Kiedy jesienią przychodzi do szkoły, rodzice są potępieni

Kiedy jesienią przychodzi do szkoły, rodzice są potępieni

szkoła-rodzice-są-przeklęci-w każdym razie-1
Straszna mama i Courtney Hale / Getty

Cholera, jeśli to zrobimy, cholera, jeśli nie.

Tak właśnie czuję się jako rodzic podróżujący edukacyjną podróż mojego dziecka, podczas gdy globalna pandemia zdrowia sieją niezgłębione spustoszenie w naszym kraju i jego mieszkańcach.

Ludzie, na których mi najbardziej zależy?

DZIECI.

Dzieci, które nie miały innego wyboru, jak tylko potajemnie się przystosować, gdy pod koniec ostatniego roku szkolnego przyszła faza wiosenna, ok, zamierzamy przedłużyć przerwę, ok, nadal nie możesz wrócić, ok, a teraz jesteśmy -learning DLA. THE. ODPOCZYNEK. Z. ROK.

W zbliżeniu byli na Zoom i dla większości poszło dobrze. Ale dla niektórych to nie było dobre. Nie byli zmotywowani, zaangażowani ani chętni.

BEZ WINY NAUCZYCIELI LUB ICH RODZICÓW.

A teraz większość z nas odchodzi od zmysłów, próbując zdecydować, co robić jesienią, jeśli mamy wybór, co wydaje się, że wielu z nas (na szczęście) to zrobi.

Czy wysyłam moje dziecko do ich kampusu z cegły i zaprawy, ryzykuję narażenie ich na koronawirusa i martwię się o ich zdrowie fizyczne

każdy.

pojedynczy.

dzień?

A może trzymam je w domu, ryzykuję ich narażeniem

wymagające środowisko e-learningowe,

Internetowe lekcje skrzypiec w nauczaniu domowym vgajic / Getty

ekstremalna nuda,

oraz niepokój społeczny i emocjonalny spowodowany brakiem interakcji z ludźmi w podobnym wieku?

Czy wysyłam moje dziecko do ich murowanego kampusu, wiedząc dobrze, że chociaż jest w stanie nosić maskę przez 8 godzin, w końcu się nią zmęczy i opuści paski?

A może trzymam je ze sobą w domu, doskonale wiedząc, że (dosłownie) będą oddychać swobodnie, bez maski, w naszym domu, ale tylko wśród rodziców i rodzeństwa, którym zaczynają się męczyć?

Czy wysyłam moje dziecko do ich murowanego kampusu, aby mogło zabrać się do pracy?

Czy wysyłam moje dziecko do ich murowanego kampusu, aby nie odwracać uwagi od mojego?

A może trzymam je w domu, ponieważ TO właśnie zadziała, jeśli chodzi o ochronę mojego dziecka i innych osób przed szkodliwym działaniem wirusa?

Czy odsyłam moje dziecko z powrotem do szkoły, ponieważ chce iść i chcę, aby poszło?

CZY ZATRZYMUJĘ ICH W DOMU, PONIEWAŻ CHCĘ ŻYĆ?

I oczywiście ich przyjaciele i nauczyciele.

Jeśli brzmi to dramatycznie, to po prostu może być.

A może tak nie jest.

I to jest cholerna łamigłówka, która wprawiła nas rodziców w zakłopotanie co do prawdziwego „właściwego” postępowania, zarówno dla naszych dzieci, jak i rodziny, ale także

Hrabstwo,

stan,

i społeczeństwo jako całość.

Nie wiem jeszcze, jaka jest moja decyzja i podejrzewam, że więcej się zmieni w ciągu kilku tygodni, które pozostały, zanim będę musiał ją podjąć.

Jest jednak jedna rzecz, której jestem pewien, że bez względu na to, co wybierze każdy z nas, jesteśmy przeklęci, jeśli to zrobimy, i przeklęci, jeśli nie.

A ponieważ tak jest, po prostu musimy

zaufaj naszej intuicji,

w sobie,

i módlcie się do niebios, aby ze względu na rodziców na całym świecie, ktokolwiek ma amerykańską lalkę Voodoo, będzie tak samo zmęczony szturchaniem, jak my musimy żyć w męczącym wieku korony.