wodze. Ale to jest problem z próbą podzielenia obciążenia, może to wymagać pewnych dostosowań. Jeśli twój mąż próbuje, niech ubrudzi sobie ręce. Mógłby to schrzanić, ale w porządku. Wkrótce to zrozumie.

Ponieważ, jeśli pójdziemy do tych kolczyków, był taki moment, w którym Norah opowiadała mi o tym, jak bardzo je kocha i po raz pierwszy od dłuższego czasu poczułem się, jakbym był częścią czegoś znacznie więcej podczas tego wakacje niż kiedykolwiek wcześniej. Dobrze było dostać Norah coś, co jej się spodobało. Jest tam ciepło i podekscytowanie, któremu nie da się dopasować, a wszystko to sprawia, że ​​jestem bardzo podekscytowany tegorocznymi Świętami Bożego Narodzenia, ponieważ będę bardziej zaangażowany niż kiedykolwiek.

Więc jeśli jesteś tatą i nie wiesz, co dajesz swoim dzieciom na Boże Narodzenie, teraz jest czas, aby to przyspieszyć. Nadal możesz pomóc, mimo że jest tuż za rogiem. Zaufaj mi, to jest Zdecydowanie Warto było.