contador gratis Skip to content

Jest nieuniknione, że wprawisz swoje dziecko w zakłopotanie

Zawstydzenie twojego dziecka jest nieuniknione
volkovslava / iStock

Mój 9-letni syn Tristan zjadł przede mną boogera. Potem uśmiechnął się i powiedział: „Mmmmm”.

Wyrywaliśmy chwasty na podwórku, ponieważ Mel poprosiła mnie o to, a Tristan zgłosił się na ochotnika. To było niezwykłe, że ekscytował się chęcią wyrywania chwastów i spędzania czasu ze mną.

Smutne jest to, że zawstydzamy się nawzajem. Doszliśmy do etapu, w którym postrzegam go jako niechlujnego, zaniedbanego chłopca, którego chcę przytulić, ale nie mogę, a on postrzega mnie jako nadmiernie czułego mężczyznę w koszulce polo i szortach cargo, którego porady dotyczące higieny i wyglądu osobistego jest staromodny i bezwartościowy. Zastanawiam się, jak kiedykolwiek zmienię tego rozczochranego chłopaka, jedzącego smarkacz, w szanowanego młodzieńca.

– Wiesz, Tristanie – powiedziałem. „Któregoś dnia zjesz boogera na oczach kogoś, kto Cię pociąga. Ta osoba będzie cię nazywać obrzydliwą, a ty będziesz myśleć, że jest urocza. To sprawi, że poczujesz się tak beznadziejny, że już nigdy więcej nie zjesz boogera ”.

Przewrócił oczami, jak zawsze, gdy udzielam mu rad dotyczących życia. Wróciliśmy do wyrywania chwastów w ciszy. Zastanawiałem się, ile razy jadł boogera na oczach innych i poczułem przypływ wstydu i zastanawiałem się, czy jako rodzic robię coś złego.

Wtedy Tristan zadał mi pytanie, którego się nie spodziewałem: „Czy jadłeś kiedyś boogera przy mamie?”

Śmiałem się. – Nie – powiedziałem. „Wyrosłem z tej fazy na długo przed spotkaniem z twoją matką. To by ją zawstydziło. I ja.” Potem spojrzałem na niego i zadałem mu pytanie, które chciałem zadać od dawna, ale nigdy nie zadałem.

„Czy ja cię zawstydzam?” Zapytałam.

Przechodził przez tę fazę, która nie skończyła się latem. Przez lata mówiłem mu, że musi się uspokoić, ponieważ sprawiał, że jego rodzice wyglądali źle. Powiedziałem mu, że musi przestać żartować, kiedy mamy towarzystwo, bo to było żenujące. Czasami nawet mówiłem mu, że powinien być zawstydzony z powodu tego czy tamtego, jak gdybym mógł zalecić, co powinien, a czego nie powinien czuć w danej sytuacji.

To wszystko po prostu ja rzutowałem na niego moje zażenowanie. I to nie znaczy, że zawstydził mnie jako całość – cholernie kocham tego dzieciaka. Jest mądry i zabawny. Ale faktem jest, że on jest mój syn, a czasami robi krępujące rzeczy, jak każdy mały chłopiec. Czuję, że moim zadaniem jako ojca jest wychowanie go na porządnego młodego człowieka, który nie robi krępujących rzeczy, który jest osobą, z którą można się umówić i znaleźć zatrudnienie.

Ostatnio jednak zaczął okazywać zażenowanie. Ale nie robiłem rzeczy, które wydawały mi się krępujące. Był oczywiście przeze mnie zawstydzony.

Tristan przez chwilę myślał o tym, co powiedziałem. Włożył ręce do kieszeni i wbił czubek prawej stopy w ziemię za sobą. Potem powiedział: „Tylko wtedy, gdy przytulisz mnie na oczach moich przyjaciół”.

Wiedziałem już o tym. A przynajmniej ja to podejrzewałem. Jakiś czas temu podrzuciłem go do szkoły. Wybiegł z samochodu, rzucając się przed ciężki poranny ruch uliczny w szkole, żeby mnie nie przytulić. Część mnie miała nadzieję, że będzie blisko do samochodu – prawie spóźniony czy coś. Nie chciałem, żeby mu się stało; Chciałem tylko, żeby był dobry i przestraszony, żebym mógł się pochylić, spojrzeć mu w oczy i powiedzieć coś w stylu: „Nie przytulanie taty czasami oznacza uderzenie przez samochód. Tak po prostu działa wszechświat ”. Ale nic z tego się nie wydarzyło. Zamiast tego po prostu przestałem go publicznie przytulać, ponieważ te uczucia były oczywiście odbiciem mojej desperacji jako ojca. Nie chcę, żeby już nigdy więcej wjechał w korki. To mnie przerażało.

Prawdę mówiąc, w ciągu ostatniego roku powoli przestałem robić wokół niego wiele publicznych rzeczy. Nie trzymam go już za rękę. Nie całuję go. Nie komentuję jego rozczochranych włosów, które są zaczesane z jednej strony jak połowa fryzury Wolverine’a. Zachowuję swoje zalecenia dotyczące jego wyglądu i mojego przywiązania do wnętrza naszego domu.

– Już to wiedziałem – powiedziałem. „Ale nie rozumiem, dlaczego”.

Nie dał mi rozwlekłej odpowiedzi na temat tego, jak jego przyjaciele naśmiewali się z niego, że mnie przytulił. Nie powiedział mi o swoim wewnętrznym zamieszaniu ani o tym, że po prostu chciał być traktowany jak dorosły, ani o innych rzeczach w wieku przedszkolnym. Po prostu wzruszył ramionami. Więc powiedziałem mu, co już zobowiązałem się zrobić.

– W porządku – powiedziałem. „Nie będę cię już przytulać przed przyjaciółmi. Chłodny?”

Posłał mi pełen ulgi uśmiech, który, szczerze mówiąc, sprawił, że poczułem się jak gówno. Wydawało się, że jakaś jego część ucieka, wznosi się i ucieka. To było potwierdzenie tego, co wiedziałem już od dawna. Dlatego sięgnąłem po pocieszenie. – Ale nadal mnie kochasz. Dobrze?”

Tristan rozejrzał się po podwórku, żeby sprawdzić, czy ktoś patrzy. Potem mnie przytulił. Zaczął się odsuwać, a ja przytrzymałem go jeszcze przez chwilę, próbując wycisnąć z siebie każdego małego chłopca, którego znałem od tak dawna. Potem rozstaliśmy się, a on posłał mi wąskie oczy, lekko nachylone spojrzenie, które zdawało się mówić: „Znowu to robisz, tato”.

– Przepraszam – powiedziałem. Uśmiechnął się lekko i razem wróciliśmy do wyrywania chwastów.

Przypuszczam, że to rodzicielstwo preteen. To jest to, na co musisz czekać, gdy dziecko przechodzi z jednego etapu do drugiego. Zaczynają się oddalać, a ich uczucie coraz bardziej pozostaje w cieniu, ponieważ rodzice są zawstydzeni. Ale jednocześnie, jak wiedzą wszyscy rodzice, dobrze jest przytulić się do dziecka, w wieku przedszkolnym lub w inny sposób, nawet jeśli odbywa się to tylko na podwórku, kiedy nikt inny nie patrzy.

[free_ebook]