contador gratis Skip to content

Kiedy chciałem pomóc, pomyślałem o kurczaku

rodzinna kolacja

Moja matka gotowała duże, jednogarnkowe posiłki, które Mark i ja nadaliśmy okrutnym przydomkom, takim jak „Sludge” (szeroki makaron jajeczny z mieloną wołowiną i tajemniczą mieszanką mrożonych warzyw) lub „Death Warmed Over”, danie z kurczaka i ryżu, które byłyby smaczne, gdyby nie obfitość fasoli lima. Mój ojciec posadził i zajął się sprzątaniem.

Garnek „Death Warmed Over” może nas zabrać od niedzieli do środy. Pamiętam ulgę, kiedy łyżka do serwowania otarła się o dno. Ale bez względu na to, co było na naszych talerzach, spotkaliśmy się o szóstej, a wszystko razem z naszymi ogromnymi apetytami i wiadomościami z naszych dni – lamentami, hiperbolą, triumfami i porażkami. Wtedy to wszystko rozłożyliśmy.

Gdy serwetka znalazła się na kolanach, starałeś się być dobrym towarzystwem, nawet jeśli byłeś gburowatym nastolatkiem lub zmęczonym rodzicem.

Jeśli nie było cię przy stole o 18:00, wymagane było wyjaśnienie.

„Driver’s ed. z panem Viviano ”.

„Spotkanie podwójne kontra Plainfield”.

„Dostawa żwiru”.

„Renesans we Włoszech”.

Pojawiłeś się dla rodziny. Gdy serwetka znalazła się na kolanach, starałeś się być dobrym towarzystwem, nawet jeśli byłeś gburowatym nastolatkiem lub zmęczonym rodzicem. Dowcipy, zagadki, plotkarskie anegdoty, historie z gazet – zakres akceptowanych tematów był szeroki. Czasami się do siebie nawzajem. Mark i ja staraliśmy się rozśmieszyć naszych rodziców.

Teraz mam męża, który dorastał i jadł kolację o 17:15. Mamy dwójkę własnych dzieci. Nasza czwórka ściga się oddzielnie przez cały dzień. Czasami czuję, że wszystko, co robię, to pożegnanie się z trzema moimi ulubionymi ludźmi.

„Do widzenia, do zobaczenia później, miłego dnia! PA!”

To znaczy do obiadu. Dążymy do 6, czasami jest to 7:30. Uwielbiam słyszeć wszystkie wiadomości, które wychodzą z prasy: kto wpadł w kłopoty w szkole, kto się podkochuje, kto strzelił gola lub go bronił, kto czyta jaką powieść, słyszał coś dziwnego w NPR lub dokonał niebezpiecznej zmiany pasa. Posiłek jest jak magnes, który ponownie przyciąga nas do siebie, gdy zachodzi słońce. Często przy naszym stole jest jeszcze jeden piłkarz lub znajomy, który mógł wpaść około 6 osób. Rodzinny obiad zapewnia w razie potrzeby.

Niedawno mój 8-latek powiedział, że chce pokroić ogórki na naszą sałatkę.

„Czy ogórki nie są dzisiaj naprawdę dobre?” zapytał, kiedy wszyscy usiedliśmy.

– Przecięłaś je, prawda? powiedział jego starszy brat. “Dobra robota.”

„Dzięki za pomoc”, powiedział mój mąż.

U naszego sąsiada zeszłej zimy zdiagnozowano raka okrężnicy. Jego dzieci chodzą do szkoły z moimi dziećmi. Chciałem być pomocny, ale nie byłem pewien jak. Zrobiliśmy wspólne przejazdy; ich dzieci przyjechały pojeździć na tyrolce i obejrzeć film z moimi dziećmi. Ale nie wydawało mi się, że robię wystarczająco dużo.

Pewnego czwartku, kiedy zbierałem kurczaka na obiad, kupiłem drugiego ptaka i upiekłem go też dla sąsiadów. Postawiłem go na ich werandzie, gorący, tuż przed kolacją. Moi sąsiedzi napisali z podziękowaniami. Zacząłem wysadzać ptaka w każdy czwartek. Kiedy leczenie zmieniło się z chemii na promieniowanie, dodałem ziemniaki i warzywo, wszystko razem wrzucone do aluminiowej patelni, którą można było poddać recyklingowi lub nie.

Poznałem ich harmonogram na czwartek; Zapowiedziałem rezygnację, wysyłając SMS-a z głupim dowcipem o kurczaku lub prostym „gdakaniem” Mijały tygodnie i pory roku, trafiam w każdy czwartek.

To, co robię dla mojej rodziny, robię dla ich.

Jedzenie jest świeże, ekologiczne, kolorowe i przygotowane z miłością. Piersi, udka lub cały ptak doprawione solą, pieprzem, ziołami i cytryną lub w kąpieli z mlekiem kokosowym. Pieczone baby holenderskie lub palczaste ziemniaki, smażony jarmuż, haricot verts z cebulą lub pieczonymi brokułami i jasną papryką. Czasami jest ocet sałatkowy z ciecierzycy lub soczewicy z dużą ilością cebuli i pietruszki. To, co robię dla mojej rodziny, robię dla ich.

W ostatni czwartek frontowe drzwi były otwarte, a mój sąsiad i jego syn siedzieli na kanapie w salonie, dyskutując o sztukach Samuela Becketta (bez żartów!). Oddałem patelnię i dwa tygodnie po operacji uściskałem sąsiada. Jego żona i córka pojawiły się z przeciwległych kątów domu i włączyły się do teatralnej dyskusji. Wspaniale było patrzeć, jak mój sąsiad rozbija się między żoną a dziećmi. To była najlepsza część mojego dnia.

Nie czekałem, żeby sprawdzić, czy wtedy jedli, czy też zostawili jedzenie na później. Bez znaczenia. Mogliby kontynuować dyskusję Czekając na Godota i Ostatnia taśma Krappa, nikt nie musi czyścić blatu i rozgrzewać piekarnika. Kiedy poczuł głód, mogli oderwać folię z patelni i wkopać.

Poszedłem do domu, do własnej rodziny. Czułem się trochę pomocny dla moich sąsiadów. Lubię myśleć, że kolacja, którą podrzuciłem, działa jak magnes rodzinny, podobnie jak w moim domu. Zamiast gotować obiad i sprzątać go, przynajmniej w czwartki, mogą od razu przejść do wspólnego posiłku. Może spróbuj się rozśmieszyć, tak jak ja i mój brat.

Odkąd prawie rok temu zacząłem gotować dla sąsiadów, przekonałem się, że jedyną rzeczą lepszą od rodzinnego obiadu jest rodzinny obiad dla dwóch rodzin. Dzisiaj moi sąsiedzi odwiedzą przyjaciół na święto Dziękczynienia. W następny czwartek odbieram z nimi miejsce, w którym skończyliśmy.