contador gratis Skip to content

Jedźcie do Nowego Jorku, dzieciaki

nyc

nyc NYC przez Shutterstock

Okna są otwarte i zaczyna padać stały wieczorny deszcz. Jak okiem sięgnąć, są naczynia, pranie i zabawki. Po raz pierwszy od 14 godzin w domu panuje cisza. Na początku cisza mnie niepokoi. Okrągłe łóżko i łóżeczko sprawdzają, zanim w pełni wypuszczę oddech, który wstrzymywałem przez cały dzień. Trzy bardzo różne, bardzo jasne, ogniste rude głowy wreszcie odpoczywają. Z jakiegoś powodu jestem zdumiony, kiedy śpią. Myślę, że to dlatego, że są tak ciekawi każdej chwili, płatków śniadaniowych, bąbelków do kąpieli, piratów, dodatków, hot-dogów, wesel, barbie i koszykówki, jestem w szoku, kiedy pozwalają sobie na odpoczynek. Zastanawiam się, czy ich nocne sny są wypełnione takimi pytaniami.

Już chłopiec, przedszkolak, dziecko mają tak wyraźne osobowości. Myślę o tym, czego uczę ich w ciągu dnia: używaj serwetki, myj ręce, myj zęby, zawiązuj buty. Myślę o tym, jak nieistotne i mało przydatne będzie to dla nich na dłuższą metę, poza najbardziej funkcjonalnymi i higienicznymi sposobami. Ale nic z tego nie pomoże im z innymi rzeczami, tymi wszystkimi pytaniami, tymi wszystkimi wielkimi pomysłami, rzeczami ich marzeń.

Myślę o tym, czego chcę naprawdę powiedz im, naprawdę naucz ich, a jest to: Jedź do Nowego Jorku.

Jedź tam po dwudziestce i bądź jak wszyscy, którzy kiedykolwiek pakują torbę i zastanawiają się, czy im się uda; Usiądź z własną niepewnością. To pierwsza rzecz, którą wita cię Nowy Jork i powinieneś znać to uczucie, ponieważ większość życia spędzasz w szarościach i nie zawsze ci się uda. Musisz wyrzucić to uczucie. Będzie to walka czy ucieczka? Czy biegasz, gdy nie znasz odpowiedzi lub wyniku? A może zostaniesz, nie wiedząc, jak to wszystko się skończy, nie wiedząc, czy cokolwiek z tego będzie dobre, na pewno, że wszystko będzie trudne, ale po prostu zostaniesz, ponieważ masz wystarczająco dużo siły, aby się dowiedzieć.

Naucz się żyć za bardzo małe pieniądze, ponieważ najprawdopodobniej będziesz miał ich niewiele, przynajmniej na początku, a może przez cały czas. Będziesz w jednej z tych uroczych, gorących i lepkich spacerów po Nowym Jorku. Przez trzy tygodnie rozciągniesz zakupy warte 40 dolarów i nauczysz się, jak zrobić coś wspaniałego z pięciu kawałków linguine, kawałka amerykańskiego sera i tego Chobani, które prawdopodobnie wytrzyma jeszcze jeden dzień.

Spacerować. Chodź wszędzie. Spaceruj po mieście od końca do końca tak często, jak to tylko możliwe, ponieważ to świetne ćwiczenie i pomoże ci rozwinąć poczucie kierunku. Nowy Jork jest siatką i będzie ci dobrze służyć na wiele sposobów, aby poznać swoją północ, południe, wschód i zachód.

Kiedy idziesz, uświadom sobie, jak mały i nieistotny jesteś. Pamiętaj, że prawie zawsze jesteś najmniej ważną osobą na świecie. Ukorz się.

Ale także chodź wysoko i bądź dumny, że pracujesz tam sam. Chodź na imprezy z wieloma ważnymi osobami i pozwól sobie poczuć się najważniejszą osobą w tym pokoju. Zaimponuj sobie.

Traktuj brunch odpowiednio, tak jak w przypadku religii w Nowym Jorku. Poczekaj dwie godziny na masło truskawkowe.

Zjedz lokalną kolację i zjedz tam zarówno o normalnych, jak i nietypowych porach. Poznaj faceta, który to prowadzi. Bądź z nim po imieniu i jedz z nim frytki serowe w noce, kiedy nie jesteś gotów się poddać.

Karaoke. Nie pytaj. Po prostu to zrób. Zamknij oczy i kurwa śpiewaj, jakby twoje serce wyskoczyło z piersi i zabrało ze sobą gardło. Nie daj się zwieść. Zacznij od Neila Diamonda.

Uczyć się. Uświadom sobie, jak słusznie jesteś mały i głupi (i mam na myśli to w najlepszy możliwy sposób) i ucz się od genialnych ludzi, bibliotek, szkół i muzeów, które Cię otaczają.

Dosłownie iw przenośni, nadążaj za tempem na chodnikach i metrze podczas porannych i wieczornych dojazdów do pracy. Jeśli tego nie zrobisz, zostaniesz stratowany.

Wszystkie te rzeczy, których bałeś się zrobić, a których nigdy nie zrobiłeś? Zrób to. Idź na randkę w ciemno, weź lekcję trapezu, spróbuj koreańskiego grilla. Udać się. Robić.

Odpręż się, robiąc rzeczy, do których nigdy nie myślałeś, że jesteś w stanie zrobić. Sprawdź swoje własne ograniczenia. Rzuć sobie wyzwanie w sposób, jakiego nigdy nie miałeś. Zostań szaloną osobą pracującą 24 godziny na dobę tylko po to, aby udowodnić sobie, że popychany, przyspiesza. Że możesz się pochylić i nie przewrócić.

Być leniwym. Przestańcie pracować, aw te rzadkie letnie dni w Nowym Jorku, które nie są uciążliwie upalne, idźcie na Sheep’s Meadow, połóżcie się i poczujcie, jak małe i bliskie, daleko i wysokie i ile wszystkiego jest w tym mieście. O tym, ile wszystkiego jesteś, kiedy w tym jesteś.

Kup buty w oknie, które Twoim zdaniem nie mają dla Ciebie interesu. Nie myślisz, że są bardzo „tobą”, ale dziewczyna, z którą chodzisz, szepcze ci do ucha, że ​​jeśli je kupisz, będą tobą. Ona ma rację. I oni są.

Biegaj po zbiorniku wodnym w Central Parku z muzyką prawie tak głośną, ale nie tak głośną, jak dźwięk własnego serca bijącego silnie i rytmicznie w klatce piersiowej. Wyobraź sobie, że jesteś bohaterem lub bohaterką każdego ważnego filmu, który miał miejsce w miejscu, w którym teraz stoisz. Twoje miasto jest Twoją sceną. Przyjmij rolę na całe życie.

Zdobądź tę niesamowitą pracę, na którą tak ciężko pracowałeś, a potem świętuj jak idiota na rogu ulicy. Pamiętaj, że w każdym momencie jesteś najbardziej i najmniej rozsądną osobą na 36. i Broadwayu.

Weź trzy dni wolnego od tej pracy i zatrzymaj się we własnym mieście. Wybierz Circle Line, odwiedź Statuę Wolności i Empire State Building, żeby wymienić tylko kilka. Bądź turystą i poznaj zewnętrzny urok swojego miasta.

Idź na Union Square i obserwuj ulicznych artystów. Kupuj na targu rolników i jeśli księgarnie nadal istnieją, idź do The Strand. Weź gównianą delikatesową kawę, bajgiel i ławkę. Usiądź i poczuj puls życia krążącego wokół ciebie. Ceń bardziej subtelny, wewnętrzny urok swojego miasta.

Targi uliczne. Mój Boże, jarmarki uliczne. Wszystkie są takie same i nigdy nie przegapią żadnego z nich. Spaceruj po nich i kup sobie niedrogie ubrania do ćwiczeń. Jedno słowo: Mozzarepa.

Udaj się tam, gdzie kiedyś stały wieże. Módl się do Boga, w którego wierzysz. Stań w ich cieniu i poczuj się mały.

Wsiądź do metra i usiądź ze sobą, obserwuj. Nie podłączaj automatycznie, nie patrz w dół i nie wyłączaj. Z pewnością za czymś tęsknisz, kimś ważnym. Rozmawiać z nieznajomymi. Nie bój się otwierać na dary i serca innych ludzi.

Nie rozmawiaj z nieznajomymi. Lekko bój się ich prezentów. To jest W końcu Nowy Jork.

Nie kupuj New York Post. To jest smutek.

W porządku. Kup kurwa New York Post. Przy 0,25 dolara to zły nawyk, na który prawdopodobnie możesz sobie pozwolić. Poza tym zawiera zarówno kolumnę „Weird but True”, jak i stronę szóstą.

Walk the High Line. Miej perspektywę, jak to jest zarówno patrzeć z góry na życie, jak i jednocześnie wtapiać się w panoramę miasta.

Otwórz się na możliwość miłości, nawet jeśli zaczyna się i kończy na samym mieście.

Bądź jak miasto, w którym jesteś: bądź chodzącą, oddychającą sprzecznością.

Naucz się obejmować wszystkie części Ciebie, które nie powinny się ze sobą łączyć, ale zawsze robią to płynnie, tworząc wszystkie części Ciebie. Naucz się kochać siebie, walcz o siebie i stań w obronie siebie. Niezależnie od tego, czy zostaniesz i założysz rodzinę, czy sam, czy wyjeżdżasz już po kilku miesiącach. Nie odchodź tak, jak przyszedłeś: zostaw go z kawałkiem w sobie.

I tak jest, wszystkie twoje lekcje życia zebrane w jeden zgrabny mały pakiet. Dzieci: Jedź do Nowego Jorku.