MotywacjaZachowanie

Jedyny strój, który nosiłam każdego dnia podczas letniej ciąży

Z moim pierwszym dzieckiem urodziłam się w kwietniu, co pozostawiło mnie dużą i odpowiedzialną przez większą część zimy. Ale termin porodu mojego drugiego dziecka przypadał na początek października, co oznaczało, że byłam w ciąży – super ciąży – na psie letnie dni. Zwykle miłośnik ciepłej pogody i miłośniczka słońca, ciągle czułam, że zaraz się przegrzeję. Z trudem mogłem pozostać na zewnątrz przez 20 minut z moim dzieckiem bez poczucia gotowości do położenia się (lub zemdlenia). Mogłam tylko wziąć wspólny basen i jego nieustające słońce i kostium kąpielowy przez tak długi czas. Zobacz też: 6 letnich trendów w stylu macierzyństwa Ale! Była jedna rzecz, która była niesamowicie, niesamowicie łatwa w byciu w ciąży latem: garderoba, ubieranie guza podczas mniej upalnych miesięcy w roku stanowi spory udział w przeszkodach – chyba że rzucisz ręcznik, założysz legginsy i workowate koszulki każdego dnia, tak jak robiłam to podczas mojej pierwszej ciąży. Widziałam kobiety na blogach iw pociągu do pracy, które wyglądały modnie w swoich ciążowych kombinezonach i sukienkach, ale po prostu nie mogłam usprawiedliwić forsowania tony gotówki na coś, co będzie się zmieniać tylko przez kilka miesięcy. Dlatego przy moim pierwszym zdecydowałem się na dużą rotację legginsów i oversizowych koszul H&M. Jednak każdego dnia, zanim poszedłem do pracy, zastanawiałem się, w co się ubrać i jak nie wyglądać na marudną. Latem? Tak nie jest. Każdego dnia (a ja dosłownie, to znaczy każdego dnia) nosiłam sukienkę maxi, czasami zarzucając na nią t-shirt z wiązaniem, tuż nad moim brzuchem. Nie. Brainer. To była najłatwiejsza część ciąży w upale. Kupiłam kilka rozciągliwych sukienek maxi i byłam ustawiona na całe lato. A jeśli sam tak mówię, nie wyglądałem ani nie czułem się niesforny ani inny niż ja. Właściwie do dziś noszę sukienki maxi i sandały, kiedy tylko mogę, mimo że nie jestem w ciąży; Czułem się dobrze mieć prosty, stylowy strój, który wydawał mi się tak „normalny”. Gdybym kiedykolwiek był na tyle szalony (lub na tyle szczęścia?), żebym miał inne dziecko, kto wie, jaką kontrolę miałbym nad czasem – – ale jeśli kiedykolwiek zdarzy mi się znowu zajść w ciążę w środku lata, przynajmniej wiem, że mam stos sprawdzonych sukienek maxi w głębi szafy, błagających o noszenie.

Botón volver arriba

Wykryto blok reklam

Aby kontynuować korzystanie z naszej strony, musisz usunąć blokadę reklam. DZIĘKUJEMY