Karcenie dziecka, gdy nie może dorosnąć

Karcenie dziecka, gdy nie może dorosnąć

mała dziewczynka na playgroung

little-girl-on-playgroung Zdjęcie za pośrednictwem Shutterstock

„Musi się nauczyć, że nie może tego zrobić” – powiedziałem do męża. „Nie może dorosnąć, myśląc, że…” a potem mój wyrok umilkł.

Jest wiele rzeczy, których dziecko musi się nauczyć, zanim dorosnie, ale co, jeśli istnieje duże prawdopodobieństwo, że Twoje dziecko nie dorośnie? A co, jeśli czas, który miałeś z nimi, był ograniczony? Czy poświęcanie tego czasu na nauczanie ich dzielenia się i zachowywania, rzeczy, których mogą nie potrzebować, jeśli nigdy nie dorosną, staje się mniej ważne?

Co za przerażająca sytuacja, o której trzeba pomyśleć, ale niestety tak się dzieje.

A co by było, gdyby lekarz powiedział Ci, że czas, który zostało Twoje dziecko, się kończy? Jak spędzasz ten czas?

Trudno mi było to rozgryźć. Kiedy moja córka miała cztery miesiące, zdiagnozowano u niej coś, co powiedziano mi, że jest „prawdopodobnie śmiertelną chorobą genetyczną”. Ze względu na rzadkie występowanie tego schorzenia nie dowiedziałem się, zanim miała prawie trzy lata, że ​​chociaż ma rzadką chorobę genetyczną, najprawdopodobniej nie umrze z tego powodu.

Te kilka lat było, co zrozumiałe, trudnych, ale wśród tematów, które w oczywisty sposób przychodzą mi na myśl, myśląc o utracie dziecka, są normalne codzienne sytuacje, których po prostu nie ma w typowych książkach dla rodziców.

Jak karcić dziecko, które może nie być tutaj, aby czerpać korzyści z jego wyuczonego zachowania? Czy w ogóle tracisz na to czas? To niewygodne, aby o tym myśleć, ale tak bardzo prawdziwe, gdy mamy do czynienia z taką sytuacją.

Całe niemowlęctwo mojej córki spędziłam w okresie niemowlęcym, krytyczne lata nauki na wydziale zachowania, nie wiedząc, czy cokolwiek, czego ją uczę, jest tego warte. W książkach dla rodziców nie było rozdziałów na ten temat; w magazynie dla rodziców w tym miesiącu nie było artykułu o znaczeniu dyscyplinowania (lub nie) umierającego dziecka. Zrobiłem jedyną rzecz, jaką mogłem zrobić w tej sytuacji i skontaktowałem się z innymi mamami ze złamanym sercem i to, co uznałem, nie było wcale pomocne; nikt z nas nie wiedział, co robić.

Minęło już kilka lat, moja córka ma sześć lat i codziennie jestem wdzięczna za cud, którym jest. Gdy dorastała, patrzyłem, jak łamią się serca mamy, której dzieci nie rosły razem z nią. Nikt z nas nigdy nie wymyślił głupiego sposobu na zdyscyplinowanie umierającego dziecka, ale jakoś odnaleźliśmy swoją drogę.

Najważniejszą zasadą, jakiej nauczyliśmy się, dyscyplinując nasze nieuleczalnie chore dziecko, było to, że nie ma żadnych zasad. Każda rodzina musi zrobić to, co dla niej najlepsze. Jeśli chodzi o to, jeśli to działa dla Ciebie, będzie działać najlepiej dla Twojego dziecka.

Również:

Nie ma sądów. Nikt nie może oceniać sposobu, w jaki wychowujesz swoje umierające dziecko. Ludzie po prostu uwielbiają udzielać porad dla rodziców, prawda? Rozdają wskazówki, triki i niechciane sugestie, ale jeśli chodzi o umierające dziecko, nie wolno im tego robić. „Jeśli moje dziecko nie będzie tu na zawsze, nie będziesz krytykować tego, jak wychowuję je w tej chwili. Mam dość czuć się źle, a ty nie możesz sprawiać, żebym czuł się gorzej ”.

Zastrzegasz sobie prawo do elastyczności. Ścisłe rodzicielstwo jest obecnie wściekłością. „Dzieci potrzebują struktury, sporządzają plan i trzymają się go”. Cóż, wszystko jest w porządku i dobrze, dopóki życie nie wyrwie planu spod twoich stóp. Pozwól sobie na płynność. Twoje życie drastycznie się zmienia, a życie Twojego dziecka zmienia się katastrofalnie. Nie ma nic złego w sobie i dziecku, kiedy tego potrzebujesz. Masz pozwolenie.

Nie żałujesz tego, jak zdecydujesz się ich karcić. Każdy rodzic żałuje rzeczy, które chcieliby zrobić inaczej, to normalne. Kiedy jednak czas spędzony z dzieckiem jest znacznie krótszy, niż się spodziewałeś, nie możesz go zmarnować na żałowanie. Zrób wszystko, co możesz, korzystając z dostępnych opcji i w jakiś sposób znajdź z nimi pokój.

Kiedy jedyne, co ci zostanie, to wspomnienie osoby, która trzymała twoje serce, upewnij się, że te wspomnienia są stworzone z życia, które cieszyłeś. To, jak zdecydujesz się kształtować swoje życie w tym czasie, zależy od Ciebie.

Pamiętasz, pierwszą zasadę? Nie ma zasad.

Ten artykuł ukazał się po raz pierwszy w Lifetime Moms