contador gratis Skip to content

Jako psycholog widzę problemy związane z kulturą diety

Dlaczego kultura diety w grupach mam jest niebezpieczna
GrapeImages / Getty

Jeśli ostatnio spędzałeś czas na mamusowej grupie na Facebooku, prawdopodobnie widziałeś posty:

„Pomocy, nie mogę stracić wagi dziecka! Jaka dieta jest najlepsza, aby szybko schudnąć! ”

„Nie mogę powstrzymać apetytu na cukier, proszę, daj mi wskazówki dotyczące najlepszych planów detoksykacji cukru na rynku”.

„Musisz zrzucić 15 funtów w ciągu najbliższych 2 tygodni! Daj mi najlepsze wskazówki ”.

Niemal co tydzień przynosi nowy zbiór postów. Ale to nie posty same w sobie są tak niepokojące. To odpowiedzi. Setki setek kobiet wychodzących z pracowni z poradami na temat oczyszczania, mikstur i planów dietetycznych, których sami używali, nie wspominając o tych, które sprzedają magiczne przemiany ciała poprzez produkty do sprzedaży bezpośredniej i wielopoziomowe plany marketingowe.

Jest jasne: pozytywne nastawienie ciała nie dotarło do królestwa mamusi. Kultura dietetyczna szerzy się i jako psycholog specjalizująca się w zaburzeniach odżywiania uważam to za przerażające. Oto dlaczego:

Troska matki o własną wagę zwiększa ryzyko odchudzania się, zaburzeń odżywiania, zaburzeń odżywiania i niezadowolenia z obrazu własnego ciała u jej dzieci. Nasze dzieci są jak małe gąbki, nawet jeśli wydaje nam się, że nie słuchają, są. Małe robale chłoną każdą małą rzecz, którą mówimy i robimy, w tym sposób, w jaki odnosimy się do siebie i naszych ciał. Zaburzenia odżywiania się u małych dzieci rosną w alarmującym tempie. W ciągu ostatnich 20 lat zaburzenia odżywiania u dzieci poniżej 12 roku życia wzrosły o prawie 120%. Prawie połowa wszystkich dziewczynek w wieku przedszkolnym (w wieku 3-6 lat) obawia się otyłości. Te statystyki tylko się pogarszają, gdy się starzeją; 80% 10-letnich dziewcząt obawia się otyłości. Czy to naprawdę chcemy wypełniać umysły naszych dzieci?

Jako dorośli 97% kobiet zgłasza co najmniej jedną myśl o nienawiści do ciała każdego dnia. 91% czuje się niezadowolonych ze swojego ciała. Ponad połowa wszystkich kobiet na diecie.

Jesteśmy produktami naszej kultury; taki, który normalizuje nienawiść do ciała i uczy nas, że złotą ścieżką do zdrowia, szczęścia i wszystkiego, co dobre w życiu, są tabletki odchudzające, środki oczyszczające z soków i butikowe zajęcia fitness. Kiedy mama publikuje posty z prośbą o wskazówki dotyczące odchudzania, prawdopodobnie szkoda jej dziecka jest ostatnią rzeczą, o której myśli. Jest w niebezpieczeństwie i wierzy, że zmiana ciała pomoże jej poczuć się lepiej. Te posty są przejawem sposobów, w jakie uczą kobiety, że naszą wartością jest nasz wygląd, a mniejsze jest zawsze lepsze. Branża odchudzania zarabia ponad 68 miliardów dolarów każdego roku, sprzedając nam ideę, że nasze ciała są zepsutymi przedmiotami, które należy naprawiać, manipulować nimi i wyrzeźbić w nieosiągalną wizję doskonałości.

Potrzeba wioski. To jest motto, wokół którego ewoluowały grupy mam i myślę, że jest ono prawdziwe w sposobie, w jaki zamierzamy przerwać cykl nienawiści do ciała, która będzie przekazywana z pokolenia na pokolenie.

Następnym razem, gdy mama postuje z prośbą o wskazówki dietetyczne, a nie setki odpowiedzi na temat najnowszych modnych diet, programów na plażę lub planów detoksykacji, jak by to było, gdyby była bombardowana wiadomościami o miłości własnej? Przypomina, że ​​jej ciało nie jest zepsute; to nasza kultura wymaga naprawy. Zasoby dotyczące pozytywnego nastawienia do ciała, pewności siebie i przekazów zachęcających do odejścia od nieskutecznych i szkodliwych planów żywieniowych. Od nas zależy, czy świat stanie się lepszym miejscem dla naszych dzieci. A to oznacza pozwolenie im doświadczyć wolności od nienawiści do ciała, która nęka większość z nas.