contador gratis Skip to content

Jestem surowy co do pory snu, ale nigdy nie żałuję nocy, kiedy mówię “ pieprzyć to ” i pozwalam im zostać

ignorując porę snu 1
Kyle Nieber / Unsplash

Kiedy byłam w ciąży z moim pierwszym dzieckiem, przeczytałam książkę, w której zalecono, aby noworodek nie spał do 22:00 lub później, ponieważ „wprowadziłby je w mój harmonogram snu i przespaliby całą noc”. Próbowałem (i próbowałem i próbowałem) tej metody przez ponad sześć tygodni, ponieważ nie chciałem niczego bardziej niż tego, żeby to dziecko było włączone mój harmonogram.

Byłoby niesamowicie, gdyby się udało. Położyłem go, kiedy byłem zmęczony i – puf! – obudziliśmy się w tym samym czasie szczęśliwi i weseli, jak mama i dziecko, które nieprzerwanie spało całą noc. Pomyślałam też, że byłoby wspaniale wyjść na kolację z moim ówczesnym mężem i obrócić się dookoła Targetu bez konieczności patrzenia na zegar i pędzenia do domu przed 19:00, bez obracania dyni.

Ale, niestety, nie tak to się stało w naszym domu.

Patrzyłem, jak mój syn ziewa, przecierałem oczy i dosłownie płakałem za sen każdej nocy około 18:30. Były to wszystko oznaki, że był gotów nazwać to dniem, rzucić ręcznik i już położyć się do łóżka. Ale starałam się go nie spać, mając nadzieję, że będzie tak zmęczony, kiedy moja noc dobiegnie końca, że ​​nie będę się obudził.

Zamiast tego płakał całą noc.

Gdy tylko zrezygnowałem z marzeń o beztrosce i możliwości pozostania na rodzinnym spotkaniu do ja Był gotowy do wyjścia i zacząłem zwracać uwagę na to, o czym mówił mi mój syn, kiedy był zmęczony, oboje byliśmy znacznie szczęśliwsi. I to szczęście sprawiło, że przez lata trzymałem się ścisłej pory snu. (Do licha, dekady.) Trzymałem się tego harmonogramu, jakby nie było innego wyboru, ponieważ tak naprawdę nie było… było jasne, że oba nasze nastroje zależą od tego, czy uda nam się spać na czas.

Ludovic Toinel / Unsplash

Kiedy miałam dwójkę pozostałych dzieci, nie bawiłam się, próbując trzymać się innego harmonogramu. Każdej nocy o siódmej leżały w łóżku, nie było „ifs”, „i” lub „ale”.

Teraz są nastolatkami i jeśli zapytasz ich o porę snu, uderzają się w czoło i mówią, jak denerwuję się, ponieważ nadal mam ścisłą (wczesną) porę snu około 9:30. Najwyraźniej jestem jedynym rodzicem na świecie, który ma taką zasadę i to naprawdę krępuje ich styl.

Ale o czym zapominają wam powiedzieć, to jak nie śpimy do północy każdego sylwestra, odkąd byli w szkole podstawowej. Albo w letnie noce, kiedy jesteśmy na imprezie i wszyscy jedzą kanapki z lodami, zbierają chipsy i dipy i patrzą, jak świetliki tańczą na nocnym niebie.

Aha, i Wigilia? Możesz o tym zapomnieć. Dopóki są w swoim pokoju za zamkniętymi drzwiami i nie są zbyt głośni, mówię im, żeby nie spali całą noc, jeśli chcą. Wymyślają listy rzeczy do zrobienia, aby nie zasnąć. Słyszę, jak grają w gry, opowiadają historie i śmieją się do późnych godzin nocnych. Nie ma mowy, żebym im powiedział, żeby to zamknęli i zabrali cenne wspomnienia, które tworzą.

Chociaż nie jest to normalna rzecz w naszym domu, jest to impreza okolicznościowa i warto. Następnego dnia zniosę zrzędliwość i brak energii, jeśli to oznacza, że ​​moje dzieci bawią się najlepiej w swoim życiu.

Specjalne okazje mają być właśnie takie – wyjątkowe. A według moich dzieci nie ma nic bardziej świętego niż patrzenie, jak ich matka wyrzuca przez okno zwartą rutynę i pozwala im spać do późna. Może dlatego, że jesteśmy tak urzeczeni filmem, wtedy my mieć żeby obejrzeć sequel, a wszyscy stają się głodni, więc równie dobrze mogę wyciągnąć popcorn z mikrofalówki i odkryć mój ukryty schowek w czekoladowych kulkach Lindta.

Moje dzieci są podobne do mnie, ponieważ nie są nocnymi markami, a ich umysły i ciała nie radzą sobie dobrze, gdy nie złapią wystarczającej liczby ZZZ. Mówię o łzach i bezwładnych ciałach oraz o niemożności zrobienia czegokolwiek, na przykład wyrzucenia ich smarkanej szmatki lub nie uderzył ich brata w gałkę oczną tylko po to, żeby to zrobić.

Snapwire / Pexel

To jest ja który musi podnosić kawałki i radzić sobie z ich niesfornością, kiedy pozwalam im nie spać po śnie. Co też jest dla mnie trudne, ponieważ czuję się jak w górze tylko wtedy, gdy mam niemożliwe 9 godzin drzemki w nocy.

Ach, ale kiedy widzę, jak moje dzieci biegają po podwórku mojej matki ze swoimi kuzynami, albo przytulają się na kanapie z blaskiem telewizora w ich oczach, albo decydują się zbudować fort w jednym ze swoich pokoi i tak dalej. spać ”razem z każdym wypchanym zwierzęciem, jakie kiedykolwiek posiadali, w jakiś sposób sprawia to, że wszystko jest tego warte.

Dopóki wrócimy do naszego regularnie zaplanowanego programu i będziemy się go trzymać przez większość czasu, okazjonalna luźna pora snu będzie jednym z najlepszych prezentów, jakie możemy dać naszym dzieciom. Kac, który zostawia, wydaje się dość mały, gdy zdasz sobie sprawę, że będą nosić te noce ze sobą do końca życia.