Jako samotna mama posiadanie własnego domu jest wyczerpujące, ale warto

Jako samotna mama posiadanie własnego domu jest wyczerpujące, ale warto

Samotna mama posiadająca własny dom
Alistair Berg / Getty

Każdej wiosny rozglądam się po swoim mokrym podwórku i widzę sterty liści i gąbczasty trawnik, który sprawia, że ​​chcę mieszkać w miejscu, w którym nie muszę sprzątać podwórka. Potem w mojej głowie pojawiają się fantazje o wezwaniu pośrednika w handlu nieruchomościami i odejściu od tego wszystkiego.

Jest problem z nawadnianiem, którego nigdy nie naprawiłem prawidłowo, a gdy tylko zgarnę liście dębu, wszystkie wydają się wracać w ciągu tygodnia.

Kiedy pada śnieg, co zdarza się często, muszę zaplanować ogromną ilość czasu, aby oczyścić podjazd, chodnik i odgarnąć śnieg z pokładu, aby się nie zawalił (już mi się to zdarzyło).

Kiedy moja brama garażowa przestała działać, poczułem się jak idiota dzwoniąc do różnych miejsc, aby je naprawić. Ludzie po drugiej stronie zadawali mi różnego rodzaju pytania, aby mogli jak najlepiej rozwiązać problem, aby wiedzieli, które części przynieść, i zgubiłem się. Równie dobrze mogłem się zdecydować na język obcy.

Kiedy mój piec zatrzymał się w środku nocy zeszłej zimy, minęło kilka godzin, zanim porozmawiałem z kimś, kto mógłby pomóc. Kiedy zeszłej wiosny poczułem zapach gazu, wpadłem w panikę, gdy przybył facet z miejsca, które dostarcza mój gaz. Był dla mnie trochę zbyt drażliwy, kiedy zapytał, czy jestem samotną matką, kiedy obserwował moje dzieci przez okno oglądając telewizję.

To są chwile, kiedy chcę płakać „wuju”. To są powody, dla których fantazjuję o sprzedaży i wynajmie domu, więc nie muszę się martwić, że zadzwonię do trzech firm, aby uzyskać cenę na mój dach.

Są takie dni, kiedy budzę się i widzę, że zamek jest zepsuty, moje podatki wzrosły lub żaden z naszych zewnętrznych kranów nie działa prawidłowo i wydaje się, że to za dużo pracy dla jednej osoby.

Nie ma z kim rozmawiać o naprawach domu lub finansach. Nie mogę pochylić się nad wyspą, aby zasięgnąć porady partnera, czy coś należy naprawić, czy wymienić.

Ale wtedy…

Potem wracam do domu po bieganiu i widzę kwitnące grusze, które zasadziłem, gdy mój syn miał cztery lata. Poczucie komfortu, które ogarnia moje serce, to wszystko, czego potrzebuję.

Kiedy podrzucam dzieci do domu ich ojca w zimową noc i wracam do domu, aby zobaczyć moją werandę pokrytą błyszczącym śniegiem i sposób, w jaki przednie światła odbijają się od drzwi, pomalowałem co najmniej tuzin różnych kolorów, wiem, że ja jestem w domu.

Jako mała dziewczynka, jako młoda kobieta, jako matka nie sądziłam, że będę samotną właścicielką domu. Nigdy nie myślałem, że moje nazwisko będzie jedynym na hipotece. Posiadanie domu było czymś, o czym zawsze myślałem, że zrobię z kimś, kogo kocham i któremu ufam.

Kiedy umarła stara, wybieraliśmy razem nową lodówkę. Razem wymyślilibyśmy, gdyby trzeba było wymienić dach lub spalić piec. Walczyliśmy podczas malowania dziecięcych pokoi. Popychaliśmy się nawzajem do grabienia tylko po to, żeby to zrobić, ponieważ chociaż oboje byśmy tego nienawidzili, chcielibyśmy, aby nasze podwórko wyglądało ładnie. Następnie nagrodziliśmy się burgerem, a potem potrząsaliśmy.

Mam ogromne szczęście, że mieszkam w domu, w którym moje dzieci żyły przez całe życie. Kiedy mój były odszedł, chciał tego dla swoich dzieci i udało nam się to rozwiązać.

Wiedziałem jednak, że będzie to kosztować. I do tego wysoki. Nie wiedziałem o kłopotach finansowych, bezsennych nocach czy ciężkiej pracy. To znaczy, wiedziałem, że tam będą, ale nie wiedziałem, jakie to by było doświadczenie ich. Twoje deski pokładowe nie zaczynają gnić, gdy jesteś dobry i wypoczęty z wystarczającą ilością pieniędzy na koncie bankowym, aby pstryknąć palcami i wymienić je.

Pracowałem niesamowicie ciężko, aby utrzymać mój dom. Zrobiłem to dla moich dzieci, ale zrobiłem to też dla siebie.

Nauczyłem się przez ostatnie cztery lata bycia właścicielem domu samotnie, że mogę ufać sobie w podejmowaniu ważnych decyzji i to wystarczy.

Również w tym roku, po samotnym ograbieniu całego podwórka, wziąłem siebie na burgera i shake’a, i to było cholernie satysfakcjonujące. Siedziałem tam, patrząc na zdjęcia moich dzieci z moim domem w tle, wiedząc całym sobą, że każdy wysiłek jest taki wart – nawet jeśli muszę to zrobić sam.