contador gratis Skip to content

Jesteśmy rodziną z ADHD, ale to nie znaczy, że musisz nas ostrożyć

adhd mom
Siphotography / iStock

Mój 7-latek, 5-latek i ja mamy ADHD i zawsze zapominamy o plecaku mojego najstarszego. Czasami nie udaje nam się wyciągnąć go z domu. Innym razem nie udaje nam się wydostać z samochodu. Są też dni, kiedy jego poobijany plecak z Gwiezdnych Wojen – wypychanie wychodzi, a ja nie zabrałem się za jego wymianę – faktycznie trafia do klasy. Kiedy kończy, upycha tam swoją pracę. Potem zostawia go na podłodze i truchtem.

Wiem, że to denerwuje większość matek w naszej spółdzielni. Mają razem swoje gówno. Blaise i ja jesteśmy kwadratowymi kołami stukającymi w dobrze zarządzanej maszynie. ADHD może to zrobić.

Bycie jedyną osobą, która nie może zaprowadzić swojego dziecka na zajęcia ze swoim plecakiem, jest izolacją, i wyobrażam sobie, że izoluje się jako dzieciak, który zawsze gdzieś zostawia swój plecak. A jeśli nie dzisiaj, to pewnego dnia dzieci wokół niego zaczną chichotać „To Blaise. ” Ale ten tik to nie Blaise. To choroba Blaise’a, nie on – i zasługuje na łaskę ludzi, którzy znają różnicę.

Blaise nie ma wielu przyjaciół ze swojej klasy. Nie wiem, co się tam dzieje, ale przyszedłem i znalazłem go siedzącego na krześle, podczas gdy wszystkie inne dzieci wykonują jakąś czynność, ponieważ za dużo mówił, za dużo się ruszał lub rozpraszał innych ludzi. Zawsze musi pożyczać książki, długopisy lub kredki z powodu wspomnianego wcześniej zapominania o plecaku. Potem szybko kończy pracę, by móc przejść do swojej ulubionej części: rysunku. Nie jest to typ dzieciaka, z którym inni chcą się przyjaźnić, zwłaszcza gdy dodasz, że jest mały, głośny, mówi poza kolejnością i jest bardzo, bardzo mądry.

Nie jesteśmy zapraszani na żadne urodziny.

I nie mam zbyt wielu bliskich przyjaciółek mamy. Cóż, może dwie lub trzy mamy. Są słodkie, ale trudno powiedzieć, czy są takie miłe, ponieważ naprawdę mnie lubią, czy też są naprawdę religijni. Inne mamy mówią „hej”. Pamiętają moje imię. Nie pamiętam ich nazwisk, co wprawia mnie w spiralę paniki, która uniemożliwia mi ich lepsze poznanie. Zawsze też piszę na telefonie z powodu pracy i ADHD, co jest odpychające, nawet gdy tłumaczę, że to do pracy. Więc moja mama przyjaciół pozostaje w sumie dwóch. Może trzy. Ludzie nie wychodzą z siebie, aby ze mną porozmawiać, poznać mnie lub zapytać o moje dzieci – nawet jeśli są na zajęciach moich dzieci.

Wtedy Blaise i 5-letni August zaczynają rzucać szyszkami w dzieciaki, bo plac zabaw znajduje się na skraju lasu, a to jest normalne zachowanie młodych chłopców. Dzieci to gubią i mówią moim dzieciom, że są „dziwakami”. Mówią, że nie chcą się z nimi bawić. Mówią, że są dziwni i uciekają przed nimi, jeśli się zbliżą. „Świetnie, nadchodzą Blaise i August” – słyszałem, jak mamroczą.

Wy, małe dupki, Chcę powiedzieć. Moje dzieci mają problemy z kontrolą impulsów. Mogę im powtarzać, żeby nie rzucali szyszkami, ale i tak zapomną i będą rzucać szyszkami, ponieważ są nie neurotypowe.

Bo właśnie to mamy Blaise, August i ja: zaburzenie neurologiczne. Nie zapominamy o plecaku Blaise’a, ponieważ jesteśmy leniwi, niedbali lub nieostrożni. Zapominamy o jego plecaku, ponieważ nasze ADHD uniemożliwia nam pamiętanie o wszystkich rzeczach, za które w danym momencie powinniśmy być odpowiedzialni, i dzięki Bogu to plecak, a nie dziecko, idzie. Rozumiem, że to irytujące, kiedy Blaise zostawia swój plecak w klasie, ale delikatne słowo przypominające mu i pomoc – „Blaise, nie zapomnij plecaka” – zdziałaby cuda w naszym życiu.

A jeśli chodzi o sprawy społeczne, jest to frustrujące. Gdybyśmy wszyscy mieli inną neurologiczną różnicę, ludzie przewracaliby się, aby być świadomym. Nie mieliby przeciwko mnie moich nawyków związanych z telefonem i innych dziwactw. Prawdopodobnie będą milsi dla moich dzieci, zaakceptują je za różnice i zdadzą sobie sprawę, że wnoszą swój własny cenny wkład w kulturę i społeczność.

Dlaczego ludzie nie mogą zrozumieć, że dzieci z ADHD nie chcą wyglądać na nieposłuszne lub nadmiernie hałaśliwe? Mają problemy z kontrolą impulsów. (I tak, pracujemy nad tym.) I nie chcę zachowywać się jak kosmiczny kadet, który nie pamięta nazwisk. Mam chorobę mózgu, która uniemożliwia mi przypominanie sobie prostych informacji o ludziach.

Po prostu nie pracujemy tak samo, jak większość ludzi, co oznacza, że ​​nie zawsze funkcjonujemy tak, jak oczekuje nas społeczeństwo. Trudno, kiedy nikt tego nie rozumie, kiedy nie chce lepiej poznać mnie lub moich chłopców.

Dlaczego mieliby to robić? Jesteśmy niezorganizowaną, szaloną rodziną. Kiedy usuwamy ADHD z równania, po prostu wyglądamy po prostu aspołecznie. Ale oni wiedzieć mamy ADHD. Więc potrzebujemy trochę łaski. Potrzebujemy trochę świadomości. A przede wszystkim potrzebujemy zrozumienia i wsparcia.