contador gratis Skip to content

Jestem dumna, dzieląca się mamą, którą ludzie uwielbiają nienawidzić

Jestem mamą na Facebooku, którą wszyscy kochają nienawidzić. Jestem overharer i to wylądowało w jakiejś całkiem gorącej wodzie.

– Jestem mamą, która wspiera inne matki karmiące piersią, kiedy zwracają się o pomoc.

– Jestem mamą, która ma oboje dzieci w pieluchach.

– Jestem mamą, która śpi razem ze swoimi dziećmi.

– Jestem mamą, która uprawia własne ekologiczne warzywa, aby nakarmić swojego malucha i przygotować domowe jedzenie dla dziecka.

– Jestem mamą spacerującą po sklepie spożywczym z dzieckiem w ergonomicznym nosidełku.

– Jestem mamą pchającą wózek pełen produktów organicznych i zdrowych przekąsek dla jej dzieci.

– Jestem mamą, która podzieliła się na Facebooku swoją historią o swoim naturalnym porodzie i szybkim porodzie.

– Jestem mamą, która prawie całą wagę dziecka traci na wadze w ciągu kilku tygodni od porodu i nie ma rozstępów na brzuchu.

– Jestem mamą, która nieustannie udostępnia zdjęcia, na których pracuję z dziećmi.

– Jestem mamą, która otwarcie dziękuje Bogu za różne błogosławieństwa w moim życiu, zwłaszcza w mojej rodzinie.

Najwyraźniej jestem hipisowską chrupiącą granolą, która przesadza z dzieleniem się mamą, która została oskarżona o zawstydzenie innych mam tylko z powodu mojego stylu życia. Tak, jestem mamą, którą wszyscy kochają nienawidzić. Wzdrygasz się z powodu moich postów w mediach społecznościowych. Osądzasz mnie, kiedy przechodzę. Narzekasz na mnie innym znajomym swojej mamy. Publikujesz nawet o mnie pasywne, agresywne statusy na Facebooku. Widzę je – nie jestem ślepy ani ignorant.

Oto jedna rzecz: podczas gdy jesteś zajęta ocenianiem mojego stylu życia, zapominasz, że jesteś matką, która musi podejmować trudne decyzje, aby wychować swoją rodzinę w sposób odpowiadający Twoim potrzebom. Zapominasz, że prawdopodobnie ludzie też cię oceniają.

Gdybyś tylko mógł się wytłumaczyć… Na szczęście mogę.

– Teraz, gdy w końcu mam dziecko, które dobrze karmi piersią, wspieram inne mamy, które potrzebują pomocy przy karmieniu piersią. Nie jestem oszustem od formuł, w najmniejszym stopniu. Mój syn był suplementowany formułą od urodzenia, a po tym, jak w wieku sześciu miesięcy wyrzuciłem ręcznik jako ekskluzywny pucharek, mój syn był w pełni na formule do pierwszego urodziny. Nie mogliśmy zapomnieć o karmieniu piersią, więc zrobiłem to, co zadziałało: karmienie mieszanką. Moja córka jest całkowitym przeciwieństwem swojego brata i karmi piersią jak mistrz, ale nie obyło się bez walki. Mieliśmy problemy z zapaleniem gruczołu mlekowego i pleśniawką, ale przebrnąłem przez ten czas. Nie dlatego, że twierdzę, że pierś jest najlepsza, ale dlatego, że po prostu nie stać mnie na mleko modyfikowane, mając dwoje dzieci tak blisko siebie pod względem wieku. Jego nie w budżecie i nie jest to również dla wielu innych mam, więc pomagam im, gdy o to proszą.

– Mam dwoje dzieci w pieluchach, bo cóż, przejdźmy do sedna. Zapłaciłeś mój rachunek w Target za miesięczne pieluchy dwa Dzieci? Nie? DOBRZE. Teraz wiesz, dlaczego używam pieluch z materiału.

– Spanie razem – cokolwiek mówią badania, szczerze mówiąc nie obchodzi mnie to. Nie poszliśmy spać razem; łóżeczka, łóżeczka i łóżeczka dla małych dzieci w moim domu są tego dowodem. Ale kiedy wracasz do pracy zaledwie sześć tygodni po narodzinach pierwszego dziecka, które również bardzo śpi i dobrze śpi tylko w swoim łóżku, robisz to, co musisz zrobić dla swojego zdrowia psychicznego. Możesz mnie osądzać, ile chcesz, ale moje dzieci nigdy nie były toczone ani duszone w kocach. Przez większość nocy też wszyscy śpimy całkiem dobrze.

– Uprawiam własną żywność, bo mam ziemię, żeby to robić, jest tania i wygodna. Mogę wybiec na zewnątrz i złapać pomidora, żeby pokroić go na kanapki lub zrobić całą sałatkę z mojego podwórka. Ogromnie obniża to rachunki za zakupy spożywcze i mogę zachować żywność na zimę. Lubię też wiedzieć, że w moim jedzeniu nie ma chemii. Zgadza się – wyszydzają mnie, bo mam cholerny ogród z jedzeniem.

– Tak, zakładam chustę i używam absurdalnie drogiego ergonomicznego nosidełka. Czemu? Ponieważ jest wygodny (wypróbowałem tańsze nosidełka i ranią mnie w plecy) i pomaga w żonglowaniu dwójką dzieci poniżej 2 roku życia. Nie jest to związane z wiązaniem lub cokolwiek innego, co mówi się o noszeniu w chuście. To dla mnie tylko sposób na trzymanie dzieci na wyciągnięcie ręki podczas zakupów.

– Biorąc to pod uwagę, będąc w sklepie spożywczym, tak, zobaczysz tonę zdrowej żywności w moim wózku. Po prostu staram się jak najlepiej zapobiegać chorobom w mojej rodzinie. Choroby serca, cukrzyca, rak, stwardnienie rozsiane – tak dalej, widziałem, jak cierpią na to bliscy. Nie ma co żałować, aby temu zapobiec. I tak na marginesie, dieta mojej rodziny nie jest idealna; jest to dla nas prawie niemożliwe. Poszukaj trochę głębiej w moim wózku, a znajdziesz ciasteczka piekarnicze i mrożoną pizzę na pracowite noce. Robimy wszystko, co w naszej mocy.

– Miałem odurzony poród wraz z znieczuleniem zewnątrzoponowym i miałem szybki, całkowicie naturalny poród. Oba sposoby sprawdziły się w przypadku moich dwóch bardzo różnych prac. Czułem się wyższy niż latawiec, kiedy byłem na środkach przeciwbólowych, żartowałem, kiedy wypychałem mojego syna, i miałem głowę schowaną w poduszce wrzeszczącej krwawe morderstwo, czując jednocześnie każdą uncję bólu tego piekielnego płonącego pierścienia ognia, ponieważ tam było po prostu Nie czas na interwencję.

Udostępniłem publicznie obie historie i tak, jestem niezwykle dumny z mojego naturalnego urodzenia. To była najtrudniejsza rzecz, jaką kiedykolwiek zrobiłem i nie boję się tego powiedzieć. Ale nie byłam odważna w urodzeniu się w sposób naturalny. Najodważniejszą rzeczą, jaką kiedykolwiek zrobiłem, było wbicie igły w mój kręgosłup, gdy byłem w środku przerażającego skurczu, kiedy tego potrzebowałem, tak, potrzebne, znieczulenie zewnątrzoponowe przy pierwszym porodzie. Robisz to, co musisz.

– To genetyka. Co mogę powiedzieć? Nic na to nie poradzę, że szybko tracę ciężar ciążowy z zerowymi śladami na skórze. Nie oceniam matek za ich tygrysie pręgi, a ty nie powinieneś mnie oceniać za mój brak. Szczerze mówiąc, nie mam żadnych fizycznych przypomnień, że moje ciało urosło i było domem dla dwóch pięknych dzieci, ale możesz. To całkiem fajne przypomnienie do oglądania każdego dnia i nigdy tego nie będę mieć.

– Interesuję się sprawnością fizyczną i zdrowym życiem i nie obchodzi mnie, co o tym myślisz. Robię to, ponieważ tutaj jest historia choroby w mojej rodzinie. Robię to, ponieważ miałam różne problemy zdrowotne, w tym depresję poporodową. Zdrowy tryb życia przywrócił mi radość z życia i moich dzieci. Sprawia, że ​​czuję się lepiej fizycznie i daje mi energię potrzebną do przetrwania moich szalonych dni. Nie wstydzę się, że dzielę się tym ze światem, ponieważ być może jakaś inna matka mogłaby potrzebować tej inspiracji, aby zrobić to dla siebie.

– I wreszcie, tak, otwarcie dzielę się swoimi błogosławieństwami # bez zobowiązań. Dzielę się nimi, ponieważ nauczyłem się doceniać małe rzeczy i dziękować Bogu za nie. Jestem tylko ja i moja relacja z Bogiem i to działa na mnie. Ludzie często uważają to za skromne przechwalanie się, ale tak nie jest. Głoszę światu swoją wdzięczność za różne rzeczy: moje dzieci, które są prawdziwymi cudami, ponieważ jestem wojownikiem PCOS, jedzenie na moim talerzu, ponieważ były chwile, kiedy nie mogłem sobie pozwolić na dużo jedzenia, nowe ubrania i zabawki, które dostaję kupić moje dzieci, ponieważ prawie wszystko, co mój syn miał w pierwszym roku życia, było z drugiej ręki itp., itd., itd. Więc weź te #soblessed #humblebrag #Godisgood hashtagi i przejdź do przewijania, jeśli ci to przeszkadza.

Być może gdybyśmy zrozumieli powody, dla których mamy robią to, co robią, to może nie byłoby prawdopodobne, żebyśmy tak szybko się zawstydzili. Być może wtedy przestalibyśmy wskazywać palcami i osądzać mamy poza własnym kręgiem mam.

Tak, masz rację. Stanie się to, gdy piekło zamarznie. Więc dopóki nie poczuję podmuchu zimnego powietrza, będę robił to, co robię, ponieważ działa to na moją rodzinę i (sap!) Będę o tym blogować.

A jeśli zrobisz coś inaczej niż ja, cóż, założę się, że masz cholernie dobry powód. Założę się też, że jesteś też mamą na Facebooku, której inni uwielbiają nienawidzić.