contador gratis Skip to content

Karmienie mieszanką uczyniło mnie lepszą mamą

funkcja formuły
Ridofranz / Getty

„Karmienie piersią czy butelką?” Kilkakrotnie byłam o to proszona podczas porodu i porodu mojego pierwszego dziecka.

Miałam wrażenie, że wszyscy – chyba że fizycznie niezdolni – karmią piersią. Kto po prostu karmi butelką bez powodu?, Myślałem. Moja siostra przeszła podwójną mastektomię i nie mogła karmić piersią, ale to jedyny powód, dla którego myślałam, że ktoś odmówi.

I tak bez namysłu powiedziałem „karmienie piersią” z lekką nutą wyższości w głosie. Chłopcze, czy to wróci i mnie ugryzie – dosłownie.

„Pierś jest najlepsza” wypaliła mi się w mózgu i nawet nie wiedziałam, skąd się wzięła.

„Siara to płynne złoto”, ktoś mi powiedział – i rzeczywiście wyglądało to prawie w ten sposób, w ciągu pierwszych kilku godzin macierzyństwa wydobywały się drobinki niemal złotego blasku.

Jednak wyrażenia, o których nikt nie pomyślał, aby umieścić je w instrukcji karmienia nowej matki, były takie:

“Ciężko jak diabli.”

Albo ten:

„Noże do sutków”.

Byłam nieco przerażona ludzkim dzieckiem wychodzącym z bardzo małego otworu, ale ani razu nie pomyślałam o piekącym bólu, który może wystąpić, gdy wspomniane dziecko wysysa twoje sutki do sucha przez 24 godziny na dobę.

Żadna ilość lanoliny nie mogła złagodzić problemów, które miały nadejść.

Płakałam na jego bujanym fotelu, od czasu do czasu jęcząc z bólu, gdy ten pierwszy gorący błysk ssania zatopił się w moim sutku jak ugryzienie wampira.

Nie chciał zatrzasnąć, więc wyszła stała osłona brodawki. Nie mogłam objąć jego ustami piersi (czy wierzysz, ile piersi musi wejść do tych malutkich ust?). Co kilka dni widywałem się z konsultantem laktacyjnym. Przez całą noc co kilka godzin znosiłem coś, co przypominało kłucie w piersi. Ssał przez półtorej godziny, a ja nie miałam pojęcia, co się dzieje.

Okazuje się, że niewiele. Mój syn stracił prawie 2 funty (obniżając go do nieco ponad 5 funtów) w pierwszych dwóch tygodniach jego życia i byłem przerażony na każdym kroku. Nie pił wystarczająco dużo mleka. Nie robiłem wystarczająco dużo mleka. Cierpiałem, krwawiłem, byłem wyczerpany i zdesperowany.

Miałem obsesję na punkcie jego wagi, bojąc się, że spadnie z dnia na dzień bez mojej wiedzy. Moje problemy z karmieniem piersią zaostrzyły namacalną walkę z lękiem poporodowym, który stał się o krok od męża, który również był na krawędzi jako pierwszy ojciec.

Po kilku tygodniach zacząłem wyłącznie odciągać pokarm, co stało się potem całym moim życiem. Wstań co kilka godzin, aby odciągnąć, a następnie nakarmić go butelkami (z niedowagą, kazano nam budzić go co najmniej co 3 godziny), myć części butelek, gotować je, mieć problemy z zasypianiem pomiędzy kolejnymi rundami ruletki zrobić 2 uncje lub 6 uncji tym razem? Czy musiałbym uzupełniać formułę? Czy miał dość?)

Moja „ładna” pompa – elektryczna podwójna pompa Ameda – albo źle działała, albo po prostu nie spełniała swojego zadania, więc wynajęliśmy pompę szpitalną, która kosztowała i kosztowała ramię i nogę, ale wydawało się, że wystarczy.

Słyszałem głosy w Internecie, które mówiły, że karmienie piersią to piękne doświadczenie więzi. Czytałem posty na blogach kobiet, które były smutne, gdy odsadzały swoje roczki. Rok w tym mlecznym czyśćcu brzmiał jak wieczność. O co chodzi z tym „rocznym celem”, o którym widziałem tak wielu ludzi piszących na wszystkich mamusyjnych grupach na Facebooku? Poczułem się jak porażka zaledwie po miesiącu.

Wypiłem kozieradkę jak nałóg i sączyłem herbatę Mother’s Milk, podjadając ciasteczka laktacyjne przez całą dobę. Podobnie jak „opaski morskie”, które próbowałem założyć, aby pozbyć się porannych mdłości w pierwszym trymestrze, te „kuracje” wyglądały na całkowite BS.

Konsultant laktacyjny zachęcił mnie do dalszych prób. Zaleciła suplementację formułą, dzięki której każda butelka mleka z piersi czuła się jak święty eliksir żyjący w mojej lodówce. Nie mogłam pozbyć się wrażenia, że ​​nie dawałam dziecku tego, co najlepsze, kiedy suplementowałam mleko modyfikowane.

Ale potem zaczął przybierać na wadze. Wolny od tortur sutków zacząłem stopniowo odzyskiwać swoje ciało i zdrowie psychiczne. Dodatkowa formuła odżywiała moje dziecko, kiedy nie mogłam. Powoli wprowadzałam więcej i wycofałam się z mleka matki. Tak się złożyło, że mój nastrój i radość jako mama zaczęła się poprawiać.

Po około 10 tygodniach karmienia piersią, które zmieniły się w niezadowolenie i walkę z odciąganiem pokarmu, przeszłam całkowicie na karmienie mieszanką. Nigdy nie straciłam poczucia więzi (w rzeczywistości czułam się bliżej niego, kiedy nie miałam obsesji na punkcie tego cholernego mleka) i byłam o wiele szczęśliwsza, ponieważ lęk się zmniejszył i mogłam skupić się na byciu najlepszą mamą, jaką mogłam być. Wyszedł płacz lub stres związany z karmieniem piersią. BYŁEM. WOLNY.

Dwa lata później, Urodziłam drugie dziecko. Presja była coraz większa i powiedziałem sobie: „Muszę spróbować”. Przewiń do przodu do 24 godzin po jej urodzeniu, po tym, jak doświadczyłem już kłucia, zakrwawionego sutka, osłony brodawki i sugestii „odciągania pokarmu” tej nocy. ”

Po wyjściu ze szpitala czułam tylko przerażenie. Następstwa narodzin mojego syna wróciły do ​​mnie, jakbym miał jakiś matczyny zespół stresu pourazowego. Zrobiło mi się niedobrze na myśl o ponownym przejściu przez to wszystko – i przejściu bezpośrednio do wyłącznie pompowania dźwięku jak wyrok więzienia.

Wyraziłem swoje trudności pielęgniarce dyżurnej tamtej nocy, ponieważ powiedziała mi, że ona również ma „miłość-nienawiść do karmienia piersią”.

„Nie ma dla mnie miłości”, powiedziałem: „To tylko nienawiść”.

A potem dała mi wspaniały prezent.

„Wiesz, jeśli zdecydujesz, że nie chcesz karmić piersią, po prostu daj nam znać. To twoje dziecko. Po prostu karm swoje dziecko – powiedziała z życzliwością w głosie.

Przełknęłam łzy, poważnie rozważając odstąpienie od karmienia piersią i podanie mieszanki dla niemowląt, co jest w rzeczywistości cudownym wynalazkiem, który każdego dnia ratuje życie dzieci na całym świecie. Tak jakbyśmy prawdopodobnie wszyscy pili formułę w naszych koktajlach ze względu na całą zawartość witamin, które są w nich zawarte.

Kolejnych kilka godzin spędziłem na modlitwie, w Google i wysyłaniu SMS-ów do przyjaciół. Mój mąż zachęcał mnie do karmienia mieszanką, jeśli tego chciałam. Moi najbliżsi przyjaciele wysłali mi SMS-a ze wsparciem, wspominając przyjaciela, który adoptował noworodka, który miał być pijany. Inna koleżanka przypomniała mi, że oboje jej maluchy na mleko modyfikowane karmione z wyboru i są teraz zdrowymi, szczęśliwymi 9- i 6-latkami.

Znalazłem grupę „Formula Feeding Mommies” na Facebooku i natychmiast dołączyłem. Oglądanie zdjęć maluchów i łączenie się z tysiącami innych mam, które tak jak ja, zdecydowały się na karmienie formułą, sprawiło, że czułam się mniej samotna.

Zawołałem pielęgniarkę na salę szpitalną i powiedziałem jej, że nie będę karmić piersią. W tym czasie miałam nową pielęgniarkę, która powiedziała: „Dobra, świetnie, przyniosę kilka butelek”, a następnie powiedziała mi, że podjęła taką samą decyzję ze swoim drugim dzieckiem po wielu zmaganiach z pierwszym dzieckiem.

To był znak. Kiedy podjąłem decyzję, było to tak, jakby ktoś podniósł ciężar, a powrót do domu przestał być karą orzeczoną przez sąd. Nasze noworodkowe doświadczenie nagle stało się pełne światła i możliwości. Nie musiałam torturować się karmieniem piersią, a moje dziecko nie umrze z tego powodu.

Tak więc jesteśmy, za 10 dni. Mój noworodek jest karmiony. Ona jest szczęśliwa. Przybiera na wadze. I teraz jestem szczęśliwy. Lekarze i pielęgniarki muszą zapytać Cię o „karmienie piersią lub butelką”, aby ocenić sytuację dziecka, ale pytają o to bez oceny, ponieważ karmienie mieszanką jest całkowicie akceptowalnym wyborem.