contador gratis Skip to content

Jeśli oczekujemy tego od mężczyzn, dlaczego nie uczymy tego chłopców?

Wrażliwy chłopiec
Anna Pekunova / Getty Images

Wszyscy chcemy mężczyzny, który będzie gotował i sprzątał, ale mówimy naszym synom (lub pozwalamy im powiedzieć komuś innemu), że zestawy kuchenne są dla dziewcząt. Jesteśmy pod wrażeniem faceta, który potrafi rozerwać parkiet, ale nie zabiera naszych chłopców na zajęcia taneczne. Mdlejemy z powodu mężczyzny, który okazuje wrażliwość, wzrusza się do łez w dniu ślubu lub narodzin dzieci, ale chłopcy nie powinni płakać. Cenimy zaangażowanych, praktycznych ojców, ale nie pozwalamy naszym synom bawić się lalkami.

Wszystko, co mogłoby być zdalnie postrzegane jako „dziewczęce”, jest niedostępne dla małych chłopców do… Nie wiem kiedy. Jest problem i zaczyna się od nas – ludzi odpowiedzialnych za kształtowanie chłopców w dorosłych, których oczekujemy.

W końcu, jak możemy ich prosić, aby zachowywali się w określony sposób jako mężczyźni, kiedy zniechęcamy ich do rozwijania tych cech, gdy są młodzi?

Społeczeństwo jako całość nie pielęgnuje emocjonalnej strony chłopca ani umiejętności opiekuńczych, mimo że są one tak samo naturalne, jak w przypadku dziewcząt. Chłopcy to rzeczywiste istoty ludzkie z rzeczywistymi ludzkimi emocjami, które będą płakać, gdy zostaną zranione lub złamane serce – dopóki nie powiemy im, aby tego nie robili, „hartując ich”. Robimy to dla ich dobra, a przynajmniej tak sobie wmawiamy, ponieważ boimy się, że będą prześladowani, jeśli wykraczają poza normy tradycyjnej męskości.

Ale jaka jest korzyść z odmowy im szansy na bycie takimi wszechstronnymi dorosłymi, na jakie zasługują? Czy nie powinniśmy zamiast tego przedefiniować tradycyjnej męskości, rzucając wyzwanie społeczeństwu, aby poszerzyło definicję, aby nasi chłopcy mogli wreszcie być słodkimi, wrażliwymi ludźmi, którymi są?

Jeśli spędzamy czas na przygotowywaniu naszych chłopców, aby stali się kimkolwiek, jest to żywiciel rodziny – a jak to się różni od wychowywania dziewcząt na gospodynie domowe, co wydaje się całkowicie przestarzałe w dzisiejszych czasach? Kładziemy nacisk na przywództwo i zmysł biznesowy, co jest w porządku, jeśli nie wyklucza się wszystkiego, czego powinni się uczyć. Ale tak często zapominamy (a może po prostu zaniedbujemy), że oprócz pracowników i szefów będą też mężami i ojcami. Spędzają tyle samo czasu na poruszaniu się po interakcjach międzyludzkich, co na transakcjach biznesowych, ale wyposażamy ich do jednej, a nie drugiej. Są przygotowani do kariery, ale jeśli chodzi o inteligencję emocjonalną, celowo hamujemy ich rozwój, a potem zastanawiamy się, dlaczego nasi mężczyźni nie mogą być po prostu trochę bardziej wrażliwi.

Żyjemy w kulturze, która mówi chłopcom, aby byli zahartowani, przedstawiając stereotypowo kobiece cechy jako słabości, a następnie oczekując, że mężczyźni będą traktować kobiety jak równych sobie. Nie możemy powiedzieć naszym synom, że kobiety są tak samo zdolne jak mężczyźni, ale nie myślimy o karaniu ich na treningach Małej Ligi, nawet w żartobliwy sposób, za bicie „jak dziewczyna”.

Mieszane wiadomości, które wysyłamy, są szkodliwe i nie robią nic, co mogłoby zmienić naszych chłopców w zrównoważonych i wszechstronnych mężczyzn. Nie robimy im żadnej przysługi – i nie wyświadczamy przysług naszym córkom, niedoszłym kobietom, które poniosą konsekwencje naszych kiepskich decyzji rodzicielskich.

W żaden sposób nie daje to mężczyznom „wyjścia” z powodu bycia szowinistami, lenistwami lub obelżywymi, ponieważ dorośli dorośli są więcej niż zdolni do wzniesienia się ponad głęboko zakorzenione przekonania; tak jak ludzie uciekają przed kultami i przeżywają tragedie, tak faceci mogą dokonać świadomego wyboru, by zwyciężyć nad naukami swojego dzieciństwa. Jeśli mężczyzna nie został wychowany na wrażliwość lub czułość, może się zmienić – po prostu ma więcej do pokonania. Nie ma żadnych wymówek.

Ale.

Czytamy naszym maluchom i pobieramy aplikacje foniczne na nasze telefony, aby dać im przewagę i przewagę, gdy dotrą do szkoły. Musimy dać naszym synom taką samą przewagę, pozwalając im pielęgnować cechy, które chcemy, aby wcielali jako chłopcy, mężowie i ojcowie, zamiast tłumić te cechy i mieć nadzieję, że kiedyś się rozwiną.

W końcu podnosimy znacznie więcej niż tylko przyszłą siłę roboczą. Wychowujemy dzieci, które pewnego dnia staną się dorosłymi ludźmi – z całą złożonością i obowiązkami, jakie się z tym wiążą.